Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

Sądzę, że przegrałem przez kampanię oszczerstw!

Tomasz Urbański | 2018-12-23 12:20

Opadł kurz powyborczy. Rządzący Zawierciem przez ostatnie 4 lata były Prezydent Zawiercia Witold Grim w rozmowie z Kurierem Zawierciańskim rozlicza się z porażki. I wskazuje, jego zdaniem ważne okoliczności, które spowodowały, że przegrał wybory. Zdaniem Witolda Grima decydująca mogła być kampania oszczerstw, jaka wobec niego toczyła się oficjalnie, ale też za pośrednictwem kolportowanych ulotek „Zwolnić lenia”, których zleceniodawca nie został odkryty. Witold Grim dzieli się swoimi spostrzeżeniami i opiniami, kto mógł stać za uderzającą w niego kampanią oszczerstw.


 

Kurier Zawierciański: - Twierdzi Pan, że kampania oszczerstw pod Pana adresem była przyczyną porażki wyborczej. Ale przecież nie wiemy dokładnie, gdyż nie było na ten temat żadnych badań, co zdecydowało o wyniku wyborów. Może brudna kampania, a może przeciwnik, zwycięzca II tury Łukasz Konarski był po prostu lepszy.


 

Witold Grim: - Tegoroczna kampania wyborcza była wyjątkowo chamska, pełna kłamstw i nieprawdziwych informacji. Nie wiem, na ile panu Łukaszowi Konarskiemu pomogły oszczercze ulotki „zwolnić lenia”, strony internetowe m.in. Witold Grim Anty Prezydent Zawiercia, czy inne nieprzychylne mi media społecznościowe. Nigdy tego się nie dowiemy, na ile ta brudna kampania pomogła obecnemu prezydentowi w wygranej na stanowisko Prezydenta Zawiercia. W swoich materiałach wyborczych atakowali mnie w sposób niewybredny, a ta krytyka była niczym nieuzasadniona. Wybory przegrałem, ale milczenie w tych sprawach byłoby przyznaniem racji moim konkurentom. Dlatego tak szeroko teraz to komentuję.


 

Atakowano tylko mnie, mojego konkurenta nikt. Układ sił w Radzie Miasta po wyborach zdaje się potwierdzać to, czego domyślałem się w trakcie kampanii: że choć teoretycznie wszyscy walczą między sobą, to faktycznie walczą ze mną, po cichu wspierając Łukasza Konarskiego. Obecny prezydent Zawiercia w kampanii, również przez was, był pytany o cichą koalicję z PiS-em, czy to projekt na „po wyborach”. Łukasz Konarski zaprzeczał, a teraz widać, że faktycznie rządzi w mieście PiS, co ciekawe wspólnie z radnymi NAW-u, których liderem był i jest Ryszard Mach.


 

Mieszkańcy wybrali i nie mam zamiaru tego kwestionować, ale zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby dotrzeć do autorów tych niegodziwych materiałów wyborczych. W kampanii, szczególnie negatywnej wobec mnie uaktywnił się pan Ryszard Mach, przekazując w swoim liście wyborczym, jak i również filmiku publikowanym na Fb profil Ryszard Mach wiele nieprawdziwych informacji i treści. Świadczy to o tym, jak daleko oderwał się od zawierciańskiej rzeczywistości, zarzucając mi marazm i stagnację zapomniał o tym, iż dochody miasta w jego kadencji za cztery lata wynosiły 550 mln złotych, natomiast dochody w mojej kadencji to 720 mln złotych, a więc wydaliśmy więcej o 170 mln złotych na zrównoważony rozwój naszych osiedli i sołectw. To jest konkret, którego pan Mach nie jest w stanie podważyć i zakłamać.


