Kurierzawiercianski.pl

POWIAT ODNOSI SUKCESY, WIĘC… ODWOŁAJMY STAROSTĘ

Tomek | 2017-07-17 12:20

(Myszków) Nawet nie wszyscy radni powiatowi przyszli na sesję Rady Powiatu Myszkowskiego, podczas której głosowano nad wnioskiem PiS-u o odwołanie starosty Dariusza Laseckiego ze stanowiska. O mały włos w głosowaniu nie wziąłby udziału nawet radny Piotr Bańka, który prawie zawsze spóźnia się na obrady. Nie inaczej było, gdy głosowany miał być wniosek PiS-u, który uzasadniał właśnie radny Bańka. Wniosek o odwołanie starosty radni PiS złożyli tuż po tym, jak Powiat Myszkowski ogłosił bardzo dobre wyniki finansowe za 2016 rok. Choć w 2016 i wg. planów na 2017 powiat przeznaczył rekordowe w historii środki na wsparcie publicznej służby zdrowia, radni PiS główny zarzut do starosty jaki stawiali to… zaniedbania w służbie zdrowia. Choć SP ZOZ zarządzany przez dyrektora  Khalida Hagara osiągnął  w tym okresie dobre wyniki finansowe. Wg. radnych PiS skandalem i niegospodarnością była np. budowa chodnika w Kotowicach (wymiana zniszczonego na nowy). Pod wnioskiem o odwołanie starosty podpisał się również radny Jarosław Kumor, w którego okręgu wyborczym powstał ten „skandaliczny” nowy chodnik.  Czy radny Kumor będzie już do końca kadencji głosował przeciwko inwestycjom realizowanym przez powiat w gminie Żarki? Przy tylko 16 radnych obecnych na Sali, za odwołaniem starosty głosowało 5 radnych, przeciwko 11. Dariusz Lasecki pozostał na stanowisku Starosty Powiatu Myszkowskiego.

 

Piotr Bańka referując wniosek PiS-u o odwołanie starosty zaczął od insynuacji, że wszyscy lub większość radnych koalicji PO-PSL-Przyszłość, dla siebie lub znajomych czy rodzin załatwili posady, czy inne prywatne interesy. Na sali podniósł się szum i zareagowała wicestarosta Anna Socha - Korendo. - Ja nikomu nic nie załatwiałam z rodziny, dlaczego Piotrze pomawiasz innych ? - pytała wicestarosta. Bańka odpowiedział, że: „przecież dostałaś posadę wicestarosty”. Stosując tę samą logikę można by zarzucić nieuczciwość Piotrowi Bańce - w poprzedniej kadencji gdy rządził PiS był członkiem Zarządu Powiatu oraz Mariuszowi Trepce, obecnemu wicewojewodzie - w poprzedniej kadencji był wicestarostą Powiatu Myszkowskiego. Czyli na takim samym stanowisku jak dziś Anna Socha - Korendo z PSL. To ilustruje cynizm radnych PiS-u: Jak oni rządzą to z pobudek altruistycznych, dla „dobra Polski”, a pensję biorą z obrzydzeniem. Gdy rządzą inni, przypisują im nieuczciwość i nepotyzm.

 

Piotr Bańka do zarzutów dodał likwidację poradni rehabilitacji w przychodni na Strażackiej. Starosta Dariusz Lasecki odpowiedział: - Lokalizacja w tym miejscu poradni tego typu jest zbędna, skoro działa poradnia rehabilitacji w przychodni na ul. Partyzantów, gdzie są odpowiednia przestrzeń i warunki do prowadzenia zabiegów. Przeznaczyliśmy ok. 400 tys. zł na remont tej poradni na 2017 rok.

