Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

Paweł Jędruszek na progu muzycznej kariery?

Tomasz | 2019-11-26 08:20

Paweł Jędruszek, urodzony w 1993 roku, od zawsze jest związany z powiatem zawierciańskim i na co dzień zamieszkuje gminę Włodowice. Od jakiegoś czasu pracuje w Radio Zawiercie, gdzie prowadzi cotygodniowe audycje. Początkowo nagrywał covery innych wykonawców, po czym wrzucał je na YouTube, ale w końcu postanowił napisać coś swojego, czego wynikiem jest teledysk do „Kawałka księżyca”, a także ten wywiad.


 

Dominika Smoleń: Kim na co dzień jest Paweł Jędruszek?


 

Paweł Jędruszek: Paweł Jędruszek jest na co dzień człowiekiem, który bym powiedział ma swój świat, do którego niezwykle ciężko jest przeniknąć. Ma to myślę wiele plusów i minusów, natomiast będąc introwertykiem, do czego się absolutnie przyznaję, ludzie czasami mają ze mną pod górkę. Jestem osobą, która lubi chwilę zadumy i siedząc gdzieś w fotelu, rozmyśla nad otaczającym go światem i chyba w ten sposób najbardziej ładuje swoje akumulatory.


 

DS.: Czy wiążesz swoje życie z muzyką?


 

PJ: Jeżeli chodzi o muzykę, to robię to dla swojej własnej przyjemności, aczkolwiek nie wykluczam, jeśli nadarzyłaby się okazja, żeby robić to na nieco szerszą skalę. Od dziecka gdzieś tam muzyka przewijała się u mnie, a mając taką możliwość nie zastanawiałbym się ani chwili. Generalnie jeżeli masz takie warunki zajmowania się zawodowo czymś, co jest Twoją pasją i możesz się z tego utrzymać, to myślę, że nie ma nic piękniejszego.


 

DS.: Co cię skłoniło do nagrania swojego pierwszego teledysku – „Kawałek księżyca”?


 

PJ: Po prostu chęć posiadania jakiejś swojej wizytówki w internecie. Myślę, że to jest taka krótka prezentacja tego, co miałem na celu przekazać w utworze. Jest pewna historia, która nie jest tak oczywista, jak mogłoby się na początku wydawać. Wiadomo, że miłość jest tematem przewodnim wielu utworów, na które trafiamy w internecie, ale ja starałem się pokazać ją nieco inaczej i mam nadzieję, że się to udało.


 

DS.: Jak pracowało się nad tworzeniem tej piosenki i czy były jakieś sytuacje (podczas tworzenia teledysku), o których chciałbyś opowiedzieć?


 

PJ: Pierwszy raz brałem udział w takim przedsięwzięciu i zastanawiałem się, jak to wszystko wyjdzie. Przede wszystkim była wspaniała ekipa ludzi z pasją, którzy mają ambicje robić fajne rzeczy. Muszę przyznać, że jest to ciężka praca i żeby był miły dla oka efekt trzeba się przyłożyć do tego. Ja osobiście jestem pod wrażeniem katowickiego Nikiszowca, czyli jednej z lokacji gdzie kręciliśmy ujęcia. Słyszałem tylko z opowieści, że jest tam pięknie i ma taki swój wyjątkowy klimat i rzeczywiście tak jest. Powiedziałbym, że jest to taka trochę wyrwana z rzeczywistości kraina, którą gdziekolwiek byśmy nie wkleili to za każdym razem wyglądałaby cudownie. Poza tym spotkaliśmy się z miłą reakcją ludzi, bo z zaciekawieniem zatrzymywali się i oglądali jak kręcimy ujęcia.


 

DS.: Jakie masz plany na przyszłość? Czy planujesz nagrać kolejne utwory?


