Kurierzawiercianski.pl

MARCISZÓW: CZY MUSI KTOŚ ZGINĄĆ, BY WRESZCIE POPRAWIĆ TAM BEZPIECZEŃSTWO?

Tomek | 2017-05-31 12:20

(Zawiercie) Mieszkańcy nie wykluczają, że wkrótce może dojść do pikiety na drodze wojewódzkiej 791 w Marciszowie (ul. Mrzygłodzka). Powodem takiej desperacji jest brak działań mogących zwiększyć bezpieczeństwo pieszych, rowerzystów, a przede wszystkim dzieci, które każdego dnia uczęszczają tą drogą zmierzając do szkoły. Choć w rejonie tym wprowadzono ograniczenia prędkości miejscami nawet do 40 km/h, kierowcy nadal jeżdżą z ogromną prędkością. Chodniki przy wspomnianym fragmencie „wojewódzkiej” są bardzo wąskie. W niektórych miejscach mają nawet 70-80 cm. Zwłaszcza zimą, stanowi to duże niebezpieczeństwo dla dzieci. Rowerzyści boją się jeździć drogą, więc jeżdżą chodnikami. Choć oddana została zachodnia obwodnica miasta, problem ani trochę się nie zmniejszył, bo niewielu kierowców z niej korzysta. Przewodniczący osiedla apelował o montaż przy tej drodze fotoradaru, jego wniosek jednak został odrzucony. – Czy ktoś musi tu zginąć, żeby zauważono nasz problem i podjęto wreszcie konkretne działania? – pytają mieszkańcy.

 

- W imieniu Zarządu Osiedla Marciszów (gmina Zawiercie), mieszkańców ul. Mrzygłodzkiej w Zawierciu oraz rodziców, uczniów i grona pedagogicznego Szkoły Podstawowej nr 11 w Zawierciu, wnioskuję o montaż stacjonarnego urządzenia rejestrującego prędkość w pasie drogi 791 (ulica Mrzygłodzka w Zawierciu) w pobliżu szkoły (skrzyżowanie z ulicą Ogrodową i Zarzecze) – zwrócił się do Delegatury Śląskiej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego 12 kwietnia przewodniczący osiedla Marciszów Robert Kleszcz.

 

Ulica Mrzygłodzka w Zawierciu jest drogą o bardzo dużym natężeniu ruchu. Jest to droga wojewódzka, wylotowa w kierunku Myszkowa i Częstochowy.

 

- Pomimo oddania w marcu 2017 roku do użytku zachodniej obwodnicy miasta, ruch z Zawiercia w kierunku Myszkowa oraz z Myszkowa do centrum miasta odbywa się w/w drogą. Ulica ta jest jednocześnie jedyną drogą, którą mogą uczęszczać do szkoły uczniowie Szkoły Podstawowej nr 11 w Zawierciu. Niestety pomimo ograniczenia prędkości w terenie zabudowanym, (a nawet odcinkowo do 40 km/h) kierowcy osiągają prędkości nawet trzykrotnie większe od dopuszczalnych. Samochody ciężarowe podmuchem wynikającym z nadmiernej prędkości niejednokrotnie przewracają dzieci udające się do szkoły bardzo wąskim, nawet poniżej 1 m, chodnikiem – przekonywał w swoim piśmie GITD R. Kleszcz.

 

- Największy problem mamy z dużym ruchem i prędkością samochodów, które przejeżdżają tą drogą wojewódzką. Jest bardzo duży ruch tirów, samochodów osobowych, które jeżdżą z nadmierną prędkością. Tu jest ograniczenie do 40 km na godzinę, a mimo to prędkości są rozwijane bardzo duże. Nigdy nie widziałem, żeby jakieś auto jechało z dozwoloną prędkością, a za to widziałem jak samochody przejeżdżające aż spychają pieszych czy rowerzystów na płoty. Płot mojego domu podczas przejazdu samochodu osobowego, nie wspominając o ciężarowym, aż się cały trzęsie. Pękają domy. Strach jest żeby dziecko wyszło samo na ulicę – dodaje przewodniczący.

 

Przy tej ulicy znajdują się dwie bardzo ważne instytucje w tym Szkoła Podstawowa nr 11, do której z całego osiedla oraz z Kosowskiej Niwy pieszo lub na rowerach uczniowie udają się na zajęcia lekcyjne. Rozpędzone samochody jadące w kierunku Myszkowa nagle napotykają za zakrętem na przejście dla pieszych, którym często przechodzą dzieci. Warto dodać, że przy tej ulicy znajduje się także siedziba Ochotniczej Straży Pożarnej w Zawierciu – Marciszowie, której samochody bojowe wyjeżdżające do akcji niejednokrotnie w ostatniej chwili uniknęły kolizji z pędzącymi drogą pojazdami. To jednak nie jedyny problem dotyczący tej drogi. Jak przekazali nam mieszkańcy, rowerzyści w obawie o swoje zdrowie i życie, wbrew przepisom pokonują tę trasę również chodnikiem dla pieszych. Właściciele domów mają natomiast kłopot z wyjechaniem samochodem ze swoich posesji, z uwagi na możliwość pojawienia się nagle, z ogromną prędkością pojazdów. W sprawie zapewnienia bezpieczeństwa poprzez ograniczenie i kontrolę prędkości na tym odcinku, składanych było wiele pism i interpelacji do Komendanta Powiatowej Policji w Zawierciu za pośrednictwem Prezydenta Miasta Zawiercie.

