Kurierzawiercianski.pl

RADNI DALI ZIELONE ŚWIATŁO DLA ZKM-U!

Tomek | 2017-05-29 12:20

(Zawiercie) Pracownicy Zakładu Komunikacji Miejskiej w Zawierciu mogą odetchnąć z ulgą. W czasie ostatniej sesji miejscy radni przyjęli uchwałę, dzięki której ZKM aż przez 10 kolejnych lat (do 31 maja 2026 r.) będzie świadczył usługi transportowe na rzecz mieszkańców stolicy powiatu. Czy to szansa na przetrwanie tego przewoźnika? Dla jednych tak, ale pojawiły się pytania, czy decyzja podjęta na sesji nie pogrzebie szans na darmową komunikację dla mieszkańców. Tymczasem 26 kwietnia podpisane zostało porozumienie związków zawodowych i zarządu spółki w sprawie podwyżek dla pracowników ZKM.

 

Przypomnijmy: w Zakładzie Komunikacji Miejskiej związki zawodowe domagały się podwyżek w wysokości 1000 zł brutto dla każdego pracownika miesięcznie. Pisaliśmy wtedy, że pracownicy warsztatu zarabiają według wyliczeń zarządu średnio 2.600 zł, dyspozytorzy 2.650 zł, a kierowcy… 2.500 zł.

 

Prezes ZKM-u w lutym tego roku otrzymała wynagrodzenie w wysokości wynoszącej 2,6 krotności miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale 2016 roku, ogłoszonego przez prezesa GUS 18 stycznia, które zgodnie z obwieszczeniem wyniosło 4.403,78 zł. Mnożąc kwotę 4.403,78 przez 2,6 otrzymujemy około 11.449,83 zł (chodzi o kwotę brutto).

Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ Solidarność Zakładu Komunikacji Miejskiej i Pracowników Samorządowych, Związek Zawodowy Komunikacji Miejskiej i Transportu przy ZKM oraz Związek Zawodowy Kierowców i Pracowników Komunikacji Miejskiej w Zawierciu 21 marca zażądały podwyższenia wynagrodzenia o 1000 zł na każdego zatrudnionego w ZKM pracownika.

 

- Co prawda żądana kwota podwyżki może wydawać się zbyt wysoka, jednakże z uwagi na fakt, że nasi pracownicy nie mieli podwyżek płac przez okres około 10 lat – jest w pełni uzasadniona. Na spełnienie powyższego żądania określamy termin 14 dni. Jednocześnie informujemy, że w razie nieuwzględnienia wysuniętych żądań przystąpimy do realizacji procedur określonych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – argumentowali związkowcy w piśmie do władz zakładu.

 

Jak wynikało z wyliczeń władz zakładu (uwzględniając średnią roczną wielkość zatrudnienia) miesięczne wydatki ZKM na jednego pracownika wynosiły brutto: w 2010 roku 3.581 zł, w 2011 roku 3.440 zł, w 2012 roku 3.586 zł, w 2013 roku 3.490 zł, w 2014 roku 3.622 zł, w 2015 4.029 zł, a w 2016 roku 4.330 zł.

 

- Roczny obrót firmy to: 6 541 251,91 zł. Strata za cały zeszły rok to: 604 938,32 zł. Optymistycznym jest, że za ostatni kwartał strata wyniosła jedynie 63872,86 zł. Szacujemy 60 tys. zysku za I kwartał 2017 r. Zysk planujemy przeznaczyć na odnowienie floty – wyliczała jakiś czas temu prezeska ZKM-u Joanna Brodzik-Kot.

 

Jak wynika z odpowiedzi z zakładu pracownicy otrzymają podwyżki o średnio 120 zł brutto (plus dodatek za staż i premia). Czy wszyscy otrzymają podwyżki w takiej kwocie?

 

Z kopii porozumienia, do której dotarliśmy wynika, że ustalono: wliczenie nagrody rocznej (zwanej potocznie „trzynastką”) do wynagrodzenia tj. 8,5% na każdego pracownika proporcjonalnie do wymiaru etatu, podwyższenie wynagrodzenia zasadniczego o 80 zł brutto na każdego pracownika proporcjonalnie do wymiaru etatu, podwyższenie wynagrodzenia zasadniczego o 40 zł brutto średnio na każdego pracownika proporcjonalnie do wymiaru etatu.

