Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

KOLEJNA ODSŁONA AFERY KORUPCYJNEJ W ZAWIERCIAŃSKIM PUP

Tomasz Urbański | 2018-11-18 12:20

(Zawiercie) Od bardzo dawna relacjonujemy sprawę związaną z aferą w Powiatowym Urzędzie Pracy w Zawierciu. 3 grudnia w Sądzie Rejonowym w Myszkowie ma odbyć się rozprawa główna dotycząca wielowątkowej sprawy. Tymczasem jak podała Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach funkcjonariusze zatrzymali końcem października kolejne 6 osób, które udzielały korzyści majątkowych pośrednikom powołującym się przy tym na wpływy w PUP w Zawierciu. To kolejna już odsłona afery korupcyjnej w zawierciańskim urzędzie pracy.


 

Już 24 września w Sądzie Rejonowym w Myszkowie miała odbyć się pierwsza rozprawa dotycząca afery korupcyjnej w zawierciańskim Powiatowym Urzędzie Pracy. Decyzja dotycząca terminu zapadła na posiedzeniu technicznym 4 czerwca. Orzekać w procesie miał sędzia Karol Gondro, który do niedawna pełnił funkcję prezesa myszkowskiego sądu. Został on jednak delegowany do orzekania w Sądzie Okręgowym w Częstochowie i zmienił się sędzia, który ma zająć się sprawą. Nastąpiła zmiana sędziego referenta, którym potem został SSR Marek Zachariasz.


 

Przypomnijmy policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Katowicach od dłuższego czasu rozpracowywali grupę urzędników z Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu, którzy przekraczając swoje kompetencje, udzielali pomocy w uzyskaniu dotacji i wyłudzaniu środków pochodzących z budżetu państwa na prowadzenie m.in. działalności gospodarczej.


 

Akt oskarżenia początkowo został skierowany do Wydziału II Karnego Sądu Rejonowego w Zawierciu. Prokurator złożył co do kilku oskarżonych wniosek w związku z dobrowolnym poddaniem się przez tych oskarżonych karze. Potem ówczesny prezes Sądu Rejonowego w Zawierciu Paweł Cisowski poinformował, że sprawa została przydzielona sędziemu referentowi, który złożył oświadczenie o wyłączenie go od rozpoznawania sprawy. Okazało się wtedy, że jednym z oskarżonych miał być mąż sędzi orzekającej w Sądzie Rejonowym w Zawierciu. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu w Myszkowie.


 

O sprawie zrobiło się głośno wtedy, gdy w związku z nią zatrzymano m. in. byłą dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu Annę R. i jej syna. Wieloletniej dyrektorce zarzucano, że doprowadziła do powstania wewnątrz urzędu układu, ujawniała tajemnicę służbową i faworyzowała wnioski o dofinansowania „pilotowane” przez jej syna. Oprócz emerytowanej dyrektorki i jej syna zatrzymano wtedy w związku z tą sprawą jeszcze dwie urzędniczki zatrudnione w PUP, jednego z pośredników w załatwianiu dotacji oraz osobę, która dotację otrzymała.


 

SKOMPLIKOWANA SPRAWA PUP


 

Pierwsza ze spraw została zakończona aktem oskarżenia (rozprawa odbędzie się w grudniu w Sądzie Rejonowym w Myszkowie). Kolejna odsłona afery w PUP, to sprawa prowadzona przez wydział antykorupcyjny katowickiej komendy wojewódzkiej. Jest wielowątkowa i ma charakter rozwojowy. Jak dotąd w tym konkretnym postępowaniu zatrzymano 13 osób, a zarzuty usłyszało łącznie 18 osób. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Do tej pory zatrzymano pośredników i osoby wręczające łapówki.


 

- Policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zatrzymali końcem października kolejne 6 osób, które udzielały korzyści majątkowych pośrednikom powołującym się przy tym na wpływy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Zawierciu. Zatrzymane w tej sprawie cztery osoby, otrzymały dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej, które ponadto wręczały korzyści majątkowe w postaci pieniędzy osobom pośredniczącym w uzyskaniu tego rodzaju dotacji pochodzących z środków budżetu państwa oraz Unii Europejskiej - czytamy na stronie KWP w Katowicach (slaska.policja.gov.pl).


 

- W sprawie tej śledczy zatrzymali jedną kobietę oraz pięciu mężczyzn w wieku od 28 do 48 lat, którzy usłyszeli zarzuty w Śląskim Departamencie do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Wobec zatrzymanych prokurator zastosował poręczenia majątkowe oraz jak dotąd zabezpieczono na poczet przyszłych kar i grzywien łącznie 74 tys. zł. Sprawa prowadzona przez wydział antykorupcyjny katowickiej komendy wojewódzkiej jest wielowątkowa i ma charakter rozwojowy - informują funkcjonariusze na stronie Policji Śląskiej (KWP w Katowicach). Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.


 

JUŻ NIEDŁUGO PIERWSZA ROZPRAWA


 

- Akt oskarżenia ze stycznia tego roku obejmuje 23 osoby. Łącznie w tej sprawie zatrzymano 18 osób - powiedział nam Piotr Żak ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.


 

Jak przekazał nam jakiś czas temu rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz już 3 grudnia w Sądzie Rejonowym w Myszkowie o 10.00 w sali numer 2 ma odbyć się rozprawa główna, dotycząca afery korupcyjnej w zawierciańskim PUP.


 

Monika Polak-Pałęga


 



Galeria zdjęć

Komentarze