Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

POSEŁ BEZCZELNY I (CHYBA) BEZKARNY

Tomasz | 2019-10-06 08:20

Reklamy wyborcze posła PiS Mariusza Trepki nasi czytelnicy dostrzegli na znaku drogowym w Częstochowie, jego sztab ustawiał lawetę z reklamą na parkingu w pasie drogi wojewódzkiej przy żareckim targowisku w dniu, gdy każde miejsce parkingowe jest „na wagę złota”. A reklama posła Trepki zajmowała bezczelnie aż dwa miejsca. Reklamę posła ustawiono też na prywatnym terenie właściciela lodziarni w Żarkach przy Nowym Rynku. Gdy go stamtąd przegoniono, lawetę przesunięto na część parkingu należącego do pasa drogi wojewódzkiej Żarki-Nowa Wieś. Ale za kilka dni sztab posła Trepki ponownie ustawił inną reklamę na lawecie o zawierciańskim numerach, na tym samym prywatnym placu przy lodziarni. Jak potwierdza Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach, żaden z komitetów wyborczych, więc KW PiS też nie, nie występował o zgodę na zajęcie pasa drogowego żadnego z odcinka dróg wojewódzkich w powiecie myszkowskim i zawierciańskim.


 

Tomasz Kupis jest właścicielem popularnej lodziarni w Żarkach przy styku ulic Koziegłowskiej i Myszkowskiej. Część parkingu, 9 m od strony lodziarni, to jego własność: -Nikt nie zapytał mnie o zgodę, czy może na moim terenie ustawić reklamę wyborczą Trepki. Jak udało mi się dotrzeć do kogoś z jego ludzi, nakazałem usunięcie. Przesunęli reklamę kilka metrów dalej, poza mój teren.


 

Początkowo myśleliśmy, że dalsza część parkingu należy do gminy Żarki. Ale wyjaśnienia rzeczniczki Katarzyny Kulińskiej-Pluta były takie, że po sprawdzeniu okazało się, że to nie teren gminny, że reklama stoi w pasie drogi wojewódzkiej 789.


 

Dzień targowy


 

14 września. Słynny targ żarecki przyciąga jak zwykle tysiące kupujących. Przy drodze wojewódzkiej 789 na parkingu przy cmentarzu przynajmniej dwa miejsca parkingowe zajmuje umieszczona na lawecie, reklama wyborcza kandydata PiS Mariusza Trepki. Laweta na myszkowskich numerach.


 

-Panie redaktorze, to najcenniejsze miejsca, bo bezpłatne i zaraz przy wejściu na targ, jakim trzeba być bezczelnym, żeby tu reklamę ustawić. Ja zawsze głosuję na PiS, ale jak widzę coś takiego, to się zastanawiam, czy dobrze robię.


 

Tłumaczymy, że takie ustawienie reklamy wyborczej, bez zgody na zajęcie pasa drogowego jest nielegalne, grozi za to grzywna.


 

-O, panie, i tak mu nic nie zrobią, to jedna mafia -mówi inny kupujący, przysłuchujący się rozmowie.


 

Rzecznik Prasowy ZDW Katowice na nasze pytania wyjaśnia: -Żaden z komitetów wyborczych nie wystąpił o zgodę na umieszczenie banerów i plakatów wyborczych w pasie drogowym dróg wojewódzkich zarządzanych przez ZDW w Katowicach w powiecie myszkowskim i zawierciańskim. O ile stwierdzimy, że w pasie drogowym jest umieszczona reklama zagrażająca bezpieczeństwu ruchu, zgłaszamy rzecz policji. Za wystawienie reklamy bez pozwolenia kara wynosi trzydziestokrotność kwot wynikających z cennika, który jest załącznikiem do uchwały Zarządu Województwa Śląskiego z 24.05.2004.


 

Liczymy więc nielegalne ustawienie reklamy, laweta zajmuje jakieś 8 mkw, to dziennie 20 zł opłaty, jeżeli ZDW wyda zgodę. Reklama nielegalna to już 600 zł dziennie!