 

- Strażacy zgłaszali, że muszą mocno uważać, czy czasem któryś z dużą prędkością nie wyjedzie i czy nie dojdzie do kolizji. Wielokrotnie jako zarząd osiedla przekazywaliśmy interpelacje dla radnego Leopolda Stawarza, który składał je na sesji Rady Miasta. Zależało nam, żeby zainstalować tu podświetlane znaki przejścia dla pieszych, żeby policja mogła kontrolować ruch w tym miejscu. Mamy świadomość jak duży jest teren powiatu zawierciańskiego, policja ma wiele takich miejsc, gdzie musi kontrolować ruch. To jest pomoc doraźna. To jednak za mało. Myśleliśmy racjonalnie i wiemy, że na drodze wojewódzkiej nie może być progów zwalniających. Liczyliśmy na obwodnicę, ale niestety dalej nic się nie zmieniło – zwraca uwagę przewodniczący osiedla.

 

- Inicjatywy przyczyniające się do poprawy bezpieczeństwa mieszkańców zawsze mogą liczyć na przychylność prezydenta Witolda Grima i tak jest w przypadku ul. Mrzygłodzkiej na Marciszowie. Tę ulicę pokonują m.in. uczniowie szkoły podstawowej oraz mieszkańcy. Już sam montaż urządzeń rejestrujących prędkość pojazdów może spowodować, że kierowcy nie przestrzegający przepisów drogowych zdejmują nogę z gazu. Musimy jednak pamiętać, że miasto nie ma prawnych możliwości ustawiania takich urządzeń, a sama ulica Mrzygłodzka jest drogą wojewódzką. Niestety wielu mieszkańców, na przykład podczas zebrań w osiedlach, zwraca uwagę, że niektórzy kierowcy jeżdżą zbyt szybko, dlatego prezydent zdecydował o zakupie laserowych mierników prędkości, które zostały przekazane Komendzie Powiatowej Policji w Zawierciu, by drogówka dysponowała nowoczesnymi urządzeniami, które będą mierzyły prędkość pojazdów na terenie całego miasta i w ten sposób przyczyniały się do poprawy bezpieczeństwa – mówi Łukasz Czop, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Zawierciu.

 

Takie tymczasowe działanie okazuje się jednak nie być skuteczne.

 

- Przeprowadzanie na tym odcinku doraźnych kontroli prędkości przez funkcjonariuszy policji nie przynosi jednak pożadanych rezultatów. W związku z powyższym, w naszym odczuciu, jedynym sposobem na ograniczenie prędkości na tej ulicy, a tym samym poprawę bezpieczeństwa dzieci, pieszych, rowerzystów oraz innych użytkowników drogi 791, bez świadomego narażania ich na utratę zdrowia, a nawet życia, jest zainstalowanie stacjonarnego urządzenia rejestrującego prędkość – apelował w imieniu Zarządu Osiedla Robert Kleszcz, którego wniosek poparli także druhowie z OSP Marciszów z wiceprezesem Robertem Motylewskim na czele, oraz dyrektor SP 11 Dorota Koziorowska.

 

NIE ZOBACZĄ PROBLEMU, DOPÓKI NIKT NIE ZGINIE

 

- W ramach prowadzonego postępowania – w celu oceny zasadności instalacji urządzenia w w/w lokalizacji – dokonano lustracji w/w miejsca oraz na podstawie danych uzyskanych z Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu przeprowadzono analizę bezpieczeństwa w ruchu drogowym – wskazuje Dariusz Winiarczyk, naczelnik Delegatury Śląskiej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

 

Z danych statystycznych uzyskanych z Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu, dotyczących zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, wynika, że w ciągu 3 lat odnotowano w tym rejonie 7 kolizji drogowych oraz 1 wypadek, w wyniku którego 1 osoba doznała obrażeń ciała. Jak wskazuje GITD zdarzenia te zaistniały z przyczyn niezwiązanych z prędkością, a lokalizacja w pasie drogowym urządzeń rejestrujących powinna uwzględniać przyczyny i lokalizację wypadków drogowych.

 

- Uprzejmie informuję, iż w chwili obecnej GITD nie posiada urządzeń rejestrujących, które można zabudować w nowych lokalizacjach. Nowe urządzenia mogą być dostępne dopiero na etapie rozbudowy obecnie funkcjonującego Systemu Automatycznego Nadzoru Nad Ruchem Drogowym. Kryteria decydujące o zasadności danej lokalizacji to min.: wynik analizy bezpieczeństwa ruchu drogowego, warunki widoczności na danym odcinku drogi, parametry drogi oraz liczba obiektów użyteczności publicznej w rejonie proponowanej lokalizacji – wskazuje Dariusz Winiarczyk.

 

- Mając na uwadze ustalenia dokonane w toku realizowanego postępowania, a w szczególności przedstawioną prze KPP w Zawierciu informację dot. zagrożeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, warunki widoczności na analizowanym odcinku drogi, parametru drogi w rejonie proponowanej lokalizacji urządzenia, liczbę obiektów użyteczności publicznej w tym rejonie – zasadność usytuowania urządzenia rejestrującego w pasie drogowym drogi wojewódzkiej 791 – ul. Mrzygłodzka w Zawierciu budzi poważne wątpliwości – czytamy w odpowiedzi Inspektoratu.

 

Wątpliwości takich nie mają natomiast mieszkańcy osiedla, którzy każdego dnia z „duszą na ramieniu” wysyłają tą drogą swoje dzieci do szkoły.

 

- Z wielką nadzieją czekamy i liczymy na to, że coś się zmieni. Jesteśmy na tyle zdesperowani, że mamy różne pomysły. Bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze. Rozważamy nawet możliwość pikietowania na pasach (przy skrzyżowaniu z ulicą Ogrodową i Zarzecze – przyp. red.). Musimy przejąć inicjatywę i pokazać, jak jest to dla nas ważne – podkreśla przewodniczący Marciszowa.

 

Justyna Banach-Jasiewicz



Galeria zdjęć

Komentarze