Bańka przypomniał też stary zarzut PiS-u, że Rada Powiatu Myszkowskiego przyjęła dyżury aptek w powiecie, z uwzględnieniem wszystkich aptek. A Bańka chciałby, aby dyżurowały tylko apteki z Myszkowa. Lasecki odpowiadał: - Mówiłem już wielokrotnie, że niezadowolenie aptekarzy myszkowskich wynikające z tego, że nie dyżurują apteki w innych gminach było dość jednoznaczne. Mieliśmy kilka spotkań, zapraszaliśmy wszystkich radnych na te spotkania z aptekarzami. Gdyby Powiat przyjął uchwałę o tym, że dyżury pełnią tylko apteki myszkowskie, każdy aptekarz z Myszkowa mógłby ją zaskarżyć, więc musielibyśmy robić dyżury tak, jak w tej chwili robimy. Uchwała, która została podjęta przez Radę, dotycząca rozkładu pracy aptek na terenie całego Powiatu Myszkowskiego spełnia wszystkie wymogi prawne. Wydział Nadzoru Prawnego Wojewody Śląskiego nadesłał opinię, która mówi, że nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności uchwały. W ocenie organu nadzoru uchwała znajduje umocowanie w prawie, jak również w swej treści zawiera unormowania zgodne z prawem – tłumaczył Dariusz Lasecki.

 

Kolejny zarzut PiS-u do starosty: Nic nie zrobił, żeby uratować szkołę w Będuszu.

 

Starosta Lasecki znów wyjaśniał: - Nie jest to moją winą, że przez ostatnie dwa lata, oraz w poprzedniej kadencji, kiedy Starostą był Pan Wojciech Picheta, a Pan Piotr Bańka był członkiem Zarządu, nie było naboru. Nie jest to ani wasza wina, ani nasza, że ta szkoła po prostu „umiera” tylko z tego powodu, że występuje niż demograficzny. Po prostu nie ma naboru do tej szkoły.

Ostatni z zarzutów PiS-u podnoszony przez Piotra Bańkę był taki, że starosta źle zarządza Powiatowym Zarzą

dem Dróg, skoro „było tam już 5 dyrektorów”. Ta liczba nie jest prawdziwa, gdyż sekretarz powiatu Ryszard Chachulski, zapewne ujęty przez Bańkę w tej liczbie, jedynie pełnił obowiązki dyrektora PZD, nie pobierając dodatkowego wynagrodzenia. Ale faktem jest, że powiat nie miał szczęścia do wyborów dyrektorów PZD. Jeden z kilku ewidentnie dostał tę posadę z wyniku układu politycznego, z czego później radni koalicji próbowali się wycofać. Inny dyrektor tuż po wyborze miał poważne problemy zdrowotne i po pewnym czasie zrezygnował. Starosta Dariusz Lasecki tak komentował zarzut dotyczący PZD: - Jeśli chodzi o kolejny temat PZD, muszę powiedzieć, że pan dyrektor Musialik zrezygnował sam z funkcji dyrektora, natomiast uważam, że w tej chwili Pan dyrektor Cesarz robi naprawdę bardzo dobrą robotę, również z naszą pomocą, czego efekty będziemy widzieli wkrótce.

 

Starosta Dariusz Lasecki odpowiedział pisemnie, na wniosek radnych PIS-u o jego odwołanie. Cytujemy obszerne fragmenty jego wyjaśnień:

 