 

PJ: Myślę, że na tyle spodobała mi się praca przy tym projekcie, że chciałbym jeszcze mieć możliwość tworzyć kolejne utwory. Ja bym powiedział, że z tym jest trochę jak z robieniem tatuaży. Jeśli zrobimy pierwszy, to po jakimś czasie mamy ochotę zrobić kolejny i tak im dalej w las, tym mamy coraz to większe plany. Zawsze pozostaje jakiś niedosyt i w planach są coraz to ciekawsze rzeczy. Nie ukrywam, że w szufladzie leżą kolejne napisane przeze mnie teksty i na pewno chciałbym je pokazać. Z każdym kolejnym utworem chciałbym być lepszy i mam nadzieję, że tak się stanie. Jeśli chodzi o nagrywanie utworów to wchodząc do studia i zakładając słuchawki na uszy jest tak fajny klimat, że nie chce się kończyć działać. To jest strasznie uzależniające.


 

DS.: Co sądzisz o rozwoju kulturalnym naszych okolic?


 

PJ: Jeśli chodzi o rozwój kulturalny myślę, że powinniśmy bardziej promować młode talenty i to w każdej dziedzinie, nie tylko mając na myśli muzykę. Często ci ludzie niezwykle zdolni są zdani tylko i wyłącznie na siebie, nie mając większego wsparcia. Móc realizować swoje pasje to naprawdę ważna rzecz w życiu każdego z nas i nawet jeśli niekoniecznie robimy coś zawodowo, to przy robieniu jakiejkolwiek aktywności niezwykle się rozwijamy. Robimy to z jeszcze większą przyjemnością mając ku temu odpowiednie warunki. Interesując się muzyką ja osobiście z chęcią widziałbym z prawdziwego zdarzenia festiwal, który mógłby łączyć ludzi z różnych gatunków.


 

DS.: Co sądzisz o najnowszym singlu Julii i Wiktorii Szlachta, mieszkanek Kroczyc?


 

PJ: Miałem tę przyjemność przesłuchać parę razy ich najnowszy numer. Na pewno jest wpadający w ucho, bo sam zacząłem tupać tą przysłowiową nóżką. Fajny kawałek i teledysk też przykuł moją uwagę. Lekko i przyjemnie się tego słucha i będę zapewne śledził i czekał na kolejne propozycje od dziewczyn, bo jeśli mamy takie perełki w okolicy to trzeba je jak najbardziej wspierać i promować.


 

DS.: Z jakim muzykiem chciałbyś się kiedyś spotkać i dlaczego? Czy gdybyś miał możliwość, nagrałbyś z nim jakiś utwór?


 

PJ: Dla mnie od paru lat moim number one jest Kortez. Słucham go z wielką przyjemnością, może też dlatego, że to jest właśnie taki typ muzyki, jaki ja lubię śpiewać. Niesamowicie charyzmatyczna postać na polskiej scenie muzycznej. Ja też w szczególności dużą uwagę zwracam na tekst utworów, które słucham, a teksty Korteza są rzeczywiście o czymś i niosą ze sobą jakieś przesłanie. Miałem kiedyś przyjemność być na koncercie i muszę przyznać, że atmosfera jest nieziemska. Pełna sala ludzi i absolutna cisza. Słychać było tylko jak jego głos wypełnia każdą przestrzeń i dociera wszędzie. Z miłą chęcią przybiłbym z nim piątkę i oczywiście nagrał jakiś utwór.


 

DS.: Co chciałbyś powiedzieć ludziom, którzy chcieliby rozpocząć karierę muzyczną?


 

PJ: Jak najkrócej nagrywajcie covery, a zacznijcie pokazywać coś swojego. Wiadomo, że każdy zaczyna od tego i to jest absolutnie w porządku, ale jeżeli tylko macie taką możliwość pokazujcie swoje rzeczy, teksty, bo to jest największa wartość. Móc pokazać coś, co jest Twoje od początku do końca, przekazując jeszcze jakąś historię jest fantastycznym uczuciem. Nie bójcie się, nawet jeśli to nie jest idealne, bo własna twórczość przenosi Was o mile do przodu.


 

Zachęcamy do obejrzenia teledysku na: https://www.youtube.com/watch?v=yxGXjewLqNg&t


 

Dominika Smoleń
 

Zdjęcie: Radosław Wnuk



Galeria zdjęć

Komentarze