Kurierzawiercianski.pl

NIKOMU NIC SIĘ NIE STAŁO, ALE PIES UCIEKŁ

Tomasz Urbański | 2017-11-11 12:20

(Winowno) Do groźnie wyglądającego wypadku doszło w czwartek 26 października na krajowej „jedynce” w Winownie. Kierowca jadącego w kierunku Katowic Fiata Doblo stracił nagle panowanie nad samochodem i uderzył w bariery energochłonne. Choć auto zostało bardzo poważnie uszkodzone, podróżującym autem na szczęście nic się nie stało. Fiatem podróżowały także psy. Jeden z nich po kolizji uciekł do pobliskiego lasu i nie udało się go odnaleźć.

 

Samochodem podróżowały dwie osoby. Po kolizji opuściły auto samodzielnie, przed przybyciem strażaków. Nie odniosły na szczęście żadnych obrażeń i nie wymagały udzielenia pomocy medycznej. - Samochód przewoził 10 rasowych psów w klatkach. Jeden z nich podczas zdarzenia uciekł do pobliskiego lasu, natomiast pozostałe zostały w samochodzie. Działania wezwanych na miejsce zastępów polegały m.in. na odłączeniu akumulatora w pojeździe, neutralizacji plamy oleju i płynów eksploatacyjnych oraz uprzątnięciu pozostałości po kolizji z pasa jezdni – opowiada o kolizji kapitan Mariusz Szczepański, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Myszkowie. Na czas prowadzonych działań ruch na krajowej „jedynce” w kierunku Katowic odbywał się jednym pasem. Uszkodzone auto wraz z podróżującymi i ładunkiem zostało przez pomoc drogową odholowane na pobliski parking.

 

- Do czasu zakończenia naszych działań zaginionego psa, a konkretnie szczeniaka nie udało się odnaleźć. Z tego co mi wiadomo jego właściciele poszukiwali go w kolejnych dniach poprzez ogłoszenia umieszczane na jednym z portali społecznościowych – dodaje kapitan Mariusz Szczepański. (rb, foto: Kamil Musialik/OSP Koziegłowy)



Galeria zdjęć

Komentarze