Kurierzawiercianski.pl

CZY MOŻE MIEĆ ZWIĄZEK Z OFIARĄ MORDERSTWA?

Tomasz Urbański | 2017-11-27 12:20

(Poręba) 6 listopada z terenu jednej z posesji w Porębie przy ul. Konstruktorskiej na lawecie wywożone były auta i różne części. Jak się potem okazało pracowali tam również policjanci, którzy zabezpieczali samochody. Czy ta sprawa może łączyć się z inną, opisywaną przez media, także te ogólnopolskie? - Prowadziliśmy na miejscu czynności związane z zabezpieczeniem pojazdów i elementów samochodów. W tej chwili sprawdzamy, czy te elementy mogły pochodzić z kradzieży – przekazał nam w rozmowie telefonicznej oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu Andrzej Świeboda.

 

Na stronie Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach pojawił się natomiast komunikat o śmierci (właściwie o zabójstwie) 38-latka z Bytomia.

 

- Czy mężczyzna ten mógł wynajmować dom w Porębie przy ul. Konstruktorskiej (powiat zawierciański)? Skoro w komunikacie policjanci napisali, że mężczyzna ten był poszukiwany listem gończym, to czy ukrywał się właśnie w tej miejscowości? Jakiego typu „nielegalne interesy”, o których wspominają funkcjonariusze w komunikacie mógł prowadzić 38-latek, którego ciało znaleziono w lesie w Katowicach? Czy ta sprawa łączy się z policyjną akcją, którą kryminalni przeprowadzili 6 listopada w Porębie? Jeżeli tak, to w jaki sposób? Na miejscu przy ul. Konstruktorskiej funkcjonariusze zabezpieczali pojazdy i elementy samochodów. Czy te pojazdy były zabezpieczane na terenie nieruchomości wynajmowanej lub zamieszkiwanej przez 38-letnią ofiarę, której ciało znaleziono w lesie w Katowicach? – takie pytania wysłaliśmy do rzecznika prasowego KPP w Zawierciu Andrzeja Świebody, prokurator rejonowej Prokuratury Rejonowej Katowice Południe Bogusławy Szczepanek-Siejki i rzeczniczki prasowej Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach Aleksandry Nowary.

 

Ostatnia z wymienionych odesłała nas jedynie do wspomnianego już wyżej komunikatu na stronie KWP w Katowicach (dostępny pod linkiem http://slaska.policja.gov.pl/kat/informacje/wiadomosci/217228,Zabil-dla-luksusowego-auta.html), na który powoływaliśmy się już w pytaniach.

 

- W związku z tym, że w tej sprawie toczy się śledztwo, nie jestem upoważniona do udzielania innych informacji dot. tego postępowania – napisała A. Nowara.

 

- Z uwagi na dobro toczącego się śledztwa, nie widzę możliwości udzielania informacji w podanym zakresie – czytamy natomiast w odpowiedzi z Prokuratury Rejonowej Katowice Południe z 8 listopada.

 

ZWŁOKI ZNALEZIONE W LESIE

 

Wszystko zaczęło się od tego, że kryminalni z katowickiej komendy wojewódzkiej zatrzymali 18-latka, który jest podejrzany o zabójstwo 38-letniego mieszkańca Bytomia. - Zwłoki mężczyzny odnaleziono 1 listopada w Lesie Murckowskim w Katowicach. Początkowo wszystko wskazywało na to, że mężczyzna mógł zginąć z rąk osób, z którymi prowadził nielegalne interesy. Jak szybko ustalili śledczy, motywem zbrodni był rabunek – napisali 7 listopada funkcjonariusze na slaska.policja.gov.pl.

 

1 listopada dyżurny katowickiej komendy został powiadomiony o odnalezieniu ciała mężczyzny w kompleksie leśnym, przy ulicy Szarych Szeregów w Katowicach.

 

- Sprawa nie była prosta, bowiem początkowo nie była znana tożsamość ofiary. W czwartek wieczorem sprawę przejęli policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Już następnego dnia śledczy ustalili, że odnalezione zwłoki, to ciało 38-letniego mieszkańca Bytomia. Wszystko wskazywało na to, że mężczyzna został zamordowany. Śledczy przyjęli kilka hipotez, które dokładnie sprawdzali i weryfikowali. Przypuszczali, że mężczyzna, który miał bogatą przeszłość kryminalną oraz był poszukiwany listem gończym, mógł zginąć z rąk osób, z którymi prowadził nielegalne interesy. Sprawdzając ten trop weryfikowali także inne wersje śledcze. Kryminalni dowiedzieli się, że jakiś czas temu mężczyzna zrealizował swoje marzenie i kupił sobie luksusowy samochód. Niedługo po tym, postanowił go sprzedać. Jak się jednak okazało, auto zniknęło. Policjanci szukając tego samochodu ustalili, że ktoś nim regularnie jeździ. Fakt, że auto pojawiało się w centrum Katowic zarejestrował miejski monitoring. Śledczy sprawdzili miejsca, gdzie mogło się znajdować. Trop prowadził do parkingu jednej z katowickich galerii handlowych. Tam kryminalni wkroczyli do akcji i zatrzymali 18-letniego kierowcę pojazdu. Podejrzenia kryminalnych, okazały się słuszne. Mężczyzna miał związek ze śmiercią 38-latka. Wszystko wskazuje na to, że zbrodni tej dokonał na tle rabunkowym – można wyczytać w informacji na stronie KWP w Katowicach.

 

Jak wskazują policjanci chodziło o luksusowy samochód wart około 150 tys. złotych, który ofiara wystawiła na sprzedaż w jednym z portali aukcyjnych.

 

- Nastolatek umówił się z ofiarą pod pretekstem zakupu samochodu. Następnie zamordował mężczyznę, a chcąc zatrzeć ślady próbował spalić ciało i porzucił je w lesie. Od śmierci 38-latka młody mężczyzna jeździł skradzionym samochodem. Podczas zatrzymania do auta wsiadali z nim nastoletni znajomi, których postanowił zabrać na przejażdżkę. Jego namierzenie zajęło kryminalnym kilka dni. Teraz stanie przed obliczem temidy. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu zabójstwa. Grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności – relacjonowali funkcjonariusze na stronie policji śląskiej.

 

Czy sprawa opisywana w informacji na stronie katowickiej komendy łączy się z policyjną akcją w Porębie? Na ten temat policja i prokuratura na razie najwyraźniej postanowiły milczeć. Mieszkańcy spokojnego osiedla, na którym policja zabezpieczała samochody nie zauważyli w swojej okolicy niczego niepokojącego i zgodnie przyznają, że nie interesowali się tym, co działo się na wspomnianej posesji. (mpp)



Galeria zdjęć

Komentarze