Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

CIĄGLE NIE WIADOMO KIEDY PIERWSZA ROZPRAWA

Tomasz Urbański | 2018-09-25 12:20

(Zawiercie) 24 września w Sądzie Rejonowym w Myszkowie miała odbyć się pierwsza rozprawa dotycząca afery korupcyjnej w zawierciańskim Powiatowym Urzędzie Pracy. Decyzja dotycząca terminu zapadła na posiedzeniu technicznym 4 czerwca. Orzekać w procesie miał sędzia Karol Gondro, który do niedawna pełnił funkcję prezesa myszkowskiego sądu. Został on jednak delegowany do orzekania w Sądzie Okręgowym w Częstochowie i zmienił się sędzia, który ma zająć się sprawą.


 

Przypomnijmy policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Katowicach od dłuższego czasu rozpracowywali grupę urzędników z Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu, którzy przekraczając swoje kompetencje, udzielali pomocy w uzyskaniu dotacji i wyłudzaniu środków pochodzących z budżetu państwa na prowadzenie m.in. działalności gospodarczej. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego prokurator skierował w tej sprawie akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Zawierciu.


 

Aktem oskarżenia objęto łącznie 23 osoby w wieku od 23 do 67 lat, w tym trzech urzędników Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu, którym przedstawiono łącznie 127 zarzutów. Sprawę nadzorował Śląski Wydział Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji PK.


 

O sprawie zrobiło się głośno wtedy, gdy w związku z nią zatrzymano m. in. byłą dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu Annę R. i jej syna. Wieloletniej dyrektorce zarzucano, że doprowadziła do powstania wewnątrz urzędu układu, ujawniała tajemnicę służbową i faworyzowała wnioski o dofinansowania „pilotowane” przez jej syna. Oprócz emerytowanej dyrektorki i jej syna zatrzymano wtedy w związku z tą sprawą jeszcze dwie urzędniczki zatrudnione w PUP, jednego z pośredników w załatwianiu dotacji oraz osobę, która dotację otrzymała. Szybko okazało się, że sprawa jest bardzo rozwojowa i ostatecznie aktem oskarżenia objęto aż 23 osoby. Osiemnastu prokurator zarzucił przekazywanie korzyści majątkowych w zamian za uzyskanie dotacji z Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu. Jedną osobę oskarżono o poświadczenie nieprawdy w dokumentach.


 

Akt oskarżenia początkowo został skierowany do Wydziału II Karnego Sądu Rejonowego w Zawierciu. Prokurator złożył co do kilku oskarżonych wniosek w związku z dobrowolnym poddaniem się przez tych oskarżonych karze. Potem ówczesny prezes Sądu Rejonowego w Zawierciu Paweł Cisowski poinformował, że sprawa została przydzielona sędziemu referentowi, który złożył oświadczenie o wyłączenie go od rozpoznawania sprawy. Okazało się wtedy, że jednym z oskarżonych jest mąż sędzi orzekającej w Sądzie Rejonowym w Zawierciu.


 

ZMIANY W SĄDACH


 

Prezesem Sądu Rejonowego w Zawierciu została Monika Jurek - Dziuba. Prezesem Sądu Rejonowego w Myszkowie nie jest już z kolei Karol Gondro. Obecnie prezesem myszkowskiego sądu jest Magdalena Strzelczyk. Byliśmy zainteresowani, czy termin rozprawy związanej z aferą korupcyjną w zawierciańskim PUP jest aktualny. Jak poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz termin został odwołany i nie wyznaczono jeszcze nowego.


 

- Informuję ponadto, że powodem odwołania terminu była zmiana sędziego referenta, którym obecnie jest SSR Marek Zachariasz, gdyż SSR Karol Gondro został delegowany do orzekania w Sądzie Okręgowym w Częstochowie - napisał Dominik Bogacz. (mpp)



Galeria zdjęć

Komentarze