Kurierzawiercianski.pl

PLAC ZABAW BĘDZIE KOSZTOWAŁ PÓŁ MILIONA ZŁOTYCH!

Tomasz Urbański | 2017-10-02 12:20

(Poręba) Do niedawna gmina Poręba zaciskała pasa. Teraz władze miasta chcą wybudować w centrum plac zabaw za pół miliona złotych! Ta kwota robi spore wrażenie. Na ten cel miasto zabezpieczyło środki w budżecie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że nie tak dawno w ramach programu oszczędnościowego sprzedana została ogromna część innego placu zabaw, przy ulicy Kuźniczej. Pod „młotek” poszło aż pięć działek. W tym rejonie do zabawy dzieciom pozostał zaledwie skrawek zieleni. Nic dziwnego, że mieszkańcy osiedla, choć cieszą się z nowej inwestycji w centrum i jej kibicują, to nie czują się równo traktowani…

 

Od jakiegoś czasu mówiło się, że władze Poręby chcą sprzedać teren placu zabaw przy ul. Kuźniczej. Po raz pierwszy podobny pomysł pojawił się jeszcze w 2015 roku, mówiło się wtedy o sprzedaży boiska wchodzącego w skład placu. Tymczasem miasto ogłosiło przetarg na sprzedaż aż pięciu działek przy ul. Kuźniczej (w rejonie ul. Odlewniczej i Konstruktorskiej), ale wcześniej - co należy wyraźnie zaznaczyć - na sprzedaż właśnie tych konkretnych działek zgodzili się radni, a nawet część opozycji (przeciwny sprzedaży był Gabriel Zieliński, a radna Zofia Gocyła podczas tego głosowania - jak sama przyznała była nieobecna).

 

Już w czasie jednej z komisji w 2015 roku pojawiła się informacja, że istnieją plany sprzedaży boiska sportowego na placu zabaw w rejonie ulicy Kuźniczej. To jedyne takie miejsce w tej okolicy, gdzie można było pograć w piłkę, dlatego ten pomysł od dawna budził ogromne kontrowersje.

 

- Ja nie byłbym jednak zwolennikiem pozbawiania dzieci placu zabaw na osiedlu – mówił w 2015 roku radny Gabriel Zieliński.

 

Pojawiła się nadzieja, że ten chyba pierwszy „prawdziwy” w Porębie plac zabaw powstanie na osiedlu. Zamiast tego niedawno przy ul. Kuźniczej postawione zostały jedynie trzy niewielkie urządzenia i ławka. Tymczasem mieszkańcy liczyli, że po sprzedaży działek uda się stworzyć w tym miejscu prawdziwy reprezentacyjny plac zabaw.

 

W lutym na sprzedanych działkach miasto zarobiło sporo. Pierwsza z działek (12062/2) została zakupiona za 44.500 zł, druga (12064/2) za 39.500 zł, trzecia (12066/2) za 46.000 zł, czwarta (12068/2) za 45.000 zł i piąta (12070/2) za 47.000 zł. W sumie daje to około 222.000 zł.

 

Warto dodać, że postawienie na placu zabaw przy ul. Kuźniczej huśtawek, to pierwsza (choć niezbyt spektakularna) inwestycja w tym miejscu od wielu lat.

 

- W okresie ostatnich 10 lat gmina Poręba nie realizowała żadnych inwestycji na wskazanym osiedlu budynków mieszkalnych jednorodzinnych. Środki finansowe wydatkowane były jedynie na utrzymanie terenów zielonych tj. koszenie, wymianę piasku w istniejącej piaskownicy, malowanie istniejących ławeczek i pozostających tam huśtawek – na początku roku sekretarz miasta Barbara Baran.

 

SPRZEDAŻ TŁUMACZYLI OSZCZĘDNOŚCIAMI

 

- Decyzja o sprzedaży działek została podjęta w związku z realizacją programu naprawczego gminy Poręba, tzn. potrzebą pozyskiwania środków własnych. Ponadto działki przeznaczone do sprzedaży są w pełni uzbrojone, czyli posiadają w swoich granicach przyłącza do niezbędnych mediów jak woda, prąd elektryczny, gaz oraz kanalizację sanitarną – napisała jakiś czas temu w odpowiedzi do naszej redakcji z upoważnienia burmistrza sekretarz Poręby Barbara Baran.

