Kurierzawiercianski.pl

PROKURATURA OKRĘGOWA ZASTANAWIA SIĘ NAD SPRZECIWEM

Tomasz Urbański | 2017-11-05 12:20

(Myszków) Jak pisaliśmy w nr 41 sprawę karną byłego starosty myszkowskiego Wojciecha P. rozpatrzyć ma sędzia Marek Zachariasz. Obaj panowie (sędzia i oskarżony) wspólnie działają aktywnie w Kole Łowieckim  „Szarak” razem polują, można mówić pewnym „braterstwie  broni”. Bo zaufanie do kolegi, który też nosi  nosi broń, nie wiadomo gdzie wyceluje, musi być spore. To zbudziło nasze wątpliwości czy w sprawie karnej Wojciecha P., byłego starosty powinien orzekać kolega z koła łowieckiego. Te wątpliwości przekazaliśmy prezesowi Sądu Okręgowego w Częstochowie. Z wyjaśnień jakie otrzymaliśmy wynika, że sędzia Marek Zachariasz nie zamierza wyłączyć się z orzekania w sprawie P.. Ale nad wnioskiem o wyłączenie sędziego zastanowi się Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, która prowadziła śledztwo.

 

- W odpowiedzi na pismo z dnia 17 października 2017 roku uprzejmie informuję, że po przekazaniu kopii Pańskiego wystąpienia do Sądu Rejonowego w Myszkowie zostało ono przedstawione SSR Markowi Zachariaszowi. Pan sędzia odniósł się do jego treści i wskazał, że w jego ocenie nie zachodzą okoliczności przemawiające za wyłączeniem go z postępowania. Tym samym z urzędu nie doszło do zmiany składu.W tej sytuacji przypominam, że wyłączenie sędziego z powodu „istnienia okoliczności tego rodzaju, że mogłyby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w sprawie” (art. 41 § 1 k.p.k), może nastąpić na wniosek każdej strony postępowania, w tym prokuratora. Jeżeli wniosek zostanie złożony to rozpozna go Sąd w innym składzie i podejmie odpowiednią decyzję.Prezes Sądu, w tym także Sądu Okręgowego nie posiada żadnych uprawnień do zmiany składu sądzącego lub do inicjowania postępowania o wyłączenie sędziego - pisze na zarządzenie Prezesa SO w Częstochowie Zastępca Kierownika Oddziału Administracyjnego Justyna Waszkiewicz-Kisiel.

 

Zapytaliśmy więc Prokuraturę Okręgową w Częstochowie, która kierowała akt oskarżenia po zakończeniu śledztwa, czy ich zdaniem mogą zachodzić przesłanki do wyłączenia sędziego Zachariasza z orzekania w tym procesie.

 

- Odpowiadając na zapytanie mailowe z 18.10.2017 uprzejmie informuję, że po zapoznaniu się z załączonym artykułem prasowym i Pana korespondencją z Prezesem Sądu Okręgowego w Częstochowie, tutejsza Prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego w Myszkowie o nadesłanie akt sprawy przeciwko Wojciechowi P. Po zapoznaniu się z aktami sprawy, a w szczególności oświadczeniem sędziego referenta w zakresie występowania okoliczności przemawiających za wyłączeniem go z udziału w sprawie, zostanie podjęta decyzja dotycząca ewentualnego złożenia przez prokuratora wniosku o wyłączenie sędziego. - pisze rzecznik prasowy prok. Tomasz Ozimek.

 

Pytaliśmy jeszcze, czy to prawda, że sędzia Marek Zachariasz, któremu przydzielona została sprawa karna Wojciecha P. pytał już prokuraturę, o jej stanowisko co do możliwości warunkowego umorzenia śledztwa. Sąd Rejonowy w sprawie Wojciecha P. wykazuje się wielką sprawnością w działaniu. Z końcem września akt oskarżenia trafił do sądu. 6 października - jak potwierdza prok. Tomasz Ozimek - Sąd zwrócił się o ustosunkowanie się przez prokuratora do wniosku Wojciecha P. o warunkowe umorzenie postępowania karnego, złożonego w toku śledztwa. Pisaliśmy o tym wcześniej, że Wojciech P. złożył taki wniosek w śledztwie, ale prokuratur prowadząca śledztwo nie zgodziła się na umorzenie śledztwa. Pytanie sędziego może wskazywać na to, że taki właśnie będzie kierunek procesu: szybki proces, warunkowe umorzenie procesu, Wojciech P. za pół roku mógłby wrócić do polityki. Nie wiadomo tylko: czy pośpiech w pracy Sądu, który zauważyła również prokuratura jest podyktowany chęcią sprawnego orzekania, czy planami politycznymi oskarżonego?

 

Pisząc o relacjach oskarżony- sędzia przypomnieliśmy, że do przestępstw przypisywanych Wojciechowi P. w akcie oskarżenia miało dojść na terenie NZOZ „Świtowit” należącego do wiceprezesa koła „Szarak” Adama Jakubca. Ta sama przychodnia jest przedmiotem śledztwa w kierunku zarzutu o wyłudzanie środków z NFZ przez zatrudnionych tam lekarzy, za fikcyjne zabiegi i wizyty lekarskie. Śledztwo trwa od początku 2017 roku. Choćby w tym kontekście orzekanie w sprawie Wojciecha P. przez myśliwego, sędziego Marka Zachariasza, budzi wątpliwości. Koła Łowieckie to szczególne organizacje, rygorystyczne przepisy dotyczące broni palnej. Wiceprezes koła ma niemałą władzę nad myśliwymi, w tym również nad sędzią Zachariaszem. Sędzia Zachariasz, jak wynika z sentencji jego wyjaśnień złożonych prezesowi SO w Częstochowie, problemu nie widzi.

 

Jarosław Mazanek

 

 


Komentarze