 

Przedstawiciel prasowy ZDW Katowice wyjaśnia jedyną różnicę w traktowaniu reklam wyborczych i zwykłych, tzw. komercyjnych: „-O ile reklamy komercyjne, możemy zdjąć, gdy podmiot je wystawiający nie reaguje, to w przypadku materiałów wyborczych, nie mamy podstaw do tego i polegamy na działaniach policji i zainteresowanych komitetów wyborczych”.


 

Już telefonicznie dopytaliśmy rzecznika prasowego ZDW Katowice, czy wobec komitetów wyborczych, które ustawiły reklamy bez zgody, ZDW będzie wszczynał procedurę naliczenia kary. Na odpowiedź czekamy.


 

Po 14 września reklama wyborcza Mariusza Trepki z PiS stanęła na wspomnianym parkingu przy ul. Koziegłowskiej. Najpierw na prywatnym terenie, później po interwencji właściciela, w pasie drogi wojewódzkiej. Nie licząc kwestii kar za nielegalne zajęcie pasa drogowego, co reguluje Ustawa o drogach publicznych, ustawiającym tak reklamę wyborczą grozi jeszcze odpowiedzialność z Ustawy kodeks wyborczy, której zapisy ustawienie reklamy bez zgody właściciela czy administratora terenu określają jako wykroczenie.


 

Reklamy wyborcze posła Trepki stały w Żarkach od 14 września, przez przynajmniej 10 dni. Jak łatwo policzyć, kara wg taryfy podawanej przez ZDW Katowice wyniosłaby około 6000 zł.

Druga laweta!


 

Jest 24 września, gdy właściciel lodziarni Tomasz Kupis przysyła nam kolejne zdjęcia: -To już bezczelność. Wiedzieli, że to mój teren, że nie wyrażam zgody na ustawienie tu reklamy, a dzisiaj ustawili mi drugą reklamę tego Trepki z PiS-u. Dzwoniłem do nich, po kilku godzinach usunęli.


 

O warunkach ustawiania reklam wyborczych w zwięzłym, przystępnie napisanym artykule wypowiedziała się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad: Umieszczanie plakatów wyborczych w pasie drogowym. Artykuł z 11.09.2019. Bardzo podobny GDDKiA opublikowała przed ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi. Podajemy w wielkim skrócie najważniejsze wnioski:


 

REKLAMA WYBORCZA W PASIE DROGOWYM WYMAGA DECYZJI ADMINISTRACYJNEJ!


 

GDDKiA pisze, że: „w związku ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi informujemy o obowiązujących przepisach i procedurach postępowania w zakresie umieszczania plakatów wyborczych w pasie drogowym dróg krajowych. GDDKiA pisze o „swoich” drogach, ale przytaczane przepisy dotyczą wszystkich dróg publicznych. Najważniejsze wnioski są następujące:


 

1. Materiały wyborcze -zgodnie z linią orzecznictwa sądów administracyjnych- są reklamami w rozumieniu Ustawy o drogach publicznych.


 

2. Reklamą (również wyborczą) jest każdy nośnik informacji wizualnej z jej elementami konstrukcyjnymi. Również taka umieszczona (i zaparkowana) na lawecie.


 

3. Plakat wyborczy (baner na lawecie) nie jest użytecznie związany z ruchem drogowym i nie należy do infrastruktury drogowej, a zatem jego umieszczenie w pasie drogowym zależy od zgody zarządcy drogi.


 

4. Umieszczenie reklamy wyborczej w pasie drogowym wymaga zezwolenia zarządcy w drodze decyzji administracyjnej.


 

I ostatnia wiadomość od GDDKiA: Zezwolenie na umieszczenie reklamy wyborczej w pasie drogowym wiąże się wniesieniem opłaty. GDDKiA podkreśla też, że ustawienie reklamy bez pozwolenia, oznacza naliczenie kary wynoszącej dziesięciokrotność stawki. To jedyna różnica, z informacjami przekazanymi redakcji przez ZDW w Katowicach, który mówi o stawce wyższej, aż 30-krotnej.


 

Czego nie zrozumieli z tego tekstu kandydujący z PiS Mariusz Trepka lub ktoś z jego sztabu?


