Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

PORAJSCY RADNI POTRAFIĄ OSIĄGNĄĆ KOMPROMIS POMIMO RÓŻNICY ZDAŃ

Tomasz Urbański | 2018-12-24 12:20

(Poraj) Określenie stawek podatku od nieruchomości i od środków transportowych, wynagrodzenie wójta oraz zmiany w budżecie - to niektóre ze spraw, nad którymi pochylili się porajscy radni podczas drugiej sesji w kadencji 2018-2023. Ponad 4-godzinne obrady obfitowały w gorące dyskusje i wyjaśnienia formalne dotyczące przebiegu obrad. Większość radnych wykazała się dużą aktywnością w czasie listopadowych obrad, a na długiej liście interpelacji, zapytań i wolnych wniosków składanych przez radnych znalazły się między innymi prośba o przygotowanie bilansu budżetowego gminy z podziałem na ubiegłą oraz obecną kadencję, pytanie o przebudowę drogi nr 791 oraz raport z kontroli NIK-u.


 

Druga sesja Rady Gminy w Poraju odbyła się w piątek, 30 listopada, a obecni byli na niej wszyscy radni. Po otwarciu sesji, ustaleniu porządku obrad, przyjęciu przez radnych protokołów z poprzednich posiedzeń oraz zmian w statucie gminy, radni zajęli się projektem uchwały określającej stawki podatku od nieruchomości na nadchodzący rok.


 

WZROST PODATKÓW WYNIKA M.IN. Z PROGRAMU NAPRAWCZEGO


 

Przedstawiony podczas obrad projekt zakłada podwyższenie podatków – wzrost podatku w poszczególnych kategoriach wynosi od 1 grosza do 56 groszy. W uzasadnieniu projektu czytamy, że na zmianę wysokości podatków wpływa np. wzrost cen towarów i usług, a górne granice stawek kwotowych określa Minister Finansów. Stawki proponowane w projekcie uchwały w 4 przypadkach (na 11) zostały ustalone na poziomie górnej granicy ustawowej. Skarbnik gminy Anna Kukla przekazała radnym, że podwyżka wynika również z programu naprawczego, który zakłada 3-procentowy wzrost wpływów z podatków. W dyskusji nad projektem tej uchwały radna Dagmara Superson-Kosztyła zaproponowała, by rada ogłosiła zwolnienia przedmiotowe od podatku mieszkaniowego, którymi mieliby zostać objęci najbardziej potrzebujący mieszkańcy gminy, znajdujący się w trudnej sytuacji finansowej. Radna Jolanta Chmura pytała, czy radni muszą wprowadzać te zmiany, zwłaszcza na tej sesji. – (...) My w zasadzie zapoznaliśmy się z tym wcześniej, wtedy kiedy dostaliśmy, ale nie mieliśmy szans ani czasu na dyskusję nad tymi kwotami. W związku z tym proponuję, wnoszę wniosek o wycofanie z porządku obrad tego projektu – mówiła 30 listopada radna Jolanta Chmura. W odpowiedzi skarbnik Anna Kukla wyjaśniała radnym, że istotne są tutaj terminy – po przyjęciu uchwały jest 14 dni na jej opublikowanie w Dzienniku Urzędowym, co może trwać 3 dni, a może trwać nawet 7 dni. Jeśli radni procedowaliby tę uchwałę później, to mogłoby po prostu zabraknąć 14 dni na publikację przyjętej uchwały. Również radny Waldemar Sitek proponował, by projekt tej uchwały przenieść na grudniową sesję (wówczas konieczne byłoby zwołanie nadzwyczajnej sesji w pierwszym tygodniu grudnia).


 

Wątpliwości dotyczące przesuwania projektu uchwały rozwiała radca prawny. – Państwo przegłosowaliście porządek obrad i pani wniosek złożony po czasie, ażeby zrobić zmianę w porządku obrad, nie może podlegać już głosowaniu. Ze względów formalnych państwo dopuściliście możliwość obrad nad tą uchwałą i będziecie w dniu dzisiejszym na sesji - zgodnie z przyjętym porządkiem obrad – nad tą uchwałą głosować – tłumaczyła Monika Stańczyk-Mroczko.


