Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

OPŁATA ZA ODPADY WZROŚNIE Z 11,30 na 17,80!

Tomasz | 2019-07-05 08:00

(Myszków) 24 czerwca miała miejsce kolejna, nadzwyczajna sesja Rady Miasta w Myszkowie. Głównym punktem obrad było podjęcie uchwały w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz określenie wysokości tej opłaty. Po krótkiej, jednak dość burzliwej dyskusji, radni 8 głosami „za” oraz „13” głosami wstrzymującymi się zadecydowali, że nowa stawka śmieciowa będzie wynosiła 17,80 zł miesięcznie od osoby, w przypadku opadów segregowanych oraz 29 zł miesięcznie, jeśli selektywna zbiórka odpadów nie będzie prowadzona. Aktualnie obowiązująca stawka miesięczna za odpady segregowane, stanowiące znaczną większość zgłoszonych deklaracji, wynosi 11,30 złotych, zatem mieszkańcy muszą być gotowi na podwyżkę w kwocie 6,50 zł. Dla 4 osobowej rodziny to drożej o 312 zł rocznie.

W części 1 zamówienia „Realizacja obowiązku gminy w zakresie odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości zamieszkałych na terenie Gminy Myszków” wpłynęło 5 ofert. Najniższa z nich, opiewająca na kwotę 7.310.213,76 zł złożona została przez PZOM STRACH Sp. z o.o. Sp. K., ul. Przemysłowa 7, 42-274 Konopiska. Kolejna oferta złożona została przez konsorcjum Zakładu Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. z Zawiercia oraz „SANIKO” Sp. z o.o. na kwotę 9.181,972,54 zł.
Z kolei najdroższą ofertę wycenianą na 11.500.755,84 zł przedłożyło Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych „TAMAX” Szczepan Cieślak, Osiedle Sady 20/2, 28-340 Sędziszów. Gmina na sfinansowanie zamówienia ma zamiar przeznaczyć jedynie 3.366.832,00 zł. Aby dokonać wyboru wykonawcy, koniecznie trzeba będzie zagwarantować odpowiednie finansowanie, a to zapewnia opłata śmieciowa. Stąd pojawiła się konieczność zwiększenia aktualnie obowiązującej opłaty.Umowa z wykonawcą miałaby obowiązywać do 31.12.2020 roku. 
- Temat jest skomplikowany i trudny. Długo na ten temat dyskutowaliśmy na ostatniej komisji, ale mamy cały czas szereg wątpliwości, bo nie uzyskaliśmy pełnych informacji na temat sposobu przygotowania postępowania przetargowego i jego realizacji. Nie uzyskaliśmy informacji na temat kontrowersyjnej, najniższej oferty. My dzisiaj nie wiemy, czy realizacja tej umowy będzie korzystna dla miasta, czy nie wywoła większych problemów niż do tej pory, czy nie skomplikuje gospodarki odpadami na terenie naszego miasta i nie wywoła społecznych reperkusji. Pomimo tego, że prosiliśmy o dane, części z nich pan burmistrz odmówił udostępnienia, żebyśmy mogli swoją wiedzę poszerzyć, w związku z tym my nie możemy poprzeć tego rozwiązania i z czystym sumieniem zagłosować za stawką, co w konsekwencji pozwoliłoby na realizacje umowy. My takiej odpowiedzialności na siebie nie weźmiemy, właśnie ze względu na to, że nie mamy pełnych danych, nie mogliśmy przeanalizować złożonych ofert i dokumentów przetargowych, po to by rozwiać swoje wątpliwości, a być może by je pogłębić. Tego nie wiemy, ponieważ powtórzę to jeszcze raz, nie są nam udostępniane pełne dane, o które radni wnioskują – dyskusje na temat uchwały rozpoczął Adam Zaczkowski.
W najniższej złożonej w przetargu ofercie, dość mocno odstawała cena za odpady „bio-kuchenne” – 40 zł względem 800 zł, stanowiącej średnią cenę z wszystkich ofert. Pojawiła się zatem kwestia realności przedstawionej ceny. Firma wezwana została do złożenia dokumentów potwierdzających spełnienie warunków udziału w postępowaniu oraz braku podstaw do wykluczenia. Odnosząc się do rażąco niskiej ceny, firma Strach wskazała odpowiednie kalkulacje, wyraźnie zaznaczyła, że ma inny pomysł (technologie) niż pozostali wykonawcy, a tym samym urealniła cenę, udowadniając, że nie będzie działała poniżej kosztów. Wyjaśnienia te zostały zaakceptowane przez ekspertów merytorycznych z komisji przetargowej, w związku z czym nie było jakichkolwiek podstaw do odrzucenia oferty. Jak podkreślił burmistrz Włodzimierz Żak 18 czerwca na połączonym posiedzeniu Komisji Finansów oraz Komisji Zdrowia, po konsultacjach z radcą prawnym oraz komisją przetargową stwierdzono, iż zgodnie z prawem wyjaśnienia stanowią załącznik, który może zostać udostępniony dopiero po podpisaniu umowy.