 

- Środki finansowe ze sprzedaży wpływają do budżetu gminy i zostaną przeznaczone na realizację zadań własnych gminy, częściowo spłatę zobowiązań oraz na urządzenie placu zabaw dla dzieci młodszych na działce przyległej przeznaczonych do sprzedaży przedmiotowych działek – przekazała wówczas w informacji.

 

OKREŚLENIE „PLAC ZABAW” BYŁO NADUŻYCIEM?

 

Radny Grzegorz Gąska jeszcze w poprzedniej kadencji apelował o to, by uregulować status placów zabaw.

 

- Gmina nie sprzedała terenu „placu zabaw” na ul Kuźniczej. Plac zabaw w rozumieniu przepisów budowlanych to obiekt budowlany, który posiada swój projekt, pozwolenia na budowę i spełnia standardy i wymogi bezpieczeństwa, zaś wszystkie urządzenia stojące na placu zabaw to elementy małej architektury, które powinny mieć certyfikaty bezpieczeństwa, określone cechy upadku, powinny być odpowiednio zwymiarowane i osadzone z zachowaniem stref bezpieczeństwa. Pani wybaczy, ale ja nie znalazłem w tutejszym Urzędzie żadnej dokumentacji na „plac zabaw” położony przy ulicy Kuźniczej. Dlatego też bardzo proszę o nienazywanie działki „placem zabaw”, na której postawiono kilka ławek i metalowych huśtawek, które lata świetności mają już za sobą. Zresztą dowodem na to co nazywano „placem zabaw” było zdjęcie, które umieściła Pani w Kurierze Zawierciańskim w artykule „Plac zabaw pod młotek” – napisał burmistrz miasta Ryszard Spyra w sierpniu do naszej redakcji.

 

Dodał także, że jako odpowiedzialny burmistrz zadbał o bezpieczeństwo i komfort dzieci (użył określenia naszych dzieci), zamawiając funkcjonalne i bezpieczne urządzenia, które firma, posiadająca do tego uprawnienia, zamontuje na części terenu gminnego, który nie został sprzedany „celem wydzielenia dla dzieci mini strefy do zabawy i aktywności ruchowej”.

 

- Urządzenia te zostaną zamontowane na przełomie sierpnia/września bieżącego roku, a w przyszłości gmina zamierza również teren ten ogrodzić – zapowiadał.

 

Urządzenia rzeczywiście zostały zamontowane, ale nie są zbyt imponujące. Mieszkańcy chcieliby, żeby w tym miejscu powstał plac zabaw, o którym ich dzieci marzą od dawna.

 

INWESTYCJA W CENTRUM

 

- Planowany termin oddania do użytkowania palcu zabaw w centrum miasta to koniec września bieżącego roku. Nie mniej jednak biorąc pod uwagę fakt, iż jest to duża inwestycja wymagająca

szeregu uzgodnień i pozwoleń na budowę - termin może ulec przesunięciu – poinformował burmistrz Poręby Ryszard Spyra.

Gmina zabezpieczyła na ten cel środki w budżecie już w marcu. Jak wskazywał samorządowiec plac zabaw powstanie przy boisku „ORLIK” od strony targowiska, na działce o powierzchni 1 133,90 metrów kwadratowych. Dodatkowo w ramach zadania powstanie strefa aktywności dla dorosłych wzdłuż ogrodzenia boiska Orlik od strony rzeki Czarna Przemsza. Całkowity koszt inwestycji to kwota 530 000 zł brutto.

 

Jeszcze 18 sierpnia pytaliśmy mailowo, czy gmina planuje pozyskać jakieś środki zewnętrzne na tę inwestycję? Jeżeli tak, to jakie i w jakiej kwocie? Czy cała inwestycja będzie finansowana z budżetu gminy? Jeżeli nie, to jak będzie wyglądał montaż finansowy tej inwestycji?