- Grupa opozycyjnych radnych złożyła na sesji Rady Powiatu w dniu  30 maja br. wniosek o odwołanie mnie z funkcji Starosty Myszkowskiegom, uzasadniając wniosek brakiem należytego nadzoru nad działaniami dyrektora SP ZOZ w Myszkowie Khalida Hagara, polegające przede wszystkim na „tolerowaniu i przyzwalaniu na wielokrotne, rażące łamanie prawa potwierdzone na piśmie przez różne organy”. Żadne takie zarzuty nie zostały przesłane do starostwa na piśmie.  Jedynie Wojewoda  Śląski w piśmie z 27 marca br. informuje mnie, cytuję: „Z posiadanej przeze mnie wiedzy wynika, że kontrola przeprowadzona w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej  w Myszkowie przez Lesława Mandraka – p.o. Okręgowego Inspektora Pracy wykazała nieprawidłowości przy zatrudnieniu Michała Trojakowskiego na stanowisku Asystenta Dyrektora ds. Finansowych  i Zarządzania”. Zarząd Powiatu powołał komisję do szczegółowego wyjaśnienia tej sprawy. Komisja zakończyła pracę w zeszłym tygodniu i po dokonaniu szczegółowej analizy dokumentów stwierdziła, iż pan Trojakowski posiada wymagane Rozporządzeniem Ministra Zdrowia doświadczenie zawodowe. Ponadto, pomimo twierdzenia przez opozycję, że Państwowa Inspekcja Pracy na piśmie stwierdziła nieprawidłowości przy zatrudnieniu asystenta - nie jest to prawdą - w protokole nie ma takich stwierdzeń, a pan Lechosław Mandryk nie przeprowadzał kontroli w SP ZOZ  w Myszkowie. Dyrektor SP ZOZ przedstawił wszystkie protokoły i wystąpienia pokontrolne, które nie potwierdzają informacji, na które powołuje się Wojewoda w swoim piśmie. Nie można więc twierdzić, że dyrektor zatrudnił asystenta niezgodnie  z prawem, a mnie zarzucać brak nadzoru.

 

Jeżeli chodzi o wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego  w Gliwicach, to pragnę przypomnieć, że dyrektor Khalid Hagar został ukarany grzywną za nieprzesłanie skargi do sądu, pomimo takiego obowiązku. Ponadto Rada Powiatu zobowiązała go do udzielenia odpowiedzi wnioskodawcy i z tego obowiązku dyrektor się wywiązał, o czym powiadomił mnie pisemnie. W odniesieniu do awansowania żony dyrektora, zarzut ten jest absurdalny, gdyż Dorota Kaim – Hagar jest pracownikiem SP ZOZ od prawie 25 lat. Przez lata pełniła funkcję Naczelnego Lekarza Szpitala i od wielu lat zastępowała ordynatora oddziału nie pobierając za to żadnego dodatkowego wynagrodzenia. Obecnie z racji, iż Naczelnym Lekarzem Szpitala została ordynator Jolanta Koclęga – Bryndal, pojawiła się konieczność formalnego ustanowienia zastępcy ordynatora Oddziału Neonatologii, a pani Dorota Kaim-Hagar z racji wieloletniego doświadczenia była jedynym kandydatem na to stanowisko.

 