- Pan radny mówi, że odmówiłem udzielenia informacji. Państwo na komisji mieliście rozmowę z przedstawicielami komisji przetargowej. Ja rozumiem państwa wątpliwość, rozumiem też stwierdzenie pana radnego, że nie wiemy jak to będzie, ja powiem tak, my też nie wiemy jak to będzie, dlatego, że my możemy jedynie zastosować wzór umowy, który zawarliśmy jako załącznik do ogłoszenia przetargu i specyfikacji, i starać się jak najlepiej tą umowę wypełniać. Natomiast, jeśli przepisy nie pozwalają na udostępnianie państwu kwestii wyjaśnień, i tu przypomnę, jeden z konkurentów w przetargu również o to poprosił i zgodnie z literą prawa zostało mu to odmówione. Państwo nie będąc członkami komisji przetargowej, będąc organem uchwałodawczym, a nie wykonawczym, też takiego prawa nie macie. Była propozycja ze strony radnych by to utajnić, żeby dać to państwu do zerknięcia, no ale tutaj analiza prawna z naszej strony wykazuje, że nie możemy sobie pozwolić na takie ryzyko naruszenia procedury przetargowej. Gdybyśmy sobie na to pozwolili, być może dołożylibyśmy argument jednej z czterech pozostałych firm, do podważenia trybu wyboru. Chciałem też podkreślić, że podjęcie stawki i ewentualny wybór firmy, a później ewentualne podpisanie umowy, procedura zamówień publicznych służy pozostałych czterem konkurentom i my nie wiemy jak oni się zachowają. My chcemy po prostu uniknąć sytuacji, na tyle na ile się da, żeby nie obsługiwać systemu śmieciowego w trybie z wolnej ręki, tylko w trybie wyboru z przetargu i zgodnie z przyjętą stawką. Stawka wyliczona i zaproponowana w uchwale 17,80 za odpady posegregowane jest najniższa. Natomiast kolejna oferta opiewa na kwotę blisko 22 zł. Proszę zrozumieć, że my robimy wszystko, by nie zafundować naszym mieszkańcom opłaty o 4 zł wyższej. Chcę podkreślić wyraźnie to, że pan radny zgodnie z faktycznym stanem rzeczy powiedział, że ja odmówiłem, ale to nie jest tak, że ja nie chcę dać państwu takiej wiedzy, ale przepis prawa nie pozwala mi wyrazić zgody na to, by udzielić państwu treść załącznika. Państwo będą mogli poznać treść załącznika dopiero po podpisaniu umowy – swoje stanowisko przedstawił burmistrz Włodzimierz Żak. 
W odpowiedzi Adam Zaczkowski podkreślił, że w momencie, gdy otrzyma opinie od radcy prawnego wraz z podaniem odpowiedniej podstawy prawnej, przyjmie taką informację i nie będzie domagał się wglądu do tych dokumentów.
- Nic takiego do tej pory się nie zadziało, a czasu było sporo. I pan burmistrz mógł wykazać się odrobiną dobrej woli i taki dokument przygotować. Nie zadziało się to, w związku z czym podtrzymuje swoje stanowisko w tym temacie, że jest to odmowa udostępnienia dokumentów i danych, które radnym się należą – raz jeszcze podkreślił Zaczkowski.
Odnosząc się do czasu, którego zdaniem radnego było tak dużo, burmistrz przypomniał, że radni o dostęp do dokumentów poprosili 18 czerwca na połączonym posiedzeniu Komisji Finansów oraz Komisji Zdrowia, po którym mieliśmy Boże Ciało oraz, dla sporej większości, długi weekend.
Swoje zdanie wyraziła również Beata Pochodnia, zaznaczając równocześnie, że to na burmistrzu, jako władzy wykonawczej, ciąży ciężar pilnowania, by mimo najniższej ceny, jakoś usług świadczona była na jak najwyższym poziomie. 