 

Radna Jolanta Chmura oceniła, że radni są „brani z zaskoczenia”. – Jesteśmy radnymi w pierwszej kadencji, to jest nasza druga sesja – pierwsza robocza, a druga w ogóle. Nikt nas nie uprzedza, pan przewodniczący prowadzi bardzo szybko, przedstawia program sesji. I ja bardzo proszę, abyśmy byli informowani, co będzie następowało, chociaż na tych pierwszych 2-3 sesjach, bo jesteśmy brani z zaskoczenia. Jeżeli państwo tak nie uważacie i rozumiecie, no to ja gratuluję – zwracała się do pozostałych radnych J. Chmura.


 

Radny Bartosz Rajczyk chciał się dowiedzieć, czy istnieje możliwość rozróżnienia podatków od dużych i małych przedsiębiorców. Radca prawny wyjaśniała, że zwolnienia podatkowe mogą być tylko przedmiotowe, natomiast skarbnik gminy wyjaśniła, że ewentualne zmiany do uchwały mogą być w przyszłości dokonywane.


 

Na uwagę radnej Chmury dotyczącej zaskoczenia i braku pełnego zorientowania wśród radnych odpowiedziała wójt Katarzyna Kaźmierczak, która podkreśliła, że istnieje ciągłość władzy, a pewne elementy, które składają się na funkcjonowanie gminy są stałe i niezależne od tego, jak długo poszczególni radni pracują. - Nie dostarczyliśmy tych materiałów państwu w ostatniej chwili. Jesteśmy do dyspozycji zawsze, odkąd państwo tutaj zaistnieliście jako radni. W związku z tym każdy element wątpliwy można było tutaj w urzędzie wyjaśnić. Wszystkie wątpliwości może wyjaśnić i pani skarbnik, i pani główna księgowa, i pani mecenas. W związku z tym właściwie tak na dobrą sprawę trudno tutaj przyjąć takie usprawiedliwienie dla radnych, jakim jest brak wiedzy. Byliście państwo w pełni świadomi, że czeka państwa trudna praca, że będziecie państwo zagłębiać się w dziedziny, w których niekoniecznie jesteście fachowcami, ale trzeba to robić, trzeba się nad tym pochylać, trzeba się konsultować. My jako urząd jesteśmy otwarci – przekazała radnym wójt Katarzyna Kaźmierczak.


 

W tym punkcie o głos poprosiła radna byłej kadencji, a obecna radna powiatowa Zdzisława Polak. Zwróciła się ona do przewodniczącego Sylwestra Sawickiego, aby nie wykorzystywać nieświadomości radnych, którzy nie byli zorientowani. Nie zgodził się z tą opinią S. Sawicki, mówiąc, że radni byli zorientowani, a materiały dostali odpowiednio wcześniej. Zdzisława Polak podkreślała, że radni nie byli świadomi tego, że po przegłosowaniu porządku obrad nie mogą już wprowadzać w nim zmian i prosiła o zrozumienie tej sytuacji oraz umożliwienie radnym przedyskutowania podniesienia podatków i skonsultowania się ze społeczeństwem.


 

Przewodniczący zamknął dyskusję nad projektem uchwały, a radni przystąpili do głosowania. Uchwała została przyjęta przy 8 głosach „za” (Ł. Adamczyk, Ł. Boroń, B. Caban, K. Klimek, M. Makuch, S. Sawicki, D. Superson-Kosztyła, A. Tkacz), 6 głosach „przeciw” (G. Bojanek, J. Chmura, P. Frendowski, L. Lach, B. Rajczyk, W. Sitek) oraz 1 głosie wstrzymującym (E. Masłoń).


 

Jednogłośnie (15 głosami „za”) radni przyjęli uchwałę określająca stawki podatku od środków transportowych, które w porównaniu z rokiem 2018 pozostają bez zmian.


 

BŁĄD SPRZED PONAD DEKADY MÓGŁ GMINĘ DROGO KOSZTOWAĆ


 

Wśród uchwał podejmowanych przez radnych 30 listopada znalazł się również miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Gminy Poraj – Etap II. Powód, dla którego radnym przyszło pochylić się nad przedstawionym projektem przybliżył Kierownik Referatu Gospodarki komunalnej, Inwestycji i pozyskiwania środków Adam Zaczkowski. - Przedstawiony projekt uchwały swoje początki ma w 2006 roku. (...) w 2006 roku jeden z mieszkańców otrzymał z urzędu oficjalną informację, że w przygotowywanym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego teren, którego jest właścicielem zostanie zakwalifikowany jako teren mieszkaniowy. Taką informację otrzymał oficjalnie z urzędu, jednakże w 2007 roku, kiedy plan był przyjmowany, ten teren został przyjęty jako teren leśny. I od tej pory zaczęły się problemy, skargi właściciela, że rada postąpiła inaczej niż dostał zapewnienia. Efektem tego było złożenie wniosku do sądu w 2009 roku o wypłatę odszkodowania za utracone korzyści i żądanie opiewało na kwotę 400 tysięcy złotych – wyjaśniał radnym Adam Zaczkowski.