 

Na pewno nie zrozumieli fragmentu, który mówi, że nie wolno umieszczać reklam wyborczych w obrębie oddziaływania skrzyżowania (żeby nie zasłaniały i nie rozpraszały-przyp. red), oraz NA ZNAKACH DROGOWYCH. Wyróżniamy te słowa, w związku ze zdjęciem, jakie przysłał nam czytelnik wykonane w Częstochowie, obok stadionu Włókniarza. Komentarz czytelnika: „-Ulica Żużlowa naprzeciwko stadionu Włókniarza. Ten słup był jedynym nieobwieszonym przez resztę kandydatów?), a tu nagle się gość powiesił”.


 

Można by zadać bardzo proste pytanie, czego nie rozumie poseł obecnej kadencji Mariusz Trepka, z prostego przepisu, że nie wolno nic umieszczać, a zwłaszcza reklam na ZNAKACH DROGOWYCH. Może właśnie dlatego był to jedyny nieobwieszony słup, bo inne komitety widziały na nim znak, że to droga z pierwszeństwem przejazdu! Ciekawe, co by się stało, gdyby pod plakatem posła PiS był inny znak, np. „ustąp pierwszeństwa” i ktoś spowodowałby wypadek?


 

Jeden przypadek z innego komitetu


 

W Myszkowie przez ostatni weekend w płatnej strefie parkowania na Placu Dworcowym stała reklama (na lawecie) wyborcza kandydującego do Senatu z Koalicji Obywatelskiej PO .N iPL Zieloni Łukasza Banasia. W sobotę i niedzielę w strefie nie pobiera się opłat. Ale laweta stała też w poniedziałek, 23.09. Zapytaliśmy w straży miejskiej, jak potraktują tę reklamę? Czy ktoś opłacił jej postój? -W dniu dzisiejszym podjęto interwencję związaną z zaparkowaną lawetą w strefie płatnego parkowania w Myszkowie na Placu Dworcowym. Jak wynika z posiadanych dokumentów właściciel lawety opłacił postój w strefie płatnego parkowania do godziny 11.50 i laweta do tej godziny została usunięta. Dodatkowo powiadomiliśmy pełnomocnika wyborczego komitetu, którego reklama znajdowała się w pasie drogowym o obowiązujących przepisach związanych z umieszczaniem nośników reklamowych w pasie drogowym -pisze Sławomir Pabiasz Komendant Straży Miejskiej w Myszkowie. Na nasze dodatkowe pytanie, czy Urząd Miasta Myszkowa jako zarządca drogi naliczy karę za umieszczenie reklamy w pasie drogowym od piątku do poniedziałku, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.


 

A WIĘC poseł BEZCZELNY CZY WYRACHOWANY?


 

To pierwsze, w naszej opinii na pewno. Ustawianie reklamy w miejscu, gdzie ta zajmuje miejsca parkingowe, to nieszanowanie wyborców. Jednak czy posłowi PiS i ew. innym kandydatom grozi jakaś odpowiedzialność? Jeżeli przypomnieć Czytelnikom, jak myszkowska policja ścigała wykroczenia wyborcze przy ubiegłorocznych wyborach samorządowych, w związku z umieszczaniem reklam wyborczych w miejscach niedozwolonych lub bez zgody właściciela terenu, to wnioski są smutne. Żaden ze sprawców nie poniósł konsekwencji. Na około 12 wykroczeń, które zgłosiła wraz z dokumentacją Gazeta Myszkowska, tylko w jednym nie wykryto sprawcy. Krystyna Jasińska z PiS kandydująca na burmistrza Żarek najpierw w konwersacji z nami twierdziła, że wie, kto wieszał jej plakaty w Jaroszowie, później, składając wyjaśnienia na policji zapomniała. Sprawę umorzono z powodu niewykrycia sprawcy. Dziś Jasińska jest Sekretarzem Powiatu Myszkowskiego. Myszkowska Policja korzystając z dowodów zdobytych przez dziennikarzy ustaliła kto jest winien:


 

1. nielegalnego insertowania ulotek wyborczych Wojciecha Pichety (obecny Przewodniczący Rady Powiatu Myszkowskiego) i Tomasza Ośmiałowskiego (czł. Zarządu Powiatu, „jedynka” z PiS w wyborach samorządowych) do Gazety Myszkowskiej i Dziennika Zachodniego.


