Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

ROZSTRZYGNIĘCIE WOJEWODY ZASKARŻĄ DO WSA

Tomasz Urbański | 2018-06-29 12:20

(Zawiercie) Pod koniec kwietnia miejscy radni przyjęli uchwałę w sprawie przeprowadzenia referendum. Mieszkańcy mieli w nim odpowiedzieć na trzy pytania: „Czy jesteś za lokalizacją na terenie Zawiercia kopalni rud cynku i ołowiu?”, „Czy jesteś za dofinansowywaniem z budżetu Gminy Zawiercie zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro)?” oraz „Czy jesteś za wprowadzeniem bezpłatnego publicznego autobusowego transportu zbiorowego na terenie Gminy Zawiercie dla dzieci i młodzieży do ukończenia 18-go roku życia?”. Uchwałę tę organ nadzoru uznał w części za nieważną. Nie zgadzają się z tym zawierciańscy radni. Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Zawierciu, która odbyła się 14 czerwca zdecydowali oni o zaskarżeniu rozstrzygnięcia nadzorczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Jak zapewniają niektórzy radni, z referendum nie rezygnują i chcą, by ostatecznie mieszkańcy mogli wyrazić swoje zdanie w sprawie kopalni. To kiedy lokalne referendum uda się przeprowadzić zależy teraz od drogi sądowej, na którą weszli zawierciańscy samorządowcy w walce o prawo zawiercian do wyrażenia swojego zdania.


 

Na początku czerwca Wojewoda Śląski poinformował o wszczęciu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały zawierciańskich radnych. Wątpliwości wzbudzało pierwsze pytanie referendalne dotyczące lokalizacji kopalni. Zawiadomienie to zostało krytycznie odebrane przez niektórych radnych. Z taką oceną miejskiej uchwały nie zgadzali się m.in. Przewodniczący Rady Miejskiej w Zawierciu Paweł Kaziród oraz radna Ewa Mićka (pisaliśmy o tym szerzej w ubiegłotygodniowym numerze KZ).


 

UCHWAŁA W CZĘŚCI NIEWAŻNA


 

W piątek 8 czerwca zawierciańska uchwała w sprawie przeprowadzenia referendum została przez organ nadzorczy uznana za nieważną w części dot. pytania o kopalnię. Pod rozstrzygnięciem nadzorczym podpisana jest z up. Wojewody Śląskiego z-ca Dyrektora Wydziału Nadzoru Prawnego Iwona Andruszkiewicz.


 

- Należy mieć na uwadze, że przepis art. 65 ustawy o referendum lokalnym nakłada na właściwy organ jednostki samorządu terytorialnego obowiązek niezwłocznego podjęcia czynności w celu realizacji rozstrzygającego wyniku referendum. Referendum zatem nie może być zorganizowane, gdy rozstrzygający wynik byłby nie do pogodzenia z powszechnie obowiązującym prawem, jak i wtedy gdy samo poddanie określonej sprawy trybowi referendum naruszyłoby prawo, ponieważ dla tego rodzaju sprawy prawo przewiduje inną, obowiązkową procedurę (por. wyrok NSA z dnia 13 listopada 2012 r. sygn. akt II OSK 2467/12) – czytamy w rozstrzygnięciu nadzorczym dot. zawierciańskiej uchwały ws. przeprowadzenia referendum.


 

Jak argumentuje z-ca Dyrektora Wydziału Nadzoru Prawnego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach o przeznaczeniu terenu i jego zagospodarowaniu decyduje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, a w przypadku jego braku wójt/burmistrz/prezydent miasta wydaje decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania przestrzennego. Aby na terenie gminy powstała kopalnia, konieczne jest wprowadzenie zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, co w razie potrzeby poprzedza zmiana studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Za to (sporządzenie studium i miejscowego planu) odpowiada organ wykonawczy gminy (czyli wójt, burmistrz lub prezydent). Radni z kolei uchwalają studium uwarunkowań i miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.