 

Tłumaczył dalej, że w 2012 roku doszło do ugody pomiędzy urzędem a mieszkańcem, która polegała na tym, że gmina miała doprowadzić do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Pocedura z tym związana jest bardzo czasochłonna i trwa w zasadzie od 2015 roku. Efektem prac planistycznych oraz niezbędnych uzgodnień z blisko pięćdziesięcioma instytucjami jest procedowany w listopadzie projekt uchwały. Po dalszej dyskusji i wyjaśnieniach, radni przyjęli tę uchwałę przy 11 głosach „za” i 4 głosach wstrzymujących (G. Bojanek, J. Chmura, P. Frendowski, L. Lach).


 

Kolejnymi punktami obrad były projekty uchwał dotyczące zmian w budżecie (zwiększenie dochodów i zmiany w wydatkach) oraz uwzględnienie tych zmian w – idącej niejako w parze z budżetem – Wieloletniej Prognozie Finansowej. Uchwała o zmianach w budżecie została przyjęta 9 głosami „za” oraz 6 głosami wstrzymującymi (G. Bojanek, J. Chmura, P. Frendowski, L. Lach, E. Masłoń, B. Rajczyk), natomiast uchwała ws. zmian w WPF została przyjęta przy 13 głosach „za” i 2 głosach wstrzymujących (P. Frendowski, B. Rajczyk). Słuchając dyskusji nad tymi projektami, przede wszystkim dyskusji nad projektem zmian w WPF, można było odnieść wrażenie, że niektórzy radni nie orientują się, czym jest Wieloletnia Prognoza Finansowa, a może nawet nie mieli okazji się z nią zapoznać – ani jako mieszkańcy w poprzedniej kadencji, ani jako obecni radni. Sami radni parokrotnie mówili, że nie wiedzą o co chodzi, że są niedoinformowani, że się nie orientują w sprawie.


 

KOMPROMIS W SPRAWIE PENSJI WÓJTA POPRZEDZIŁA DŁUGA DYSKUSJA


 

Spore emocje wywołał kolejny punkt listopadowej sesji, którym było ustalenie wynagrodzenia wójta gminy. Przedstawiony radnym projekt uchwały zakładał wynagrodzenie zasadnicze w kwocie 4.700 zł, dodatek funkcyjny w kwocie 1.900 zł, dodatek specjalny w wysokości 40% łącznej kwoty wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego w kwocie 2.640 zł oraz wysługa lat w wysokości 20% wynagrodzenia zasadniczego w kwocie 940 zł (łącznie 10.180 zł). - Już patrząc na tą uchwałę można powiedzieć, że pani wójt już zaczęła wdrażać program naprawczy gminy Poraj, bo po pierwsze nie będzie stanowiska wicewójta. Po drugie już pensja pani wicewójt jest niższa niż poprzedniego naszego włodarza (...) – powiedział po odczytaniu projektu uchwały przewodniczący Sylwester Sawicki. Jego zdania nie podzieliła radna Chmura, która oceniła, że przewodniczący występuje w roli „arbitra”, rekomendując pozostałym radnym panią wójt. - W dobrym zwyczaju ustalania wynagrodzeń w każdej firmie jest to, że proponuje się najniższy pułap wynagrodzenia, a potem w miarę tego jak pracownik spełnia się na swoim stanowisku wynagradza go się podnosząc pensję. Ja to znam z życia, że tak to właśnie wygląda. Tutaj pan zaczyna od tego, że pani wójt już zrezygnowała ze stanowiska wicewójta. W tej chwili zrezygnowała – pan wójt (Łukasz Stachera – przyp. red.) też nie miał zastępcy przez półtora kadencji (...) – mówiła Jolanta Chmura, która nadmieniła również, że nie wie dokładnie jakie są „widełki” wynagrodzenia dla wójta.