- Dzięki wyborze tej oferty, mieszkańcy będą mieli szanse płacenia 17,80, a nie 22 zł. Tutaj wątpliwości, które zgłaszał i pan radny Zaczkowski i część radnych dotyczyła tylko jakości usługi, która miałaby by być świadczona przez tą firmę. Ja nie znam firmy Strach i nie śmiem w tej chwili poddać pod wątpliwość jakoś usług, które ta firma świadczy. Mam nadzieję, że umowa, która została skonstruowana zabezpieczy nas wszystkich, przed tym, żeby mieszkańcy nie odczuli żadnych perturbacji przez półtorej roku, a jednocześnie mogli płacić mniej – stwierdziła Beata Pochodnia.
Do dyskusji włączyła się również Zofia Jastrzębska.
- Dzisiaj decydujemy o cenie. O wyborze firmy zewnętrznej decyduje komisja przetargowa, ponieważ taka jest procedura i nie można w ogóle jej kwestionować. Przetarg odbył się na podstawie specyfikacji, ale niestety, ze specyfikacją tą przy opracowywaniu i po opracowaniu radni w zasadzie nie zostali zapoznani. W związku z tym, poczucie odpowiedzialności nie pozwala mi, na pełne poparcie tej uchwały – poinformowała Zofia Jastrzębska.
Beata Pochodnia w odpowiedzi na słowa radnej podkreśliła, że radni mimo wszystko mieli wpływ na kształt SIWZ.
- Odbyło się spotkanie, na którym pracowaliśmy nad wspólnym stanowiskiem, razem z panią kierownik, z panem burmistrzem, wszyscy radni, którzy chcieli mogli wziąć w nim udział. Dyskutowaliśmy o tym jak skonstruować ten system, żeby przy jak największej jakości usług, nie podrożeć tej stawki. Mieliśmy zdecydowany wpływ i wszystkie uwagi zgłaszane przez radnych były analizowane, a w konsekwencji akceptowane przez panią kierownik – skomentowała Beata Pochodnia. Radna podkreśliła również, że jest jak najbardziej za wspieraniem gminnej spółki SANiKO, jednak na spotkaniu z prezesem zaproponował on stawkę początkową 24 zł i był to element, który zadecydował o tym, by nie udzielać zamówienia „in-house” z wolnej ręki spółce, ale ogłosić przetarg i zobaczyć jak zareaguje rynek.
Radny Zaczkowski w swoim kolejnym wystąpieniu przedstawił wizję tego, jak jego zdaniem pracuje się w „cywilizowanych samorządach”.
- W cywilizowanych samorządach jest tak, że jak pojawia się problem, to burmistrz informuje o tym radnych i ten problem jest rozwiązywany wspólnie. Bo rada miasta też czuje się odpowiedzialna za to, w jaki sposób funkcjonuje miasto. U nas wygląda to tak, jak pan burmistrz sam powiedział, dla niego problem stanowi to, że radni pewną wiedzę uzyskują gdzie indziej, mimo tego, że on próbuje ją zakamuflować bądź ukryć. Takie są fakty. Robienie problemu z tego, że oferty, które są jawne, jak się ostatnio dowiedzieliśmy, czyli te szczegóły, które zostały w nich zawarte są jawne. To, że my nie dowiedzieliśmy się od pana burmistrza po otwarciu ofert, że jest problem z jedną z ofert, to ja traktuje jako ukrywanie informacji, jako celowe działanie. Gdyby nie to, że takie informacje uzyskałem, pewnie nie byłoby tej dyskusji. A ta dyskusja jest bardzo ważna – dodał Adam Zaczkowski. 
Do słów radnego odniósł się burmistrz. 
- Ja nie posiadałem informacji, którą posiadał pan, w tym momencie, w którym pan o niej mówił. Ja zwracam tylko uwagę na to, a co jeśli pan Adam Zaczkowski uzyskał informacje o składowej oferty od jednego z konkurentów, jak to wtedy wygląda? – pytał burmistrz Żak.  
Po krótkiej, jednak dość burzliwej dyskusji, radni 8 głosami „za” oraz „13” głosami wstrzymującymi się zadecydowali, że nowa stawka śmieciowa będzie wynosiła 17,80 zł miesięcznie od osoby, w przypadku opadów segregowanych oraz 29 zł miesięcznie, jeśli selektywna zbiórka odpadów nie będzie prowadzona. Kto będzie obsługiwał gminę w zakresie gospodarki odpadami? Na chwilę obecną można powiedzieć, iż najprawdopodobniej będzie to PZOM STRACH Sp. z o.o. Sp. K.
Adam Bugaj 



Galeria zdjęć

Komentarze