 

- Społeczeństwo jest powiadamiane, w sposób wskazany w ustawie, o podjęciu procedury planistycznej i w toku postępowania każdy może składać uwagi, które muszą być przez organ sporządzający projekt planu rozpatrzone. Wójt jest również zobowiązany do zorganizowania dyskusji publicznej nad przyjętymi w projekcie planu rozwiązaniami (art. 17 pkt 1, 4, 9, 11, 12 i art. 18 ustawy). (…)W opinii organu nadzoru, w przypadku referendum opiniodawczego jego przeprowadzenie będzie więc dopuszczalne wówczas, gdy organy gminy będą mogły (choć nie będą musiały) uwzględnić głos mieszkańców w działaniach podejmowanych w sprawie będącej przedmiotem tego referendum - niezależnie od tego, jakie stanowisko mieszkańcy w tym referendum zajmą. Tzn. dopuszczalne będzie wówczas, gdy uwzględnienie opinii mieszkańców nie będzie oznaczało podjęcia działań sprzecznych z przepisami prawa (zarówno przepisów prawa materialnego jak i przepisów określających procedurę postępowania). Zatem referendum, niezależnie od swego charakteru, nie może zastąpić procedury uchwalania planu miejscowego, bowiem wynik referendum może doprowadzić do rozwiązań sprzecznych z przepisami uwzględnianymi przy sporządzaniu planu, a rozstrzygnięcie referendalne nie może zastąpić aktu normatywnego – aktu prawa miejscowego, jakim jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Dopuszczenie więc pytania referendalnego odnoszącego się do założeń planistycznych (w tym przypadku możliwości prowadzenia przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko) sprzeciwiałoby się obowiązującym przepisom ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która gwarantuje udział lokalnego społeczeństwa w procesie tworzenia studium oraz miejscowego planu w ściśle określonych formach, wśród których nie wymienia się referendum lokalnego (…) – czytamy w rozstrzygnięciu nadzorczym Wojewody Śląskiego.


 

URUCHOMIENIE KOPALNI ZALEŻNE OD KONCESJI


 

Aby uruchomić kopalnię, przedsiębiorca musi uzyskać niezbędne koncesje, których udziela minister właściwy do spraw środowiska. Przeprowadzenie referendum o lokalizacji kopalni jest zatem – zdaniem organu nadzorczego – niedopuszczalne, bowiem jego wynik mógłby doprowadzić do rozwiązań sprzecznych z przepisami regulującymi udzielanie koncesji na wydobywanie kopalin ze złóż. - O ile realizacja wyniku referendum w zakresie spraw określonych w pytaniach 2 i 3 referendum (dofinansowanie z budżetu gminy Zawiercie zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro) oraz wprowadzenie bezpłatnego publicznego autobusowego transportu zbiorowego na terenie gminy) mieści się w kompetencjach władz gminy Zawiercie (zależna jest od jej decyzji), to w przypadku lokalizacji kopalni działania organów gminy są uwarunkowane określonymi w przepisach ustawowych procedurami i warunkami – ocenia z-ca Dyrektora Wydziału Nadzoru Prawnego I. Andruszkiewicz.


 

OKREŚLENIE „KOPALNIA” NIE JEST DOŚĆ PRECYZYJNE


 

Ponadto w rozstrzygnięciu nadzorczym podkreślono, że pytania referendalne muszą być jasne i precyzyjne. W zawierciańskiej uchwale błędne jest – ich zdaniem - użycie słowa „kopalnia”. W ustawie Prawo geologiczne i górnicze nie jest bowiem zastosowane pojęcie „kopalni”, tylko „zakładu górniczego”, „obiektu budowlanego zakładu górniczego” oraz „obszaru górniczego”. - W przekonaniu organu nadzoru mieszkańcy Zawiercia wypowiadając się co do „lokalizacji kopalni” mogą w różny sposób rozumieć treść tego pytania i w związku z tym oczekiwać różnych działań od władz gminy Zawiercie związanych z wynikiem referendum, w szczególności biorąc pod uwagę różnice pomiędzy „zakładem górniczym” a „obszarem górniczym”. W ocenie organu nadzoru, opisane powyżej uchybienia przedmiotowej uchwały należy zaliczyć do kategorii istotnych naruszeń prawa – czytamy w rozstrzygnięciu nadzorczym z 8 czerwca.


 

12 RADNYCH ZA PÓJŚCIEM DO SĄDU


 

Na tę decyzję zawierciańscy radni mogli złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w terminie 30 dni. I to też uczynili.