 

Zarzucał mi zapaść w oświacie. Odnosząc się do tego zarzutu pragnę wyjaśnić, że reformę oświaty wdrożyliśmy bez problemów, nauczyciele nie stracili miejsc pracy, uczniowie naszych szkół osiągają wiele sukcesów w konkursach i olimpiadach przedmiotowych, w rywalizacji sportowej. Na szkolne inwestycje sportowe wydaliśmy w mojej kadencji 5,2 mln zł, o 2,5 mln więcej niż w kadencji 2011-14. Wykonaliśmy też termomodernizację Szkół Podstawowych nr 6 i 14 za kwotę 2,5 mln zł.


 

Przyłączenie Zawiercia do metropolii było do tej pory niemożliwe. Od 2016 roku zabiegaliśmy o przyłączenie do Górnośląskiego Związku Metropolitarnego. Dostaliśmy odpowiedź, że Zawiercie nie sąsiaduje z żadną gminą już będącą członkiem metropolii, co jest warunkiem przystąpienia do niej.


 

Rewitalizacja TAZ. Kolejny chybiony zarzut, że nic w tej sprawie nie robiłem. Na rewitalizację osiedla zabezpieczyliśmy w mojej kadencji 10 mln zł.


 

Uważam, że zawiercianie nie dali się nabrać na te „rewelacje” pana Macha i jego program wyborczy, ponieważ liczba uzyskanych głosów, to ok. 2300, co stanowi tylko 10,86% wyborców. Taki wynik dobitnie świadczy o tym, co mieszkańcy myślą o takim kandydacie. A jest to człowiek, który przez 8 lat był prezydentem Zawiercia, kreował się na ojca miasta, a skończył z poparciem 10%.


 

Bo jak tu zaufać byłemu sekretarzowi propagandy KM PZPR w Zawierciu, bo jak tu zaufać byłemu członkowi sztabu Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej (ORMO) w Zawierciu, czy jedynemu prezydentowi w 103-letniej historii naszego miasta, który został wyprowadzony w kajdankach z Urzędu Miasta i został skazany na 4 lata więzienia przez Sąd Rejonowy w Myszkowie za czyny korupcyjne.


 

KZ: - Działalność Ryszarda Macha w PZPR była raczej powszechnie znana. Jego członkostwo, praca w ORMO (Ochotnicze Rezerwy Milicji Obywatelskiej) raczej nie. Też o tym nie wiedziałem, choć ORMO dziś kojarzy się gorzej niż przynależność do PZPR. Z kolei proces korupcyjny Ryszarda Macha to sprawa jak sądzę bardzo dobrze mieszkańcom Zawiercia znana. Kurier Zawierciański opisywał proces szczegółowo. Dodam jeszcze, że wyrok nie jest prawomocny, w styczniu ma być rozpatrywana apelacja oskarżonych.


 

W. G.: - Rzeczywiście, działalność Ryszarda Macha w ORMO i PZPR łatwo sprawdzić w oficjalnych materiałach IPN, wpisując w wyszukiwarce „IPN Ryszard Mach”. Ja pytam, czy to może być odpowiedzialny samorządowiec? Tak siebie nazwał w materiałach wyborczych. Czy to może być realista i wzór do naśladowania? Każdy miał świadomość, że oddając głos na pana Macha równocześnie popiera jego przeszłość, jak i teraźniejszość. Pan Mach umiał też wykorzystać stanowisko prezydenta dla swych osobistych celów.


 

KZ: - Mam wrażenie, że przemawia przez Pana gorycz porażki. Mogę to nawet zrozumieć. Ale nie udało się udowodnić, przynajmniej na razie, kto stał za oszczerczą kampanią, kto zlecił i kolportował ulotkę „Zwolnić lenia”, ewidentnie pana szkalującą.


