Kurierzawiercianski.pl

NAJDŁUŻSZY ETAP TOUR de POLOGNE WYSTARTOWAŁ Z ZAWIERCIA

Tomek | 2017-08-13 12:20

(Zawiercie) Już po raz trzeci z rzędu ruszali z Zawiercia kolarze uczestniczący w Tour de Pologne. Czwarty etap najważniejszego wyścigu kolarskiego w Polsce wiódł w tym roku z Zawiercia do Zabrza i był najdłuższy w jego tegorocznej edycji. Zawodnicy, w potwornym upale, mieli do pokonania aż 238 kilometrów. Na mecie długiego, ale „płaskiego” odcinka „najwięcej do powiedzenia” mieli sprinterzy. Wygrał Caleb Ewan z teamu Orica – Scott, finiszując tuż przed Dannym van Poppelem z Team Sky i Peterem Saganem z grupy Bora – Hansgrohe. Mistrz świata zachował żółtą koszulkę lidera.

 

To, że w Zawierciu po raz kolejny rozpoczynał się najdłuższy etap Tour de Pologne to już mała tradycja. W ubiegłym roku peleton wyruszał z tego miasta do Nowego Sącza, a kolarze mieli wtedy do pokonania 240 kilometrów. IV etap najważniejszego obecnie w naszym kraju wyścigu kolarskiego został rozegrany we wtorek 1 sierpnia. Start wyznaczono na godzinę 13.05, ale już na długo wcześniej w okolicach Miejskiego Ośrodka Kultury „Centrum”, gdzie ulokowano główną scenę, na której prezentowali się kolarze, pojawiali się tłumnie kibice kolarstwa z Zawiercia i okolic. Obsada tegorocznego Tour de Pologne zrobiła swoje. Dawno nie było w jego peletonie tylu gwiazd światowego formatu co w tym roku. Dwukrotny Mistrz Świata Peter Sagan, brązowy medalista IO w Rio de Janeiro Rafał Majka, mistrz olimpijski z Pekinu Samuel Sanchez, zwycięzca Tour de France, Giro Italia i Vuelta a Espana Vincenzo Nibali, Domenico Pozzovivo, Bob Jungels, Ilnur Zakarin – te i wiele innych znanych nazwisk elektryzowało kibiców. Mieszkańcy, których pytaliśmy o wrażenia z imprezy podkreślali, że są dumni, iż ich miasto ponownie znalazło się na mapie wyścigu, a nazwa „Zawiercie” jest na ustach wszystkich. Współorganizacja wyścigu to bowiem nie tylko wspaniałe widowisko dla mieszkańców, ale także doskonała promocja miasta. Wyścig jest relacjonowany nie tylko w Telewizji Polskiej, jest obserwowany przez media na całym świecie, a relacje z polskich tras można oglądać w ponad 100 krajach, w dwudziestu wersjach językowych. Jak wynika z badań, Tour de Pologne jest jednym z pięciu najchętniej oglądanych wydarzeń kolarskich w sezonie na całym świecie.

 

W Zawierciu linię startu wyznaczono na ulicy Leśnej, w okolicach Miejskiego Ośrodka Kultury. Kolarze po „starcie honorowym” dwukrotnie przejechali ulicą Leśną, Sikorskiego, 3 Maja, Kościuszki i Piłsudskiego. Po dwóch pętlach skręcili w ulicę Paderewskiego i ruszyli w kierunku Ogrodzieńca. Zaraz po starcie zaatakowało trzech kolarzy: Remi Cavagna (Quick-Step), Nicolas Dougall (Dimension Data) i Jan Tratnik (CCC Sprandi Polkowice). Po chwili dołączyli do nich Toms Skujins (Cannondale - Drapac), Paweł Bernas (Reprezentacja Polski) i Bert Lindeman (LottoNL-Jumbo). Ta grupka uzyskała w pewnym momencie niemal 7 minut przewagi nad peletonem, ale została „skasowana” przez peleton przed metą. Zanim to nastąpiło uciekinierzy rozegrali między sobą walkę na lotnych premiach. W Olkuszu i Jastrzębiu Zdroju triumfował Lindeman, a w Rybniku najszybszy był Tratnik. Na trasie znajdowały się także dwie premie specjalne. Obydwie – w Żarkach i Knurowie – wygrał Tratnik. Jedyną górską premię w Olkuszu wygrał Skujins. Po wjeździe na rundy do Zabrza przewaga ucieczki zmalała do minuty. Wtedy na atak zdecydował się Cavagna, ale jego akcja zakończyła się na 5 kilometrów przed metą. W tym momencie do walki zaczęli przygotowywać się sprinterzy. Na finiszu ostro walczyli ze sobą Caleb Ewan i Peter Sagan, ale tym razem to Australijczyk okazał się górą. Na drugim miejscu dojechał Danny van Poppel (Team Sky), a Sagan był trzeci. Bardzo dobre, dziewiąte miejsce zajął Alan Banaszek (CCC Sprandi Polkowice). W klasyfikacji generalnej wyścigu po IV etapie pozostał Peter Sagan, który powiększył przewagę nad rywalami. Drugi Dylan Teuns (BMC Racing) tracił do niego 10 sekund, a trzeci Rafał Majka 16. Warto wspomnieć, że punktualnie o 17.00, w godzinę „W”, jadące w kolumnie wyścigu pojazdy włączyły sygnał dźwiękowy. W ten sposób peleton oddał hołd ofiarom Powstania Warszawskiego, w rocznicę jego wybuchu.

 

Robert Bączyński

 



Galeria zdjęć

Komentarze