Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

ROWEROWY FOTORADAR - POSTRACH KIEROWCÓW

Tomasz Urbański | 2019-05-29 12:20

(Myszków) Do naszej redakcji zgłosił się kolejny już kierowca, „ofiara” rowerowego fotoradaru. W błędzie są jednak ci, którzy myślą, że to najnowszy wynalazek śląskiej policji. Wręcz przeciwnie. To po prostu przykładny obywatel, który swoją codzienną drogę do pracy pokonuje rowerem, przy okazji całą podróż nagrywając. A że na trasie od Lgoty Nadwarcia do Myszkowa długich odcinków z podwójną linią ciągłą nie brakuje, nasz mobilny fotoradar zbiera tam swoje największe żniwo, nagrywając wyprzedzających go kierowców, którzy łamią przepisy. Jak podkreśla nasz czytelnik, odbierając z komendy mandat dowiedział się, że od października 2018r. jest już dwusetną „ofiarą” rowerzysty, a sama policja nie nadąża z analizą przesyłanego im lawinowo „materiału dowodowego”.


 

Co mówi prawo? Wyprzedzanie rowerzystów na odcinkach z podwójną linią ciągłą jest złamaniem przepisów ruchu drogowego, chyba, że pas ruchu jest wystarczająco szeroki, by samochód mógł wyprzedzić rower z zachowaniem bezpiecznego, metrowego odstępu, nie najeżdżając ani nie przekraczając linii ciągłej. Tak przynajmniej wynika z art. 24 Kodeksu Drogowego. W teorii taki manewr rzadko kiedy jest możliwy, zaś w praktyce wyprzedzanie rowerzystów na podwójnej ciągłej jest powszechnie stosowaną praktyką. Wystarczy wsiąść na rower by przekonać się, jak wielu kierowców respektuje ten przepis. Ciągnących się przez kilka kilometrów odcinków drogi z podwójną linią ciągłą jest w naszych drogach, również w powiecie myszkowskim, całkiem sporo. Bardzo często jezdnia jest na tyle wąska, że wyprzedzenie rowerzysty bez naruszenia przepisów ruchu drogowego jest po prostu niemożliwe. W takim wypadku kierowcy mają do wyboru albo uzbroić się w ogromne pokłady cierpliwości i jechać w ślimaczym tempie za rowerzystą czekając na odcinek, na którym wyprzedzanie będzie dozwolone (można to potraktować nie tylko jako ćwiczenie silnej woli ale i sprawdzian stalowych nerwów), albo narazić się na mandat w wysokości 200zł i 5 punktów karnych.


 

Nie oszukujmy się, długa jazda samochodem za rowerzystą prędzej czy później spowoduje powstanie zatoru, a raczej kwestią czasu będzie sytuacja, w której któryś z kierowców zbuntuje się względem przepisowej jeździe i rozpocznie manewr wyprzedzania. I w tym wypadku będzie on musiał wyprzedzić pewnie nie jeden, a kilka pojazdów, zwiększając tym samym zagrożenie na drodze. Jako rowerzysta - w przypadku braku ścieżek rowerowych, tych z prawdziwego zdarzenia, a nie udawanych w postaci pomalowanego chodnika - chyba bardziej przemawia do mnie sytuacja, gdy kierujący samochodem, mając odpowiednie warunki, wyprzedza mnie przekraczając linie ciągłą, zachowując przy tym jednak bezpieczny odstęp, niż gdyby próbował „na siłę” zmieścić się w pasie ruchu.


 

O ustosunkowanie się do sprawy poprosiliśmy Komendę Powiatową Policji w Myszkowie. - Od dłuższego czasu do Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie od jednego z uczestników ruchu drogowego wpływają nagrania video, na których zarejestrowano szereg wykroczeń drogowych. Policjanci z zespołu ds. wykroczeń wnikliwie analizują je i sprawdzają, czy faktycznie doszło do naruszenia przepisów. Od października 2018 roku do chwili obecnej z tych nagrań zarejestrowano około 200 wykroczeń. Większość z nich dotyczy naruszenia przepisu z art 92 §1 KW za co grozi mandat karny w wysokości 200 zł i 5 punktów karnych. Pozostałe, to wykroczenia z art 86 § 1 KW za które przepisy przewidują mandat karny w wysokości 250 zł i 6 punktów karnych. Przepisy Ustawy Prawa o Ruchu Drogowym identycznie i jednakowo obowiązują wszystkich uczestników ruchu drogowego. Każde naruszenie prawa, bez żadnych odstępstw jest konsekwentnie dyscyplinowane i respektowane przez stróżów prawa. Aby uniknąć tego typu odpowiedzialności, najlepszą metodą na to jest przestrzeganie wszystkich przepisów obowiązujących na drodze – komentuje asp. sztab. Barbara Poznańska rzecznik KPP w Myszkowie.


 

Twarde prawo, ale prawo. Przekroczenie podwójnej ciągłej jest łamaniem przepisów, to fakt. Jednak czy kara za wyprzedzenie rowerzysty, w przypadku bardzo dobrej widoczności, w sytuacji, gdy nie dojeżdżamy do zakrętu, a przeciwny pas jest wolny, powinna być równie surowa jak w przypadku wyprzedzania samochodu? Jakkolwiek by na tą sytuację nie spojrzeć, chyba najważniejszy jest tutaj zdrowy rozsądek, i tyczy się to wszystkich uczestników ruchu drogowego. Wydaje się również, że w tym konkretnym przypadku, ciągła, znaczy cienka jest linia między byciem wzorowym obywatelem, a zwykłym sk... skarżypytą.


 

Adam Bugaj


 


Komentarze