Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

ODDZIAŁ WEWNĘTRZNY NIE PRZYJMUJE PACJENTÓW. CHIRURDZY ODCHODZĄ

Tomasz Urbański | 2019-01-09 12:20

(Myszków) Sytuacja w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie zaostrza się z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę. 21 grudnia pełniący obowiązki dyrektora SP ZOZ Naczelny Lekarz Szpitala dr Ireneusz Stokowacki ogłosił radnym powiatowym, że istnieje ryzyko zamknięcia oddziału wewnętrznego, a w Sylwestra pogotowie ratunkowe otrzymało informację, żeby pacjentów nie wozić na Oddział Wewnętrzny myszkowskiego szpitala lecz do innych szpitali w Zawierciu, Częstochowie. Zalecenie dyrektora Stokowackiego zostało lekarzom i ratownikom z pogotowia przekazane… ustnie. Nie ma po nim materialnego śladu, co może być problemem, gdy zespół pogotowia będzie miał pacjenta w wyjątkowo ciężkim stanie: wieźć go bliżej do Myszkowa, czy ryzykując czas, do Zawiercia?


 

Jak informuje nas anonimowo jeden z ratowników nie mają na piśmie polecenia nie przywożenia pacjentów na Izbę Przyjęć Szpitala Powiatowego w Myszkowie, gdzie Oddział Wewnętrzny nie jest zamknięty, ale obsada medyczna jest na nim tak skromna, że zdecydowano o zaprzestaniu przyjęć pacjentów: -Wiem, że lekarze na oddziale wewnętrznym są, ale z jakiegoś powodu nie mają możliwości przyjmowania pacjentów- mówi pracownik pogotowia, zastrzegając anonimowość. O sytuacji w Myszkowie wg naszego rozmówcy jest powiadomione wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz dyrekcja Pogotowia w Sosnowcu.


 

Chirurdzy składają wypowiedzenia w Sylwestra


 

W Nowy Rok dowiedzieliśmy się, że aż trzech z czterech zatrudnionych specjalistów chirurgów 31 grudnia 2018 złożyło wypowiedzenia z pracy. Jeden z lekarzy, prosząc o niewymienianie go z nazwiska skomentował: -Składamy wypowiedzenia, gdyż nie podoba nam się to, co się dzieje. Jak jesteśmy traktowani.


 

Próbowaliśmy o komentarz poprosić Starostę Myszkowskiego Piotra Kołodziejczyka. Nie udało nam się z nim skontaktować 2.01. (JotM)


 

Nasz komentarz:


 

Nietrudno powiązać dramatyczną sytuację kadrową w myszkowskim szpitalu z tym, że zmieniła się władza w powiecie, dominującą pozycję ma w nim PiS ze starostą Piotrem Kołodziejczykiem. 13 grudnia Zarząd Powiatu przyjął rezygnację dyrektora SP ZOZ Khalida Hagara i powołał na pełniącego obowiązki dyrektora, dr. Ireneusza Stokowackiego, dzień wcześniej zatrudnionego na stanowisko Naczelnego Lekarza Szpitala. Dzień później 14 XII w obecności Wojciecha P., lekarza z karnymi zarzutami oszustwa wszedł do dyrekcji starosta Kołodziejczyk, a wraz z nimi nikomu nieznana Sławomira Kuźnicka, która szybko okazała się kimś w rodzaju audytora, który bada co, gdzie i z kim. Tak przynajmniej przedstawiają to osoby, które miały z nią kontakt. Jeszcze do świąt wiadomo było, że rezygnację z pracy złożyło kilku lekarzy. Mówił o tym p.o. dyrektora do radnych, ale nie powiedział, że przynajmniej jedna dymisja nie była inicjatywą lekarza. Że trzeba zrobić miejsce dla radnego z PiS. W Sylwestra trzech chirurgów, co łatwo powiązać z faktem, że kilka dni wcześniej odwołany został kierownik oddziału, doktor Piotr Jankiewicz, złożyło wypowiedzenia z pracy. Widać, że długie świąteczne dyżury były dla lekarzy okazją do refleksji, skoro w Sylwestra aż trzech z czterech chirurgów złożyło wypowiedzenia.


 

Nazwać sytuację w szpitalu buntem lekarzy byłoby nieco na wyrost, ale chyba decydenci powiatowi przeliczyli się w ocenach, że będą mogli dowolnie odwoływać lekarzy, bez rozmowy, bez akceptacji zespołu, który ma prawo znać sens tych roszad. Bo jak to odebrać jak nie wotum nieufności dla tego, co dzieje się w szpitalu, że powołuje się polityka PiS Piotra Bańkę na szefa chirurgów, ale może on nie mieć z kim pracować, bo zanim zaczął pracę, rezygnację złożyło aż 3 chirurgów. Bańka, gdy był radnym powiatowym, na każdej niemal sesji krytykował to, co dzieje się rzekomo złego w SP ZOZ. Każdą wypowiedź kończył wezwaniem do odejścia dyrektora Hagara. Ten sam zrezygnował, a efekty rządzenia PiS w służbie zdrowia to jak na razie lawina odejść lekarzy, wigilijne zmuszanie lekarzy (co jest nielegalne) do pracy na oddziale i w opiece Nocnej i Świątecznej, efekt jest taki, że lekarza nie będzie albo w poradni nocnej, albo na oddziale. Wreszcie wstrzymanie przyjęć na oddział wewnętrzny od Sylwestra, i sylwestrowe wypowiedzenia z pracy złożone przez chirurgów. Co ciekawe, wszystko, po tygodniu, jak do radnych Rady Powiatu Myszkowskiego dr Ireneusz Stokowacki zapowiedział podwyżki pensji do poziomu maksymalnego, dla przyciągnięcia nowych lekarzy. Jak na razie lekarze odchodzą, mimo szumnych zapowiedzi podwyżek. Muszą więc nimi kierować inne, niż tylko finansowe względy. Mówią o tym, ale zastrzegając sobie anonimowość: „pracę znajdziemy wszędzie, w takiej atmosferze, jaka powstała od 13 grudnia pracować nie musimy”.


 

Jarosław Mazanek


 


Komentarze


oolet 6 miesięcy temu

Ten caly cyrk zaczla sie juz nieco wczesniej: https://dziennikzachodni.pl/myszkow-800-tysiecy-straty-szpitala-w-pierwszym-polroczu-2017-roku/ar/12545776