Kurierzawiercianski.pl

GIGANTYCZNE ROZLEWISKO W REJONIE SAG!

Tomek | 2017-05-30 10:20

(Zawiercie) W rejonie zawierciańskiej Strefy Aktywności Gospodarczej utworzyło się ogromne rozlewisko. Problem stał się szczególnie uciążliwy wiosną tego roku. Działkowcy są załamani, bo woda wdziera się także na teren ROD „Wspólna Praca”. Zalane altany i piwniczki, gnijąca roślinność – z tym muszą się zmagać. Gdy przyjeżdżamy na miejsce, „sztuczne jezioro” robi na nas spore wrażenie. Pływają po nim nawet … łabędzie i kaczki. Pytanie, czy ich widok zachęci potencjalnych inwestorów? Zalane zostały tereny miejskie w SAG.

 

Przy ul. Podmiejskiej od 35 lat zlokalizowany jest Rodzinny Ogród Działkowy „Wspólna Praca”. Na tym terenie istnieje około 376 działek. - Dotąd nie notowaliśmy problemów, z którymi zarząd i działkowcy by sobie nie poradzili, lecz tej wiosny spotkał nas kataklizm, którego sami nie opanujemy - informował w imieniu zarządu ROD „Wspólna Praca” wiceprezes Łukasz Domagała.

 

Jak przyznają członkowie zarządu ROD, problem polega na tym, że w najbliższym sąsiedztwie powstało rozlewisko wodne. Mogło ono mieć powierzchnię nawet około 1 ha.

 

- Woda ciągle przenika na teren działkowiska, zalewając coraz większy teren. Obecnie całkowicie niemożliwe jest wejście na 12 działek, a kolejnych kilkanaście jest podmoczonych w stopniu znacznie ograniczającym ich użytkownie – relacjonował zarząd ROD.

 

Na części zalanych działek znajdują się podmoczone altany. Zdarza się, że niektóre piwniczki są pełne wody. Nic dziwnego, że w trudnych warunkach roślinność gnije.

 

- Obawiamy się, że wzrost temperatury spowoduje rozwój bakterii i zagrożenie epidemiologiczne. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że teren przeznaczony pod ogród jest terenem o podłożu gliniastym, co dodatkowo utrudnia przenikanie wód gruntowych. Niemniej od początku istnienia ogrodu struktura gleby w ogrodzie była przyjazna do jej uprawy i rekreacji – napisały w mailu do nas władze ROD.

 

- Za naszym ogrodzeniem był system melioracji, zbieracze, sączki, które zostały zniszczone. To one chroniły nasz ogród przez lata przed wodą gruntową – wskazuje w imieniu zarządu ROD „Wspólna Praca” wiceprezes Łukasz Domagała i odsyła w tej sprawie między innymi do miasta.

 

INTERWENIOWALI WSZĘDZIE GDZIE SIĘ DAŁO

 

Zarząd ROD interweniował już u prezydenta Zawiercia Witolda Grima, starosty Krzysztofa Wrony oraz Polskiego Związku Działkowców. Zarząd robi wszystko, co tylko można robić w tej sprawie, by pomóc swoim działkowiczom.

 

W tej sprawie trwały rozmowy. - Ustalono, iż tymczasowo, doraźnie i „na już” zostanie wykonany przekop do ul. Cerefisko w celu obniżenia lustra wody – informował zarząd ROD, jeszcze 8 maja.

 

Jak przekazali działkowcy, do 16 maja prace takie nie ruszyły… Działkowcy są coraz bardziej zdenerwowani.

 

AKCJA TRWAŁA 36 GODZIN!

 

Sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej dramatyczna, gdy po ulewnych dniach rozlewisko zaczęło przelewać się przez drogę i 29 kwietnia interweniować musiała tu wezwana na miejsce straż pożarna.

 

- Akcja trwała 36 godzin i pozwoliła obniżyć lustro wody o 20 cm. Woda nie przelewa się przez drogę, lecz cały czas się sączy – informował nas w imieniu zarządu ROD 8 maja Łukasz Domagała.

 

BRAK KONKRETNEGO TERMINU…

 

Zdaniem urzędników z zawierciańskiego magistratu głównym problemem okazały się warunki atmosferyczne i obfite opady deszczu.

- Ile działek w strefie zostało zalanych? O jaką powierzchnię chodzi? Jak obecnie wygląda sytuacja w tym miejscu? – pytaliśmy Łukasza Czopa z UM w Zawierciu.

 

- Zalane zostały tereny miejskie w Strefie Aktywności Gospodarczej. Przy czym chciałbym podkreślić, że pokazywanie tej działki w kontekście całego obszaru inwestycyjnego byłoby zbyt daleko idące. Patrząc na strefę, woda pojawiła się jedynie w tym miejscu. Obecnie przygotowujemy się do rozwiązania tej kwestii poprzez zlecenie przygotowania koncepcji odwodnienia terenu – mówi rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Zawierciu Łukasz Czop.

 

Jaki może być szacunkowy koszt odwodnienia tego terenu? Jak gmina zamierza rozwiązać problem nadmiernego gromadzenia się wody w SAG? Kiedy problem zostanie rozwiązany? – pytaliśmy urzędników.