Posądzanie dyrektora i mnie o brak dbałości o rozwój Szpitala Powiatowego graniczy z hipokryzją z Waszej strony. Od początku kadencji  w budżecie powiatu były i w tym roku również są zapewnione środki finansowe na remonty szpitala. W ubiegłym roku dodatkowo z budżetu została zakupiona karetka, w tym roku również zostały zabezpieczone środki na zakup karetki  (i karetka ta jest już w SP ZOZ), remont  szpitala i dodatkowo na remont  przychodni na Światowicie. W latach 2015-2016 dla SP ZOZ-u przekazano ogółem ponad 3 mln zł, a na rok 2017 zaplanowano 2.800.000 zł, co daje kwotę niespełna 6 mln zł. W żadnej z poprzednich kadencji nie przeznaczono w ciągu trzech lat na remont szpitala środków w takiej wysokości - i to ma być brak dbałości o szpital? Co do likwidacji oddziału kardiologii, to doskonale państwo wiecie, że była to decyzja PAKS-u, a nie moja, Zarządu czy dyrektora SP ZOZ. My zrobiliśmy dużo, podjęliśmy wiele działań w tym zakresie, aby oddział kardiologii inwazyjnej pozostał w szpitalu, ale o tym wiecie, gdyż uczestniczyliście w spotkaniach, głosowaliście za apelem, który był adresowany do wszystkich decydentów. Szpital Powiatowy nie posiadał w swoich strukturach funkcjonującego oddziału kardiologii inwazyjnej, a więc nie jest prawdą, iż takowy oddział został zlikwidowany przez Dyrekcję SP ZOZ w Myszkowie. Oddział Polsko-Amerykańskiej Kliniki Serca funkcjonował w naszym szpitalu na podstawie umowy dzierżawy pomieszczeń, jednak SP ZOZ nie zarządzał tą placówką, gdyż jest to niezależny i oddzielny podmiot gospodarczy zarządzany przez spółkę American Heart of Poland. Pomimo usilnych prób i wysiłku, nie tylko dyrekcji  SP ZOZ, ale również Zarządu Powiatu, radnych, jak również licznych organizacji społecznych oraz wszystkich gmin z naszego terenu, zarząd spółki zdecydował  o zawieszeniu działalności oddziału kardiologii inwazyjnej w Myszkowie. Od września 2016 roku PAKS zaprzestał funkcjonowania, jednak nie wypowiedział umowy dzierżawy pomieszczeń, mając nadzieję na uzyskanie finansowania  z NFZ. Mając na uwadze dobrą współpracę z PAX-em, Dyrektor SP ZOZ zdecydował o obniżeniu czynszu dzierżawy o 50%, do czasu wyjaśnienia sytuacji w związku z dalszą działalnością oddziału kardiologii. Obecnie wraz z planami powstania sieci szpitali, SP ZOZ przystosował schemat organizacyjny do zmieniającej się sytuacji i wprowadzono w struktury SP ZOZ-u Oddział Kardiologii Zachowawczej, Pracownię Hemodynamiki oraz Pracownię elektrostymulacji, mając nadzieję, iż Śląski Oddział Wojewódzki NFZ ogłosi (zgodnie z zapewnieniami słownymi) konkurs na świadczenia w tym zakresie – w którym SP ZOZ będzie mógł wystartować i uzyskać finansowanie pozwalające na funkcjonowanie Oddziału Kardiologii. Wspólnie z Dyrektorem wielokrotnie rozmawialiśmy z władzami śląskiego NFZ na ten temat.

 

Odnośnie zarzutu likwidacji OKO-testu podkreślam, iż był to podmiot zewnętrzny, który jedynie dzierżawił blok operacyjny i umowa dzierżawy mogła być dalej przedłużona, ale na warunkach zaproponowanych przez SP ZOZ. Opłata za dzierżawę bloku operacyjnego wynosiła 220 zł/h, a za salę chorych 22 zł/h, zatem stawka w tej wysokości była ekonomicznie nieopłacalna dla  SP ZOZ-u. Szpital jako publiczna jednostka nie mogła i nie może dopłacać do prywatnych podmiotów. W zakresie rezygnacji z programu profilaktycznego dotyczącego szczepień ochronnych dla dziewcząt przeciw wirusowi HPV pragnę przypomnieć, iż zgodnie z zapowiedziami Prezydenta  RP Andrzeja Dudy finansowanie tego programu miało być zapewnione środkami rządowymi, jednak do dnia dzisiejszego zapowiedzi te nie zostały zrealizowane. Odnośnie odchodzenia specjalistów ze szpitala to Panie Radny Piotrze (chodzi o Piotra Bańkę – przyp. red.), co dyrektor SP ZOZ powinien zrobić, aby pan pozostał w szpitalu? Kolejne nie trafione zarzuty dotyczą realizacji inwestycji. Jak można mówić o znikomym procencie wykonania inwestycji, jeżeli wydatki majątkowe w 2015 r. wykonane były w 88,66 %,  a w 2016 r. w 81,05%,  a ogółem wydatki zostały wykonane w 2015 r. w 95,74%, a w 2016 r. w  93,32%.

 

Faktycznie, nie wszystkie inwestycje zostały zrealizowane, ale były to te inwestycje, które miały być współfinansowane ze środków unijnych lub budżetu państwa, a na które powiat nie otrzymał dofinansowania. W takiej sytuacji należy raczej mówić o racjonalnym podchodzeniu do wydatków, a nie robić  z tego zarzut. Pragnę w tym miejscu zwrócić uwagę, że obecny Zarząd przyjął zasadę, iż budowa chodników w ciągach dróg powiatowych jest współfinansowana przez gminy w 50%  i jest to skutecznie realizowane.

