Kurierzawiercianski.pl

POWRÓT DO IV LIGI OKRASZONY ZWYCIĘSTWEM

Tomasz Urbański | 2018-06-26 12:20

(Żarki) Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem w meczu Zielonych Żarki z Pogonią Kamyk było wiadomo, że jego wynik nie zmieni zasadniczo sytuacji w tabeli. Podopieczni Tomasza Jarosza mieli zapewniony awans, zawodnicy na ławce rezerwowych, oraz ci, którzy nie znaleźli się w składzie mieli na sobie pamiątkowe, białe koszulki, z nadrukiem informującym o tym, kogo w przyszłym sezonie zobaczymy w rozgrywkach IV ligi śląskiej. Selekcjoner drużyny z Żarek do gry od pierwszych minut wyznaczył zawodników, którzy w kończącym się sezonie pojawiali się na murawie niezbyt często, a na ławce usiedli m.in. Stańczyk, Gliński czy Zachara. Pogoń nie popsuła Zielonym świętowania, gospodarze wygrali 1:0.

Zieloni Żarki – Pogoń Kamyk 1:0 (1:0)

 

Jedyna bramka meczu padła w 6 minucie, a jej autorem był Kajetan Sikora. Gospodarze mieli oczywiście więcej sytuacji strzeleckich, ale oprócz wspomnianego trafienia nic nie chciało wpaść do bramki pilnowanej przez Barczyńskiego. Niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy na strzał z około 17 metrów zdecydował się Marcin Brodziński, ale po jego uderzeniu piłka o centymetry ominęła prawy słupek bramki gości. Brodziński mógł tylko złapać się za głowę, dziwiąc się że futbolówka nie wpadła do siatki. Około 60 minuty ataki miejscowych przyniosły serię rzutów rożnych, do których – raz z lewej raz z prawej strony – najwyżej wyskakiwał Damian Garcarz, jego strzały także omijały jednak bramkę przyjezdnych. Pięć minut przed końcem meczu szarżą lewą stroną boiska popisał się Jakub Machura i gdyby z narożnika pola karnego dograł do dobrze ustawionego na środku Zachary, mogło być 2:0. Machura chyba nieco za długo zwlekał z decyzją czy strzelać czy podawać, a kiedy już się na to zdecydował, lot piłki przeciął bramkarz Pogoni i złapał futbolówkę. Chwilę później golkiper Kamyka efektowną paradą uchronił swój zespół przed utratą bramki, po groźnym strzale jednego z piłkarzy miejscowych. Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie, po nim wystrzeliły korki od szampanów i Zieloni mogli rozpocząć świętowanie.  

- W dzisiejszym dniu szansę na grę dostali ci zawodnicy, którzy mniej grali w sezonie. Mieliśmy już zapewniony awans, stąd na boisku taki, może dość zaskakujący, „eksperymentalny” skład wyjściowy. Ale „zmiennicy” doskonale wywiązali się z powierzonych zadań, wygraliśmy zasłużenie 1:0. Jeśli chodzi o cały, zakończony właśnie sezon, to wiadomo, że był on bardzo ciężki, a cała runda była niezwykle długa, począwszy od długiego okresu przygotowawczego i przedłużającej się zimy. Kilka spotkań nam „wypadło”, ich terminy zostały poprzekładane, i chyba przez cztery tygodnie zmuszeni byliśmy grać w systemie „sobota - środa – sobota”. Jakoś to przetrwaliśmy, choć nasi najgroźniejsi rywale także nie próżnowali, wygrywali swoje mecze, i wszystko ważyło się niemal do samego końca. Prawie do ostatniej rundy musieliśmy walczyć o awans, ale ostatecznie zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić. Wracamy do IV ligi. Wiadomo, że częstochowska okręgówka nie należy do najmocniejszych, i różnica pomiędzy występującymi w niej zespołami a tymi ze Śląska jest dość widoczna, ale będziemy walczyć, będziemy chcieli się w tej IV lidze utrzymać, to będzie nasz cel na najbliższy sezon. Nie po to chcieliśmy do niej wrócić, by się szybko z nią żegnać, ale by w niej pozostać na dłużej. Łatwo na pewno nie będzie, musimy pomyśleć o wzmocnieniach, i te na pewno będą. Czy uda się utrzymać większość obecnego, zgranego składu? Wszystko w rękach działaczy – podsumowywał po meczu trener Zielonych Żarki Tomasz Jarosz. 

Zieloni Żarki – Pogoń Kamyk 1:0 (1:0)

Bramka: Kajetan Sikora (6’)

Żółte kartki: nie ukarano żadnego zawodnika

Sędziował: Konrad Sierociński.

Składy:

Zieloni Żarki: Bartosz Samek - Jakub Machura, Kajetan Sikora (80’ Bartosz Zachara), Maciej Konieczko, Dawid Skrzypczyk (55’ Paweł Janik), Dawid Fukacz, Marcin Brodziński (80’ Bartosz Gliński), Damian Trepka, Sebastian Szczepankiewicz (65’ Mateusz Oziębała), Damian Garcarz, Kamil Kurpiom. Trener: Tomasz Jarosz. 

Pogoń Kamyk:  Mikołaj Barczyński - Bartosz Smolarek, Damian Skoczylas, Michał Wróblewski, Tomasz Pietkiewicz, Konrad Nowak (65’ Kacper Sukiennik), Arkadiusz Lamch, Paweł Hibner (45’ Piotr Marchwiński), Piotr Ściepura, Damian Klekot, Przemysław Kulig (45’ Filip Stelmach). Trener: Przemysław Szczypiór

Robert Bączyński



Galeria zdjęć

Komentarze