Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

DLA PIS-u… MIASTO OSTATNIEJ SZANSY

Tomasz Urbański | 2018-10-29 09:00

(Myszków) W Żarkach w pierwszej turze pewnie wygrywa Klemens Podlejski. W Poraju PiS (formalnie Danuta Służałek-Jaworska, szefowa struktur PiS w gminie startowała z własnego komitetu) dostała baty, mimo potężnej czarnej kampanii, najpierw przeciwko wójtowi Łukaszowi Stacherze, później zwyciężczyni wyborów Katarzynie Kaźmierczak. Że gmina nieudolna, zadłużona itd. PiS-owi nie pomogła nawet skandaliczna publicystyka Najwyższej Izby Kontroli, artykuł komentujący sytuację finansową gminy, przed zakończeniem procedury kontrolnej. Kandydat PiS-u zrobił słaby wynik w Niegowie i nie wszedł do II tury, w której zmierzą się były wójt Krzysztof Motyl i policjant Mariusz Rembak. Faworytem wydaje się być Krzysztof Motyl, który zdobył 36,55 % głosów w pierwszej turze, Rembak 23,23 %. Startujący z PiS Michał Jędruszek był dopiero trzeci (19,74%), co dla PiS jest o tyle bolesne, że może świadczyć iż partia Kaczyńskiego traci wieś. PiS-owi została walka o fotel burmistrza dla Urszuli Bauer i tu szanse na zwycięstwo, mimo przewagi Włodzimierza Żaka, PiS ma ogromne.

 

ŻAK KONTRA BAUER: TO NIE POWTÓRKA SPRZED 4 LAT!

 

Cztery lata temu sytuacja była podobna. Włodzimierz Żak wygrał I turę, choć wyraźniej, zdobywając 41% głosów. Adam Zaczkowski wszedł wtedy do II tury, ale w pierwszej miał tylko 18%. Przewaga Żaka była więc znacząca. W roku 2018 sytuacja jest zupełnie inna. Żak uzyskał 34,5%, ale druga Urszula Bauer nadspodziewanie dużo, aż 26,41%. Co najważniejsze: prawie 40% wyborców padło na Adama Zaczkowskiego i Sławomira Kaczyńskiego. Jaki to wyborca? W przypadku Zaczkowskiego sprawa wydaje się prosta: to elektorat niechętny Żakowi, ale też antypisowski. Z wyborcami Kaczyńskiego ocena może być trudniejsza. Pytanie, co zwycięży w umysłach tych wyborców (Zaczkowskiego i Kaczyńskiego) w drugiej turze: niechęć do Żaka czy strach przed PiS-em? PiS nie ma nic do stracenia. Może wszystko obiecać, już widać, że hejterzy internetowi atakują Żaka. Dla PiS-u walka o Myszków to „bój ostatni” i partia raczej nie zrezygnuje z żadnych brudnych metod, jak nie rezygnowała z nich w czasie kampanii. Nasza redakcja zgłosiła policji 5 przypadków podejrzeń naruszenia przepisów wyborczych: banery wieszane bez zgody właścicieli, zabierające miejsca parkingowe lawety. W jednym przypadku zgłosiliśmy nawet, że baner PiS-u (kandydat Piotr Bańska do sejmiku, zdobył mandat) wisi w Pińczycach na terenie szkoły będącej jednocześnie lokalem wyborczym. Już o wyborach dostaliśmy kolejne zgłoszenie, które przekazaliśmy policji. Wielki baner promujący Bańkę (PiS) wisi bez zgody właściciela terenu i stelażu reklamowego przy DW 793 za Urzędem Skarbowym, do wtorku po wyborach wisiał na pewno.

 

PORADNIK DLA ŻAKA

 

Włodzimierz Żak rządzący Myszkowem od 8 lat dużo ryzykuje. Ponad 5000 wyborców dało wyraźny sygnał, że nie chcą PIS-u, ale też nie chcą Żaka. Żak może więc nic nie robić, licząc, że w II turze te głosy się rozłożą równo. Wtedy wygra. Ale równie dobrze może być tak, że wyborcy Zaczkowskiego, a tym bardziej Kaczyńskiego jeszcze bardziej nie cierpią Żaka niż PiS-u. Co może zrobić Żak? Zaproponować Adamowi Zaczkowskiemu i Sławomirowi Kaczyńskiemu realną koalicję i współrządzenie. Zaczkowski byłby świetnym kandydatem na wiceburmistrza, np. od tych spraw, które Żakowi wyraźnie nie wychodzą: żłobki- brak, budownictwo komunalne- leży. Pozyskiwanie środków unijnych- porażka. W puli stanowisk jakim dysponuje miasto w ramach koalicji na pewno znalazłoby się też odpowiednie miejsce dla Kaczyńskiego. Przy jasnym określeniu zadań i kompetencji obydwu (Zaczkowski i Kaczyński) ich wyborcy może daliby się przekonać: nasz kandydat nie wygrał, ale mamy szansę na realizację części jego programu.

 

Na razie ze strony Żaka nie było słychać żadnych głosów, że chce rozmawiać z lewicą i Kaczyńskim (Przyszłość), a PiS już wysyła sygnały, że jest otwarty na współpracę.

 

Jarosław Mazanek

 

WYJAŚNIENIE

 

W artykule, który ukazał się w papierowej wersji Gazety Myszkowskiej ukazała się błędna informacja, że Mariusz Rembak jest byłym policjantem. Za pomyłkę Mariusza Rembaka przepraszamy, informując czytelników, że cały czas jest on policjantem w czynnej służbie.


Komentarze