 

W czwartek 14 czerwca o 15.00 odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Zawierciu. Udział w niej wzięło 12 z łącznej liczby 23 radnych (obecni byli: Ewa Mićka, Ewa Paluchowska, Edyta Grzebieluch, Elżbieta Kornobis-Wieczorek, Damian Świderski, Paweł Domagała, Leopold Stawarz, Paweł Kaziród, Grzegorz Kwiecień, Jerzy Radosz, Michał Myszkowski oraz Wiesław Kulawiak). Radni jednogłośnie – 12 głosami „za” - przyjęli uchwałę, którą wcześniej pozytywnie zaopiniowała komisja samorządu i ładu publicznego.


 

W uzasadnieniu uchwały Rady Miejskiej w Zawierciu przeczytać możemy między innymi, że gmina kwestionuje legalność zaskarżonego rozstrzygnięcia ze względu na to, że dokument nie został podpisany przez wojewodę (jak już to wskazaliśmy powyżej rozstrzygnięcie nadzorcze podpisała z-ca Dyrektora Wydziału Nadzoru Prawnego Iwona Andruszkiewicz).


 

- Rozstrzygnięcia nadzorcze są czynnością z zakresu nadzoru nad samorządem terytorialnym i może być podpisane wyłącznie przez osobę piastującą urząd Wojewody z tego względu, że jego uprawnienie wynika wprost z art. 171 ust. 1 Konstytucji RP. (…) Żaden z przepisów ustawy o samorządzie gminnym, nie zawiera regulacji na mocy których, jakikolwiek organ nadzoru mógłby upoważnić inną osobę do stosowania środków nadzorczych, a za taki należy uznać możliwość zaskarżenia uchwały do sądu. Już więc to rozumowanie pozwala na stwierdzenie, że wojewoda nie jest uprawniony do upoważniania innych osób do wykonywania w jego imieniu czynności nadzorczych w stosunku do samorządu terytorialnego. Jednak niezależnie od powyższego potwierdzeniem stawianego zarzutu są argumenty natury konstytucyjnej. Wojewoda jest organem nadzoru nie z mocy ustawy, ale z mocy zapisów art. 171 ust. 2 Konstytucji RP. Przepisy Konstytucji nie określają środków nadzorczych pozostawiając tę kwestię materii ustawowej. Powstaje wobec tego pytanie czy wskazanie w Konstytucji wojewody jako organu nadzoru pozwala na dekoncentrację jego kompetencji. W ocenie Gminy jest to niedopuszczalne w drodze ustawy, a więc tylko taka wykładnia art. 19 ustawy o wojewodzie jest prokonstytucyjna i zasługuje na uznanie – czytamy w uzasadnieniu uchwały przyjętej przez radnych 14 czerwca.


 

Prócz tego, radni uznali, że rozstrzygnięcie nadzorcze uznające kwietniową uchwałę o referendum za nieważną zostało wydane po terminie. Jak wskazane jest w uzasadnieniu czerwcowej uchwały radnych, organ nadzoru ma 30 dni na wydanie rozstrzygnięcia. Kwietniowa uchwała zawierciańskich radnych o przeprowadzeniu referendum miała zostać przekazana do organu nadzoru drogą elektroniczną 4 maja, co oznacza, że 30-dniowy termin na wydanie rozstrzygnięcia upłynął 3 czerwca (rozstrzygnięcie nadzorcze wydane zostało 5 dni później).


 

Zawierciańscy radni podkreślają również, że referendum jest formą wyrażania woli przez lokalną społeczność, którą to formę chroni Konstytucja. W uzasadnieniu czytamy, że sprawa kopalni jest kwestią niezwykle istotną i co do tego w pełni zgodni są zarówno jej przeciwnicy, jak i zwolennicy. - Zarówno Rada Miejska w Zawierciu jak i niektóre okoliczne gminy, w których planowana jest budowa kopalni, podejmowały uchwały – deklaracje, że sprzeciwiają się budowie kopalni. Rada Miejska w Łazach podjęła nawet uchwałę, że w razie budowy kopalni, mieszkańcy muszą uprzednio wyrazić zgodę na to w drodze referendum lokalnego. Żadna z tych uchwał nie została zakwestionowana przez organ nadzoru. W tym kontekście powstaje pytanie jak się ma to postępowanie nadzorcze do uprzednio podjętych uchwał, których wojewoda nie zakwestionował – podkreślają w uzasadnieniu czerwcowej uchwały miejscy radni.


