Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

Komendant Zawierciańskiej Policji odwołany… MIMO OCZYSZCZENIA Z ZARZUTÓW PRZEZ KOMENDĘ GŁÓWNĄ!

Tomasz | 2019-07-07 08:00

(Zawiercie, Katowice) Komendant Woj. Policji w Katowicach nadinspektor Krzysztof Juszczyński 23 czerwca odwołał ze stanowiska Komendanta KPP w Zawierciu inspektora Jacka Kurdybelskiego.  Komendant z Zawiercia przez ostatnie miesiące przebywał na zwolnieniu lekarskim, ale w tle toczyło się postępowanie dyscyplinarne wobec 3 policjantów z Zawiercia i samego komendanta Kurdybelskiego. Sprawa wygląda na niejasną rozgrywkę na szczeblu przynajmniej wojewódzkiej policji.  
 

Jak powszechnie wiadomo, pisały o tym wszystkie media, Komenda Woj. Policji wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec policjantów z Zawiercia w związku z tzw. „sprawą Austriaka”. Obywatel Austrii spowodował ciężki wypadek w Zawierciu, poszkodowana, młoda Karolina do dzisiaj nie powróciła do zdrowia. Podejrzewany o spowodowanie wypadku został wtedy zatrzymany, ale decyzją Sądu Rej. z Zawiercia nie nałożono na niego aresztu. Podejrzany złożył skargę na bezprawne jego zdaniem przetrzymywanie przez policję. Zawierciańskich policjantów broniła Komenda Główna Policji, utrzymując, że w ich czynnościach wszystko było prawidłowe. Bronił swoich podwładnych też insp. Jacek Kurdybelski. Jednak komendant śląskiego garnizonu wobec wszystkich wszczął postępowanie dyscyplinarne co oburzyło opinię społeczną. Były nawet zbierane podpisy pod petycją w ich obronie. Co najważniejsze, wobec trzech „szeregowych” policjantów postępowanie dyscyplinarne zostało umorzone, zostali oczyszczeni z zarzutów. Trwało jednak ciągle postępowanie dyscyplinarne wobec Komendanta KPP w Zawierciu insp. Jacka Kurdybelskiego. Jednak i to postępowanie zostało umorzone. Komenda Główna Policji uniewinniła insp. Kurdybelskiego od stawianych mu zarzutów. Czy KWP mogła o tym nie wiedzieć? Trudno uwierzyć. 
Za „DZ” cytujemy wypowiedź w tej sprawie podkom. Magdaleny Wiśniewskiej z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.  Łatwo zauważyć, że biuro prasowe KWP unika odpowiedzi, czy odwołanie Kurdybelskiego ma jakiś związek ze „sprawą Austriaka”. Długa wypowiedź sprowadza się  w istocie do stwierdzenia,  że „Komendanta Policji Powiatowej można odwołać zawsze”:-Wydział Kadr Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach przekazał, iż Decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach insp. Jacek Kurdybelski  został odwołany ze stanowiska Komendanta Powiatowego Policji w Zawierciu z dniem 23 czerwca i przeniesiony do dyspozycji Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach z dniem 24 czerwca br.  Decyzja nie jest ostateczna, policjant skorzystał z prawa do wniesienia odwołania do organu wyższego stopnia, tj. Komendanta Głównego Policji, została jednak opatrzona rygorem natychmiastowej wykonalności na podstawie art. 108 kpa, jest zatem wykonywana. 
Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowi art. 6e ust. 1 ustawy o Policji, zgodnie z którym odwołać ze stanowiska komendanta powiatowego Policji można w każdym czasie. Oznacza to, że policjanci zajmujący stanowisko z powołania, nie korzystają ze szczególnej ochrony prawnej charakterystycznej dla mianowania. Brak we wskazanym wyżej przepisie konkretnych kryteriów uzasadniających odwołanie oznacza, że rozstrzygnięcie w tym przedmiocie pozostawione zostało uznaniu organu administracyjnego, który w każdym czasie, oceniając przydatność do kierowania podległą jednostką organizacyjną, ze względu na charakter służby, może odwołać osobę ze stanowiska kierowniczego jednostki. 
W niniejszym wypadku odwołanie insp. Jacka Kurdybelskiego ze stanowiska Komendanta Powiatowego Policji w Zawierciu podyktowane jest potrzebą dokonania zmiany personalnej na wskazanym stanowisku, mającej na celu zapewnienie właściwego i zgodnego z oczekiwaniami organu powołującego nadzoru służbowego nad realizacją zadań Policji na obszarze działania powierzonej mu jednostki. W ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach ww. oficer przestał dawać rękojmię sprawowania dostatecznego nadzoru nad realizacją zadań służbowych przez podległych funkcjonariuszy, co w konsekwencji podważyło zaufanie wyższego przełożonego do jego osoby. 
Z uwagi na fakt, iż decyzja nie jest ostateczna, a postępowanie w sprawie nie zostało zakończone ( toczyć się będzie teraz przed organem II instancji), nie jest możliwe wskazywanie szczegółowo motywów podjętej decyzji. 
Ostateczną decyzję w sprawie podejmie Komendant Główny Policji i wskaże w jej uzasadnieniu motywy przemawiające bądź za odwołaniem insp. Jacka Kurdybelskiego z zajmowanego stanowiska, bądź też za pozostawieniem wyżej wymienionego funkcjonariusza na stanowisku Komendanta Powiatowego Policji w Zawierciu.”
W obronie zawierciańskich policjantów i samego insp. Jacka Kurdybelskiego listy poparcia pisali lokalni samorządowcy, mieszkańcy, praktycznie wszyscy pracownicy zawierciańskiej KPP. Warto też zaznaczyć, że za swoją wzorową służbę Kurdybelski został niedawno awansowany, już gdy był szefem zawierciańskiej policji na stopień inspektora. W policji to realnie najwyższy stopień oficerski na jaki może liczyć policjant pracujący na szczeblu jednostki powiatowej.  O co więc chodzi? Nie tylko wśród policjantów mówi się otwartym tekstem, że to sprawa o podłożu ambicjonalnym. Kurdybelski w obronie swoich podwładnych, postawił się szefowi z Katowic. Ten chciał pokazać „gdzie jego miejsce”, ale się przeliczył. Zarzuty wobec wszystkich policjantów wycofano. Jeżeli faktem jest, czego KWP w Katowicach nie chce potwierdzić, że mimo tego komendanta zawierciańskiej policji odwołano za „sprawę Austriaka”, można łatwo postawić pytanie: kto tu się kompromituje?
Odwołany Komendant KPP w Zawierciu insp. Jacek Kurdybelski odwołał się od decyzji Komendanta KWP Policji w Katowicach. Sprawa trafiła do Komendy Głównej Policji.
Jarosław Mazanek



Galeria zdjęć

Komentarze