 

Jeszcze 8 maja prosiliśmy prezes ZKM-u Joannę Brodzik-Kot o określenie z jakich względów kwota 120 zł brutto w zapisach porozumienia rozdzielona została na 80 i 40 zł brutto? Co do podwyżki o 40 zł brutto chcieliśmy ustalić, czy zapis taki oznacza, że nie każdy pracownik dostanie wspomniane 40 zł brutto podwyżki miesięcznie? Pytaliśmy także, od czego będzie zależało, to czy pracownik otrzyma pełną podwyżkę w wymiarze łącznym około 120 zł brutto? Czy tzw. „trzynasta pensja” w wymiarze 8,5 % będzie kwotą wyliczaną z zarobków poszczególnych pracowników (indywidualnie)? W jaki sposób będzie wyliczana ta kwota? Do składu tego numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi…

 

TRANSPORT BEZ PRZETARGU

 

- To, że Rada Miejska zdecydowała o bezpośrednim powierzeniu Zakładowi Komunikacji Miejskiej Sp. z o.o. realizacji zadania świadczenia usług publicznego transportu zbiorowego oznacza, że nie będzie ogłaszany przetarg, który miałby wyłonić przedsiębiorstwo, które świadczyłoby takie usługi w naszym mieście. Tym samym przez 10 lat ZKM będzie świadczył usługi publicznego transportu zbiorowego na naszym terenie – przyznaje Łukasz Czop z Urzędu Miejskiego w Zawierciu.

 

Zdaniem prezes ZKM-u J. Brodzik-Kot powierzenie na 10 lat zadań komunikacji miejskiej w Zawierciu zakładowi ustabilizuje i umożliwi inwestycje. Czy jest to gwarancja tego, że ZKM przetrwa?

 

- Nigdy nie ma gwarancji, ale stabilizacja pozwala na racjonalną gospodarkę, inwestycje i rozwój – przyznaje prezeska.

 

Głosowanie nad uchwałą w tej sprawie było imienne. W obradach nie uczestniczyli radni: Jarosław Chłosta, Edyta Grzebieluch i Michał Szota. W sumie głosowało dwudziestu radnych. Siedemnastu było „za”, troje wstrzymało się od głosu, byli to radni: Ewa Mićka, Michał Myszkowski i Paweł Domagała.

 

- Wynika z tego, że zamykamy sobie drogę do darmowej komunikacji miejskiej w naszym mieście. I tylko dlatego ja podjęłam taką decyzję, że w tym bardzo trudnym temacie dzisiaj wstrzymam się od głosu. Na jednej szali mamy autobusy i dofinansowanie na nie i los Zakładu Komunikacji Miejskiej, a na drugiej bezpłatny transport dla mieszkańców naszego miasta– powiedziała w czasie obrad radna Ewa Mićka.

 

- Jeżeli chodzi o projekt unijny o pewnych rzeczach dowiedzieliśmy się dzisiaj. Tam zostało zapisane we wniosku, że dostaniemy to dofinansowanie pod warunkiem powierzenia naszemu zakładowi na 10 lat funkcji pełnienia operatora transportu zbiorowego. Myślę, że wielu z nas o tym nie wiedziało– dodała radna Mićka.

 

- Wiemy doskonale o tym, że miasta Zawiercia nie stać jest na darmową komunikację. Używając tego argumentu stawia pani (sprawę w ten sposób – przyp. red.), że ci co będą głosowali za przyjęciem tej uchwały są przeciwko darmowej komunikacji. Uprawia pani politykę tutaj (…). My dbamy o budżet, o to co możemy mieszkańcom dać, zrobić. Zrezygnujmy wszyscy z naszych inwestycji, które mamy w swoich okręgach wyborczych, powiedzmy mieszkańcom, że nic nie będziemy robili co roku, bo będziemy dawali części mieszkańców, małej części, bezpłatną komunikację – powiedział radny Zbigniew Wojtaszczyk.

 

Kwestię przejazdów bezbiletowych próbował wyjaśnić obecny na sali mecenas Arkadiusz Janeczko: - Ta uchwała w mojej ocenie nie zamyka na przyszłość takiej możliwości. Myślę, że jest to bardziej mechanizm ekonomiczny niż prawny – przekazał.

 

- Część radnych już od początku tej kadencji rozważa, analizuje koszty związane z wprowadzeniem bezpłatnej komunikacji miejskiej na terenie gminy Zawiercie – mówił przewodniczący Rady Miejskiej w Zawierciu Paweł Kaziród, który zasugerował, że chyba wszyscy byliby zwolennikami darmowej komunikacji, gdyby nie wiązało się to z dodatkowymi koszami i z różnymi innymi problemami.