 

W. G.: - Sprawę zgłosiłem policji, trwają czynności, które mam nadzieję doprowadzą do wykrycia, kto to zlecił i kolportował. Ta ulotka była kwintesencją brudnej kampanii, pełnej kłamstw i oszczerstw pod moim adresem. Nie mam mocnych dowodów kto stał za tą ulotką. Jednak pozyskałem w tym temacie informację i złożyłem zeznania na policji, wskazując źródło tej informacji. Jest jeden fakt, który ujawniam po raz pierwszy. Gdy już było wiadomo, że przegrałem wybory, rozmawiałem 8 listopada w godzinach 9:00 - 9:30 z prezydentem-elektem Łukaszem Konarskim w moim gabinecie. Przyszedł do mnie, nie byliśmy umówieni. Złożył mi wtedy propozycję rezygnacji z mandatu radnego, w zamian za, powiedział, „jakieś stanowisko”. Ja powiedziałem, że na mnie zagłosowało prawie 8,5 tys. wyborców i byłoby to wobec nich nieuczciwe, gdybym zrezygnował z mandatu. Nie odbieram jednak tej rozmowy jako propozycji korupcji politycznej, pan Konarski użył takiej argumentacji, że to w trosce o moje zdrowie, abym nie był atakowany przez radnych jako były prezydent. Gdy wspomniałem o brudnej kampanii, o tej właśnie ulotce, Łukasz Konarski powiedział, że ta ulotka to sprawa Macha. Nie wiem skąd ma tę wiedzę, czy to tylko jego opinia, ale słowa padły.


 

KZ: - A co Pan powie o kampanii pana Łukasza Konarskiego?


 

W.G.: - Uważam, że faktycznie Łukasz Konarski rozpoczął swoją kampanię w chwili, gdy rozpoczął pracę w Urzędzie Miasta Zawiercie jako zastępca prezydenta po wyborach w roku 2014. Teraz po 4 latach widzę, że wszystkie jego działania były podporządkowane autopromocji.


 

Jego kampania już w okresie wyborczym w tym roku była skuteczna, oparta na bezpośrednim kontakcie z mieszkańcami. Z zaangażowaniem dużej grupy młodzieżowo-dorosłej i wszystkich tajniaków. Program, który przedstawił do realizacji oparty jest na wielu populistycznych hasłach, jak i nieprawdziwych zarzutach, a mianowicie, że środki finansowe budżetu miasta są „ciągle marnotrawione na dziwne i niejasne cele”. Pomimo tych zarzutów pod moim adresem życzę mu powodzenia w realizacji zamierzeń dla dobra miasta i jego mieszkańców.


 

KZ: - Jak Pan ocenia sytuację po wyborach w mieście?


 

W.G.: - Zanim ocenię sytuację powyborczą w naszym mieście, to chciałbym przytoczyć słowa pana Gabriela Dorsa wypowiedziane podczas sesji inauguracyjnej Rady Powiatu po wyborze na starostę powiatu zawierciańskiego. Zacytuję dokładnie wypowiedź nowego starosty z PiS, który powiedział tak: „8-10 lat temu z pewnym człowiekiem otworzyliśmy projekt, który dzisiaj się zrealizował, tym człowiekiem jest obecny prezydent Zawiercia Łukasz Konarski. Łukasz dziękuję”. Nie wiem czy starosta Dors w pełni zdaje sobie sprawę, co oznacza ta szczera wypowiedź. A to oznacza, że Łukasz Konarski będąc w Platformie Obywatelskiej i będąc przez 3 lata zastępcą prezydenta, gdy ja byłem prezydentem, nigdy nie był wobec nas uczciwy i szczery. Jego całe działanie było podporządkowane celowi, jaki 8-10 lat temu nakreślili wspólnie z Dorsem. To fakty, które pokazują, że PiS i NAW mocno współpracowały wspólnie z Łukaszem Konarskim.


 

W Radzie Miasta rządzi teraz układ NAW, PiS oraz „Odnowa” Łukasza Konarskiego przy pomocy radnych, którzy zmienili barwy klubowe tuż po zdobyciu mandatu. To działanie nieuczciwe wobec wyborców.


 

Rozmawiał: Jarosław Mazanek


 



Galeria zdjęć

Komentarze