 

2. Kto jest winien umieszczenia reklamy wyborczej Piotra Bańki z PiS na innej reklamie za Urzędem Skarbowym, bez zgody właścicielki. Sprawca, dziś radny PiS został jedynie pouczony.


 

3. Umieszczenia baneru wyborczego kandydata PiS Dominika Ociepy na radnego w mieście na barierkach wiaduktu bez zgody zarządcy drogi.


 

4. Kto jest winien umieszczania w pasie drogowym reklam wyborczych na lawetach kandydatki na burmistrza Urszuli Bauer. Sprawca jest dzisiaj radnym w Myszkowie z PiS-u. Za umieszczanie reklam sprawca został jedynie pouczony. Prawdopodobnie został ukarany mandatem za zdarzenie, gdy należąca do niego laweta z reklamą Urszuli Bauer przewróciła się na sąsiadujący samochód przy Rondzie Flagi.


 

5. Pouczenie zastosowano wobec sprawcy wykroczenia, polegającego na wywieszeniu w Jaroszowie, bez zgody właściciela nieruchomości, plakatu wyborczego kandydatki PiS Ewy Golibrody.


 

6. Pouczenie zastosowano wobec sprawcy wykroczenia, polegającego na wywieszeniu w Jaroszowie, bez zgody właściciela nieruchomości, plakatu wyborczego Zdzisława Tylkowskiego z PiS.


 

7. Żadnej kary nie poniosła osoba, która nazwała się na ulotce wyborczej „Koordynatorem Programu Czyste Powietrze”. Choć dochodzenie wyjaśniło, że ulotkę zleciła do druku kandydatka na wójta Gminy Poraj Danuta Służałek-Jaworska. Wystraszona Jaworska wyjaśniała, że ulotki z tytułem, który sobie przywłaszczyła (program nie miał „rządowych koordynatorów”) nie kolportowała. Choć my do niej dotarliśmy i przekazaliśmy policji. Sprawę umorzono, „z braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego”.


 

7. Reklama na lawecie promująca Urszulę Bauer kandydatkę PiS na burmistrza Myszkowa, która stała kilka tygodni na miejscu parkingowym przed Domem Kultury. To jedyna z kolekcji sprawa umorzona, gdyż jak ustaliła policja „czyn nie zawierał znamion wykroczenia”. Dopytaliśmy o szczegóły. Wg wyjaśnień otrzymanych z KPP w Myszkowie reklama ustawiona na lawecie należącej do radnego PiS Tomasza Załęckiego stała legalnie, gdyż w toku czynności ustalono, że burmistrz Myszkowa Włodzimierz Żak dał mu zgodę. Ustną! na ustawienie reklamy. Przecież zajęcie pasa drogowego wymaga decyzji administracyjnej! A tę raczej trudno wydać „ustnie”. Należałoby się więc poważnie zastanowić, dlaczego burmistrz Myszkowa rozdaje „ustne” zgody, czym się kierował? Ewidentnie Żak w ten sposób pozbawił miasto dochodów za zajęcie pasa drogowego, a przepisy nie dają mu uprawnień do zwolnienia z takich opłat. Działanie burmistrza należałoby więc zbadać pod kątem przekroczenia uprawnień i narażenia Gminy Myszków na utratę należnych jej dochodów.


 

Jaki z tego długiego wywodu wniosek mógłby wyciągnąć Poseł RP Mariusz Trepka, kandydujący ponownie: -Parkuj śmiało! Jesteś z PiS, dostaniesz najwyżej pouczenie!


 

Na pytania wysłane do Posła PiS Mariusza Trepki, czy wypada kandydatowi na posła, posłowi obecnej kadencji łamać prawo, czy uważa się za bezkarnego, bo jest z PiS? Liczy pan na upomnienie?- poseł Trepka nie udzielił odpowiedzi. Od czasu jak Trepka został Wicewojewodą Śląskim, później posłem nigdy nie odpowiedział na żadne pytania Gazety Myszkowskiej.


 

Jarosław Mazanek


 


 

Prezes Rady Ministrów


 

PS: oświadczam, że tytuł ten przywłaszczam sobie jednorazowo, w celach prześmiewczych i satyrycznych.



Galeria zdjęć

Komentarze