 

- Wiele argumentów przemawia za tym, że obecnie Zakład Komunikacji Miejskiej, aby prowadzić ten transport musi mieć około 7 milionów złotych środków na realizację tego zadania (…). Z mojej wiedzy wynika, że jest to około 7 milionów złotych przy milionie wozokilometrów – ciągnął przewodniczący.

 

Jak przekazał nam przewodniczący obecnie miasto na transport wydaje około 4 miliony zł rocznie, a przy darmowym transporcie szacuje się, że mogłaby to być kwota około 7 milionów zł.

 

- Są gminy na terenie Polski, gdzie funkcjonuje bezpłatna komunikacja miejska i są to koszty rzędu pięciu i pół miliona złotych przy również milionie wozokilometrów (…). Niestety osoby niepełnosprawne z drugą grupą inwalidztwa zostały pozbawione pewnych przywilejów, osoby po 70 roku życia zostały pozbawione bezpłatnej komunikacji – wymieniał przewodniczący Kaziród.

 

- Chciałabym pana poinformować, że my rozważamy bezpłatny transport zbiorowy nie na potrzeby kampanii wyborczej. Bezpłatny transport zbiorowy nie będzie mógł być wprowadzany w gminie Zawiercie, dopóki nie skończy się trwałość projektu unijnego, na który właśnie pozyskujemy pieniądze. (…) Za chwilę będziemy składać wniosek o projekt kolejny związany z transportem zbiorowym, o centrum przesiadkowe i może tam też będzie jakieś uwarunkowanie, będzie kolejna trwałość projektu i tak proszę państwa to może trwać około 20 lat. Tak naprawdę pozbawiamy się możliwości wprowadzenia transportu bezpłatnego przez okres trwałości projektu – odniosła się do słów Z. Wojtaszczyka Ewa Mićka.

 

- Nie mogę zgodzić się z tym co powiedziała moja przedmówczyni, bo fakt powierzenia zadań wykonywania komunikacji miejskiej, czyli przewozu pasażerów na terenie gminy i gmin z którymi miasto podpisze umowy nie jest uwarunkowane tym, że nie możemy wprowadzić komunikacji darmowej. Nigdzie w projekcie nie jest zapisane, że musimy pobierać opłatę biletową za transport – mówiła radna Małgorzata Benc.

 

- Nie podjęcie uchwały powierzenia zakładowi realizowania zadań komunikacyjnych na terenie miasta będzie skutkowało tym, że w bardzo krótkim czasie zamkniemy zakład komunikacji. Będziemy musieli ogłosić przetarg na wykonywanie zadań (wszystkie prywatne podmioty pewnie są mocno zainteresowane). Nie chcę nikomu sugerować, że to może jacyś lobbyści w tym kierunku działają, bo to byłoby zbyt daleko idące, ale takie przypuszczenie też mi się nasuwa. (…) Każdy z nas zagłosuje zgodnie z własnym sumieniem, ale pamiętajmy o tym, że nie możemy potem tłumaczyć się, że nie wiedzieliśmy czegoś – powiedziała M. Benc.

 

- Słucham tej dyskusji i momentami włos mi się jeży na głowie. Po raz kolejny padły następujące słowa: „zrezygnujemy z inwestycji w swoich okręgach wyborczych i zrzućmy się na darmową komunikację”. Nie po raz pierwszy słyszymy takie sformułowania. Ludzie, czy my jesteśmy radnymi tylko dla swojego okręgu, czy jesteśmy radnymi miasta? – zakończyła radna Ewa Paluchowska.

 

Oprócz zakupu autobusów miasto planuje także wybudowanie centrum przesiadkowego, ale w tym wypadku wniosek nie został jeszcze złożony.

 

- Wniosek na dofinansowanie zakupu nowego taboru złożyliśmy pod koniec lutego. Środki będą pochodziły ze Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, ale zgodnie z procedurą przyznawania unijnego dofinansowania, złożona przez urząd dokumentacja musi zostać zweryfikowana. Obecnie czekamy na ocenę formalną wniosku. Wartość projektu wyniesie ok. 12 mln zł, z czego 10 mln pochodzić będzie z Unii Europejskiej. Za te środki zakupimy piętnaście nowych autobusów. Wniosek na dofinansowanie budowy centrum przesiadkowego, które powstanie w okolicach dworca będziemy składać pod koniec roku. Wówczas będziemy mogli zdradzić więcej szczegółów dotyczących tej inwestycji – wyjaśnia Ł. Czop.

 

Monika Polak-Pałęga

 



Galeria zdjęć

Komentarze