 

Co do chodnika Poraj –Jastrząb, na dzień dzisiejszy nie mogę potwierdzić, że przy realizacji było naruszone prawo, sprawa jest prowadzona przez myszkowską policję. Mogę jedynie potwierdzić, że w teczce dotyczącej budowy chodnika i dodatkowo nawierzchni są wszystkie niezbędne dokumenty. Ponadto  Komisja Rewizyjna zajmowała się tym problemem i do tej pory nie otrzymałem informacji o nieprawidłowościach, skąd zatem stwierdzenie, że inwestycje są realizowane niezgodnie z prawem? Odnośnie zarzutu remontu chodnika w Kotowicach, który podniósł pan radny na sesji, że środki zostały wydane niezasadnie, należy podkreślić, że chodnik był w bardzo złym stanie, a położona kilkanaście lat temu kostka niemal się rozpadała. Ciekawe, czy radni z gminy Żarki: Jolanta Koral i Jarosław Kumor mają takie samo zdanie, jak pan (Piotr Bańka – przyp. red)? Odnośnie nieuzasadnionego zatrudniania w jednostkach powiatowych  (w tym radnych). Znam jeden przypadek zatrudnienia radnego w jednej  z jednostek w ramach robót publicznych, ale raczej nie można mówić w tym przypadku o nieuzasadnionym zatrudnieniu. Innych przypadków nie znam, ale przypomnę, że o zatrudnieniu w jednostkach decydują kierownicy tych jednostek, a nie ja czy Zarząd Powiatu. W sprawie finansowania wyjazdów Przewodniczącego Rady Powiatu bez podstaw prawnych - nie wypowiadam się w tym temacie, ponieważ nie jestem przełożonym przewodniczącego, a wyjazdy przewodniczącego i radnych są finansowane z środków zabezpieczonych w budżecie na funkcjonowanie Rady,  ja jedynie wykonuję czynności techniczne polegające na podpisywaniu przelewu. W tym temacie posiadacie państwo opinię prawną, z której wynika, że powiat mógł sfinansować pobyt Przewodniczącego Rady Powiatu na Forum w Krynicy Zdroju. Na zakończenie podam kilka cyfr i sami oceńcie czy ten wniosek jest zasadny  i merytorycznie uzasadniony:

 

Wynik finansowy na dzień 31.12.2014 r.:

 

- uzyskano dochody w 101,08% planu,

- poniesiono wydatki w 96,39% planu,

- deficyt budżetu wyniósł  -3.492.029 zł.

- zaciągnięto kredyt w wysokości 5.502.710 zł. na pokrycie deficytu.

- na koniec roku powiat posiadał zobowiązania (kredyty) w kwocie 16.894.570 zł.

Wynik finansowy na dzień 31.12.2015 r.:

- uzyskano dochody w 102,37% planu

- poniesione wydatki  95,74% planu

- wypracowano nadwyżkę w kwocie  +2.014.300 zł.

- spłacono   2.460.000 zł kredytu

- na koniec roku powiat posiadał 14.954.570. zł zobowiązań (kredyt)

Wynik finansowy na dzień 31.12.2016 r.

- wykonane dochody 105,89% planu

- wykonane wydatki  93,32% planu

- nadwyżka  budżetowa  +7.059 778 zł

- przychody (wolne środki) to 2.951.417 zł.

Na dzień 31.12.2016 roku Powiat miał do spłaty kredyty w wysokości 14.474.570 zł.

 

Jak wynika z przedstawionych danych sytuacja finansowa powiatu jest coraz lepsza, zmniejsza się zadłużenie, są realizowane zadania bieżące i inwestycyjne  powiatu. Środki są wydawane racjonalnie i celowo, zatem nie ma podstaw, aby mówić o niegospodarności w wydawaniu środków publicznych - wyjaśniał radnym Starosta Dariusz Lasecki.

 

Jarosław Mazanek

 



Galeria zdjęć

Komentarze