 

Jak poinformowała w rozmowie telefonicznej skarbnik miasta Joanna Mucha, plac zabaw w centrum w całości zostanie sfinansowany z środków własnych gminy, a pod koniec sierpnia został przekazany plac budowy.

 

Na swojej stronie miasto umieściło informację, że wykonawcą robót jest firma COLOR -SPORT S.C. Adam Wilk, Waldemar Kosiorowski z siedzibą w Bieruniu (za kwotę 529 884 zł brutto). Była to jedyna złożona oferta.

 

RADNI KOMENTUJĄ…

 

- Jako radny miasta Poręba oczywiście popieram zamiar utworzenia miejskiego placu zabaw, wielokrotnie składałem interpelacje do burmistrza Ryszarda Spyry w celu doposażenia istniejących placów zabaw w dzielnicach Krawce i Niwki. Dostałem od burmistrza obietnicę na sesji Rady Miasta, że doposaży wszystkie małe place zabaw w mieście bez wyjątku po sprzedaniu działek na osiedlu – działki oczywiście zostały sprzedane. Moje interpelacje dotyczące placów zabaw w naszym mieście ponawiam systematycznie i czekam na dotrzymanie słowa ze strony burmistrza Ryszarda Spyry – tłumaczył w sierpniu opozycyjny radny miejski Tomasz Cebula.

 

- Tam, gdzie burmistrz chce pokazać mieszkańcom jakie to miasto biedne, to wręcz krzyczy, że jest program naprawczy i na nic gminy nie stać, natomiast z drugiej strony wydaje pieniądze bez żadnego oporu i nie zastanawia się, czy działania i wydatki są zasadne przy programie naprawczym. Plac zabaw dla dzieci, po kolejnych korektach, miał kosztować ostatecznie 300 tys. złotych. Teraz kwota wzrosła do 530 tysięcy złotych (…). Przytoczę tylko wycenę placu zabaw z wykonaniem z Programu Podwórko Nivea, do którego dwukrotnie nasze miasto zgłosiłem, wynosiła ona 250 tysięcy złotych kompleksowo z wykonaniem – wyliczał wtedy radny.

 

Tomasz Cebula dodał między innymi, że do ogłoszonego przetargu dotyczącego placu zabaw przystąpiła tylko jedna firma. - Przetarg powinien być unieważniony i rozpisany na nowo w celu wyłonienia najlepszego wykonawcy i przystępnej ceny dla naszego miasta – komentował radny.

 

- Plac zabaw w Porębie jest niezbędny dla zapewnienia dzieciom i ich rodzicom profesjonalnego miejsca do sportu, rekreacji i wypoczynku. To fakt i nie ulega wątpliwości, że przemawia za nim kilka powodów. W ostatnich latach sukcesywnie znikają z osiedli w naszym mieście nie spełniające standardów bezpieczeństwa urządzenia zabawowe. Posadowione często na terenach, które w rozumieniu przepisów miejskimi placami zabaw nie były. Praktycznie od początku kadencji mieszkańcy zgłaszają nam radnym z klubu Pozytywna Inicjatywa zapotrzebowanie na miejsca do zabawy dla dzieci. Ciągle ponawiamy ten temat w naszych interpelacjach na sesji. Wskazując jednocześnie na potrzebę wykorzystania na ten cel nie tylko środków własnych, ale też pozyskanie środków zewnętrznych. Cieszą nas informacje, że w końcu prace przy Orliku ruszają i plac zabaw powstaje. Miejsce w centrum miasta pozwoli zaspokoić potrzeby mieszkańców z osiedli Przemysłowa, LWP, Mickiewicza i Chopina, Świerczewskiego. Dobrze, że na bardziej oddalonych od centrum osiedlach place zabaw również zostaną doposażone w nowe urządzenia zabawowe – mówiła porębska radna z klubu „Pozytywna Inicjatywa” Agnieszka Andrzejewska.

 

Monika Polak-Pałęga

 



Galeria zdjęć

Komentarze