 

Leszek Lach pytał czyja jest przedstawiona propozycja wynagrodzenia. Podane kwoty zaproponował przewodniczący Sawicki, tłumacząc, że współpracował z Katarzyną Kaźmierczak wiele lat i wie, jak pracuje. Dodał również, że w przypadku, gdyby radni uznali, że wójt nie zasługuje na przyjęte wynagrodzenie, mogą je w przyszłości obniżyć. Radny Lach zaproponował, by jednak obniżyć proponowane dla wójta stawki. - Moja propozycja jest taka, by jeszcze obniżyć, bo poznaje się człowieka po jego czynach. Chcemy zobaczyć, jak pani wójt będzie sobie radziła jako wójt – mówił radny Leszek Lach nadmieniając, że po upływie np. roku lub półtora roku radni będą mogli podwyższyć wynagrodzenie K. Kaźmierczak, gdy uznają, że dobrze sprawdza się na stanowisku wójta. Radny Lach złożył wniosek formalny o obniżenie proponowanego wynagrodzenia wójta.


 

Radni Patryk Frendowski i Grzegorz Bojanek mówili o przyjętych stawkach minimalnych i maksymalnych dla włodarzy gmin takich jak Poraj. Radni poprosili o przedstawienie im tych kwot, by mogli się zastanowić nad wysokością wynagrodzenia zasadniczego Katarzyny Kaźmierczak. Po krótkiej przerwie kwoty te przedstawiła radnym Monika Stańczyk-Mroczko. - Te tabele mamy obowiązujące do 30 czerwca 2018 i od 1 lipca 2018. Od dnia 1 lipca 2018 ustawodawca obniżył wynagrodzenie wójtów, burmistrzów o 1.200 złotych. O ile do 30 czerwca to wynagrodzenie kształtowało się na poziomie 4.200 do 5.900 plus dodatek funkcyjny 1.200 złotych, o tyle od 1 lipca mamy tutaj 3.400 do 4.700 i dodatek funkcyjny 1.900 złotych. W mojej ocenie obniżenie z dniem 1 lipca pensji wójta o 1.200 złotych to jest bardzo duże obniżenie pensji osoby na takim stanowisku – mówiła podczas sesji Monika Stańczyk-Mroczko.


 

Radny Leszek Lach złożył wniosek o obniżenie wynagrodzenia wójta tłumacząc, że narzucona obniżka wynagrodzenia wójtów i burmistrzów do niego nie przemawia. Proponował radnym, by znaleźć złoty środek, ustalając wynagrodzenie wójta pomiędzy najniższą a najwyższą możliwą kwotą. Podczas przerwy radni między sobą przedyskutowali pomysł. Następnie przystąpili do głosowania nad wnioskiem radnego Leszka Lacha, który zaproponował, by wynagrodzenie zasadnicze wójta wyniosło 4.000 zł. Za tym pomysłem zagłosowało 5 radnych, 7 radnych było przeciw, 3 wstrzymało się od głosu.


 

W związku z tym, że wniosek radnego Lacha przepadł, kolejną kwotę zaproponował Grzegorz Bojanek – 4.100 zł. Ten wniosek radni przyjęli 7 głosami „za”, 6 głosami „przeciw” przy 2 głosach wstrzymujących.


 

Po przyjęciu wniosku radni głosowali nad projektem uchwały uwzględniającym przyjęty wniosek radnego Bojanka. Tym razem w projekcie uchwały znalazły się kwoty: wynagrodzenie zasadnicze 4.100 zł, dodatek funkcyjny 1.900 zł, dodatek specjalny w wysokości 40% łącznej kwoty wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego 2.400 zł oraz wysługa lat w wysokości 20% wynagrodzenia zasadniczego w kwocie 820 zł (łącznie 9.220 zł). Radni przyjęli tę uchwałę przy 11 głosach „za” (przeciw zagłosowali Krzysztof Klimek, Sylwester Sawicki, Andrzej Tkacz, od głosu wstrzymał się Marcin Makuch).