 

TO MIAŁA BYĆ OPINIA, NIE ROZSTRZYGNIĘCIE


 

Kolejnym argumentem zawierciańskich samorządowców przemawiającym za słusznością przeprowadzenia referendum ws. kopalni jest charakter wyniku takiego referendum. Jak podkreślają, referendalne pytanie o lokalizację na terenie Zawiercia kopalni miało na celu poznanie zdania mieszkańców na ten temat. Nie miało mieć ono charakteru rozstrzygającego.


 

Jak argumentuje tutejsza rada, ustawa o referendum lokalnym dopuszcza taką możliwość: - Ustawa o referendum lokalnym uległa istotnej zmianie w 2013 r. Referendum lokalne może mieć charakter rozstrzygający ale także konsultacyjny. Przesądził o tym Trybunał Konstytucyjny w wyroku dnia 26 lutego 2003 r. sygn. akt K 30/02. Innymi słowy mieszkańcy mają prawo nie tylko rozstrzygać daną sprawę, ale także wyrażać swoją opinię w każdej istotnej sprawie, dotyczącej społecznych, gospodarczych lub kulturowych więzi łączących tę wspólnotę samorządową (art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o referendum lokalnym).


 

W uzasadnieniu uchwały poddawana w wątpliwość jest również argumentacja unieważnienia uchwały zaznaczająca, że referendum wyręczałoby władzę wykonawczą w gminie od jej kompetencji i dlatego referendum nie może dotyczyć takich kwestii. W odpowiedzi radni wysnuli wniosek, że gdyby rzeczywiście tak było, to referendum lokalne nie mogłoby się odbyć w żadnej sprawie, ponieważ zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 2 referendum można przeprowadzać tylko w takich sprawach, które należą do kompetencji danej jednostki.


 

Nie bez komentarza pozostała również argumentacja organu nadzoru odnosząca się do niejasności pytania i użycia w nim słowa „kopalnia”, które nie jest stosowane w ustawie Prawo geologiczne i górnicze. Zastosowanie języka potocznego miało na celu umożliwienie jak największej liczbie mieszkańców zrozumienie sensu pytania. - Nie każdy obywatel jest prawnikiem i nie musi znać ustawowych definicji zakładu górniczego czy terenu górniczego. Z drugiej strony unikanie pojęć z języka prawnego ma na celu uniknięcie zarzutu, że jest to referendum rozstrzygające. Inicjatorzy referendum chcieli jedynie uzyskać opinię mieszkańców w kwestii powstania kopalni. Użycie zwrotów budowa czy teren górniczy mogłoby być traktowane jako przyjęcie do rozstrzygnięcia przez referendum kwestii ewentualnego pozwolenia na budowę zakładu górniczego, a to nie leżało w intencjach inicjatorów referendum – wyjaśnia zawierciańska rada.


 

CZYM SIĘ RÓŻNI JEDNO PYTANIE OD POZOSTAŁYCH?


 

Samorządowcy nie zgadzają się z rozstrzygnięciem nadzorczym uznającym uchwałę referendalną w części za nieważną również dlatego, że ich zdaniem zakwestionowanie tylko jednego z trzech pytań jest nielogiczne. Choć ich istota jest podobna i teoretycznie organ nadzoru mógłby w ten sam sposób potraktować też dwa pozostałe pytania referendalne – o in vitro i darmową komunikację miejską dla młodzieży. - W przypadku zapłodnienia pozaustrojowego wchodzi w grę program zdrowotny podejmowany na podstawie art.48 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, a w przypadku ulgowych przejazdów uchwała podejmowana na podstawie art. 4 ustawy o gospodarce komunalnej. W obu wypadkach z racji kosztów konieczne jest także zagwarantowanie środków w budżecie, a bezsporne jest, że wyłączność inicjatywy w zakresie uchwały budżetowej ma organ wykonawczy, a w zakresie samej uchwały budżetowej organ stanowiący. Argumentacja zaprezentowana w zawiadomieniu więc niespójna logicznie z uwagi na niezakwestionowanie pozostałych pytań, które z nieznanych powodów stają w ocenie organu nadzoru legalne pomimo zbieżności istoty tych pytań z pytaniem zakwestionowanym – czytamy w uzasadnieniu uchwały Rady Miejskiej w Zawierciu w sprawie skargi na rozstrzygnięcie nadzorcze.


 

Edyta Superson



Galeria zdjęć

Komentarze