 

- Tu potrzebne jest całościowe spojrzenie na zaistniałą sytuację, dlatego zdecydowano o przygotowaniu koncepcji. Dokument wskaże działania, które należy wdrożyć. Do czasu jego przygotowania nie sposób wskazać konkretnego terminu rozwiązania problemu i kosztów – dodaje rzecznik.

 

CIĄGLE WIELE PYTAŃ…

 

Z odpowiedzi na naszego maila, jaką uzyskaliśmy ze Związku Spółek Wodnych w Zawierciu można wnioskować, że jedną z przyczyn powstania rozlewiska na powyższym terenie może być brak odpływu z istniejących urządzeń drenarskich na terenie nowo wybudowanego zakładu Promar (wskazuje się na niewykonanie obejścia rurociągów drenarskich przebiegających w obrębie zakładu).

 

Problem może także wynikać z braku drożności istniejącego rowu otwartego przebiegającego wzdłuż ogrodzenia ogródków działkowych.

 

- Aby uzdrowić obecną sytuację należy wykonać, pogłębienie w/w rowu od rozlewiska wzdłuż ogrodzenia zakładów Promar i Aluron do ulicy Podmiejskiej – czytamy w odpowiedzi z ZSW w Zawierciu.

 

Pod odpowiedzią ze Związku Spółek Wodnych w Zawierciu do naszej redakcji nikt się jednak nie podpisał z imienia i nazwiska.

 

CO Z TYM ODWODNIENIEM?

 

- O sprawie dowiedzieliśmy się po interwencji zarządu ROD „Wspólna Praca” w Zawierciu. Została przeprowadzona wizja lokalna z naszym udziałem oraz zarządu ROD i przedstawicielami Urzędu Miasta Zawiercie – napisał do nas Mateusz Macianty z Działu Terenowo–Prawnego Okręgu Śląskiego Polskiego Związku Działkowców.

 

- W czasie wizji stwierdzono, że problem rozlewiska wodnego rozpoczął się na jesieni 2016 r. w wyniku prac ziemnych, jakie były i są prowadzone przez zakłady znajdujące się w sąsiedztwie ROD. Brak prawidłowego odwodnienia tego terenu spowodował powstanie rozlewiska, które stale się powiększa zwłaszcza w czasie opadów. Nie posiadamy wiedzy na temat kosztów budowy odwodnienia tego terenu, niemniej jednak w celu rozwiązania problemu zostało przeprowadzone spotkanie w Urzędzie Miasta pomiędzy przedstawicielami PZD, firm znajdujących się w rejonie SAG oraz władz Zawiercia. Poczyniono ustalenia z których wynika, że miasto Zawiercie na swój koszt przeprowadzi budowę kanału odwadniającego, za pomocą którego zostanie wyprowadzona woda z powstałego rozlewiska, a co za tym idzie rozwiązany zostanie problem podtapiania terenu ROD „Wspólna Praca”. Mając na uwadze powyższe PZD Okręg Śląski wraz z zarządem ROD „Wspólna Praca” będzie dalej monitorował realizację poczynionych uzgodnień do czasu ich zakończenia – dodaje M. Macianty.

 

PROMAR ODPOWIADA

 

- W ostatnim czasie, podczas obfitych opadów w rejonie Strefy Aktywności Gospodarczej w Zawierciu pojawiło się rozlewisko wodne. Czy to Państwa firma mogła przyczynić się do jego powstania? Jeżeli tak, to w jaki sposób? Z czego Państwa zdaniem wynika problem zalewania terenów w SAG i okolicznych działek? Co powoduje blokadę odpływu wód gruntowych? Jeżeli doszło do uszkodzenia systemu odwadniającego (chodzi między innymi o zbieracze, sączki i instalację melioracyjną), to kto Państwa zdaniem za ten stan rzeczy odpowiada? Jak zamierzacie Państwo rozwiązać ten problem, by zakończyć dramat okolicznych działkowców, których tereny także są zalewane? – takie pytania wysłaliśmy do firmy Promar.

 

- Opisywana działka nie należy do PPH Promar. Jest ona własnością miasta. W obrębie swoich gruntów Promar posiada system odwadniający. Z tego co przekazano nam w UM, władze - jako właściciel omawianej działki - planują zająć się zniwelowaniem tego kłopotu. Jesteśmy otwarci na pomoc miastu – napisała do nas Sylwia Sobkowicz kierownik działu marketingu z Promaru.

 

Monika Polak-Pałęga

 

Foto: ROD „Wspólna Praca” i materiały własne

 

Nasz komentarz:

 

Nie było SAG… nie było problemu. Gdzie szukać winnych?

 

Zanim powstała strefa gospodarcza działkowcy nie mieli problemów z zalewaniem ogródków. Łączenie powstania SAG z rozlewiskiem jest więc oczywiste. Ale wskazanie szczegółowej przyczyny problemu, to już sprawa trudniejsza. Ale można zastanawiać, się, że możliwości są dwie: albo błędy projektowe przy budowie koncepcji SAG, albo ktoś poszedł na skróty przy realizacji robót. W każdym razie do czasu rozwiązania problemu wartość niektórych działek inwestycyjnych w strefie zmalała do… zera.

 

Jarosław Mazanek

 



Galeria zdjęć

Komentarze