 

RADNI PYTALI O RAPORT NIK, PLANOWANE INWESTYCJE I SYTUACJĘ FINANSOWĄ GMINY


 

Zamknięcie listopadowej sesji poprzedziły zapytania, interpelacje i wolne wnioski. W tym punkcie głos zabrał między innymi radny Bartosz Rajczyk, który poprosił o przygotowanie bilansu budżetu gminy z podziałem na koniec kadencji 2014-2018 i początek kadencji 2018-2023. Jego pomysł poparł Leszek Lach, który zauważył, że przygotowanie i przedstawienie takiej informacji leży również w interesie obejmującej urząd Katarzyny Kaźmierczak. Radny B. Rajczyk pytał również o drogę łączącą Choroń i Olsztyn. O przebudowę drogi nr 791 pytał Grzegorz Bojanek. Ponad to zwracał on uwagę na niedziałający monitoring na Orliku przy ul. Okrężnej. Sprawę niedziałającego monitoringu podniosła też radna Ewa Masłoń, która jako przykład wskazała teren szkoły podstawowej w Choroniu.


 

Patryk Frendowski pytał kiedy można spodziewać się raportu Najwyższej Izby Kontroli o stanie gminy. Radny podjął również temat szkoły podstawowej w Żarkach Letnisku sugerując, by gmina przeprowadziła tam kontrolę. Miałaby ona na celu zweryfikowanie pojawiających się (często anonimowych) doniesień i dokonanie ich obiektywnej oceny. Jak podkreślał radny, ewentualna kontrola nie miałaby szukać winnych, miałaby jedynie wyjaśnić pewne niepokojące sygnały dla dobra uczniów tej placówki. Wątek ten kontynuowała radna z Żarek Letniska, czyli Jolanta Chmura. Zwróciła ona uwagę na to, że rodzice przenoszą swoje dzieci do innych szkół i pytała, czy były już jakieś kontrole w szkole. Oprócz tego Jolanta Chmura pytała, czy w przyszłym roku będzie fundusz sołecki, a jeśli tak, to żeby wziąć pod uwagę liczbę mieszkańców i powierzchnię sołectw, co mogłoby uczynić podział środków bardziej sprawiedliwym.


 

Radna Dagmara Superson-Kosztyła zwróciła się do pozostałych radnych z prośbą o przemyślenie pomysłu, by obniżyć diety radnym. Argumentowała, że skoro radni przyjęli uchwałę podnoszącą podatki – w myśl zapisów programu naprawczego – to może słusznym posunięciem byłoby również przyjęcie niższych diet dla radnych.


 

RZECZYWISTOŚCI RÓWNOLEGŁE WS. RAPORTU NAJWYŻSZEJ IZBY KONTROLI


 

Wiele pytań zadała obecna na sesji Zdzisława Polak – mówiła między innymi o kanalizacji w Żarkach Letnisku oraz raporcie Najwyższej Izby Kontroli. Jak przekonywała Z. Polak, raport NIK-u miał wpłynąć do urzędu już w połowie września bieżącego roku. Wójt Katarzyna Kaźmierczak odparła, że nie jest to raport. Były to jedynie wnioski pokontrolne, do których gmina wniosła zastrzeżenia, nad którymi miał pochylić się NIK. Obecnie trwa jeszcze procedura, a protokołu Najwyższej Izby Kontroli nie ma. Słowa K. Kaźmierczak nie przekonały Zdzisławy Polak, która dalej twierdziła, że we wrześniu wpłynął raport NIK-u, od którego odwołał się jeszcze poprzedni wójt Łukasz Stachera, a teraz gmina czeka na ostateczne wnioski NIK. Z. Polak powtórzyła, że pierwszy protokół z kontroli już do gminy wpłynął. Wójt K. Kaźmierczak dalej tłumaczyła, że procedurę kończy odniesienie się przez NIK do zastrzeżeń instytucji kontrolowanej i dopiero wówczas można mówić o protokole kontroli, który jest jeden.


 

W punkcie zapytań i wolnych wniosków głos zabrała jeszcze raz Jolanta Chmura, która wskazywała na zły stan dróg i oświetlenia w Żarkach Letnisku. Radna pytała, czy są pieniądze na naprawę dróg i w jakim czasie mogą one być remontowane. Odniosła się ponownie do tematu szkoły w Żarkach Letnisku proponując, by gmina porozmawiała z tymi rodzicami, którzy zdecydowali się zabrać swoje pociechy z tej placówki. Radna zasugerowała, że niewykluczone jest to, że rodzice, których dzieci uczą się w żareckiej podstawówce będą obawiali się krytykować szkołę. Wójt Katarzyna Kaźmierczak nie odrzuciła propozycji radnej, podkreśliła jednak, że najpierw chciałaby porozmawiać z radą rodziców.


 

Edyta Superson


 


Komentarze