Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

SKUTECZNĄ PROFILAKTYKĄ SĄ TYLKO SZCZEPIENIA

Tomasz Urbański | 2019-03-25 12:20

(powiat myszkowski) Odra, o której od kilku miesięcy mówi się coraz więcej, nie ominęła Myszkowa. W ostatnim miesiącu do myszkowskiego sanepidu zgłoszono kilkanaście podejrzeń zachorowań na odrę. Badania laboratoryjne potwierdziły chorobę w przypadku 7 osób. W Szpitalu Powiatowym w Zawierciu hospitalizowano trzy osoby, chorujące na odrę. Wśród chorych znalazły się dzieci w wieku od 3 do 15 lat. Choroba dotknęła zarówno osoby szczepione, jak i te, które przyjęły jedną dawkę szczepionki lub nie przyjęły jej wcale. Jak informują służby, odra jest chorobą zakaźną o ostrym przebiegu. Wśród powikłań po odrze wymienia się np. zapalenie mięśnia sercowego oraz zapalenia mózgu. Jako jedyną skuteczną metodę profilaktyki wskazuje się szczepienia ochronne.


 

Większa liczba zachorowań na odrę odnotowywana jest w całym kraju, niestety również na terenie naszego powiatu. Od połowy lutego do ubiegłej środy, tj. 13 marca, myszkowski sanepid otrzymał 18 zgłoszeń o podejrzeniu odry. Choroba została potwierdzona za pomocą badań laboratoryjnych w 7 przypadkach. Do Szpitala Powiatowego w Zawierciu trafiły 3 osoby, u których rozpoznano odrę bez powikłań.


 

Jak poinformował nas Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Myszkowie dr n. med. Marek Olenderek, troje chorych pacjentów to dzieci w wieku od 3 do 15 lat. Spośród nich jedna osoba, u której przebieg odry był łagodny, była szczepiona dwoma dawkami przeciw odrze. Drugi z pacjentów otrzymał tylko jedną dawkę szczepionki. Nie zostało w ogóle zaszczepione najmłodsze dziecko, które zachorowało.


 

Trudności z ustaleniem, czy pacjenci byli szczepieni, pojawiły się w przypadku dorosłych. Tutaj bowiem tylko w jednym przypadku udało się ustalić (na podstawie książeczki zdrowia), że nie było szczepienia. W pozostałych przypadkach dorośli pacjenci nie byli w stanie z całą stanowczością potwierdzić, czy byli szczepieni przeciw odrze.


 

Warto nadmienić, że jesienią ubiegłego roku, myszkowski sanepid przekazał, że od 2013 roku (do 31 października 2018r.) nie odnotowano w naszym powiecie odry (pisaliśmy o tym w artykule „Szczepienia – za czy przeciw? Dla jednych ratunek, dla innych realne zagrożenie” w listopadzie 2018r.). A teraz? 7 przypadków w miesiąc.


 

PLAMKI KOPLIKA I WYSOKA GORĄCZKA TO JEDNE Z OBJAWÓW ODRY


 

Odra to wirusowa, ogólnoustrojowa choroba zakaźna o ostrym przebiegu, której towarzyszy wysypka skórna. Ludzie są jedynym rezerwuarem wirusa, a zarazić można się drogą kropelkową oraz poprzez kontakt z zakaźnymi wydzielinami, np. z dróg oddechowych.


 

- Okres wylęgania do czasu pojawienia się wysypki wynosi 14 dni. Ryzyko zachorowania po kontakcie z osobą chorą jest bardzo duże.Chory zaraża inne osoby od momentu wystąpienia objawów zwiastunowych (wysoka gorączka do 40 C, suchy kaszel, katar, zapalenie spojówek lub światłowstręt) do 3-4 dni po wystąpieniu wysypki. Jednym z objawów charakterystycznych dla odry są plamki Koplika (szaro-białe liczne guzki na błonie śluzowej policzków w pobliżu zębów przedtrzonowych) pojawiające się na 1-2 dni przed wystąpieniem wysypki i utrzymujące się 1-2 dni po jej ustąpieniu. Początkowo wysypka pojawia się na czole, za uszami, następnie na tułowiu i kończynach. Poszczególne wykwity zlewają się ze sobą. Zanikają po około 3 do 7 dni i ustępują w takiej kolejności jak się pojawiały – tłumaczy dr n. med. Marek Olenderek.


 

W przypadku odry stosowane jest leczenie objawowe (tj. leki przeciwgorączkowe, odpoczynek). Kto najczęściej choruje? Dorośli, którzy nie byli szczepieni przeciw odrze i nie chorowali wcześniej na odrę oraz niezaszczepione dzieci. Nie można zapominać o możliwych powikłaniach po odrze, które mogą być bardzo poważne.


 

- Po przebyciu odry mogą wystąpić zwłaszcza u niemowląt i dorosłych powikłania w postaci: zapalenia ucha środkowego, zapalenia płuc, zapalenia mięśnia sercowego lub zapalenia mózgu . Śmiertelność w przypadku odry wynosi 0,1 – 1 na 1000 zachorowań. Przebycie choroby powoduje trwałą odporność – dodaje dr n. med. M. Olenderek.


 

OBOWIĄZKOWE SZCZEPIENIA OD PONAD 40 LAT


 

Dokładnie 44 lata temu, w 1975 roku wprowadzono w Polsce obowiązkowe szczepienia przeciw odrze. Osoby, które urodziły się przed ‘75r. i które nie były szczepione i nie przeszły odry, powinny zaszczepić się profilaktycznie (szczepienia są płatne).


 

Lekarze pierwszego kontaktu muszą zgłaszać wszystkie przypadki do Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Ci, którzy mieli kontakt z chorym, a nie byli wcześniej szczepieni, powinni uczynić to w ciągu kilku dni. Może to uchronić ich samych oraz zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się choroby. - Osoby, które miały potwierdzoną styczność, w ramach prowadzonego przez inspekcję sanitarną nadzoru epidemiologicznego, z osobą zakażoną (dorośli oraz dzieci), a nie chorowały na odrę i nie były szczepione powinny poddać się szczepieniu przeciw odrze w ciągu 72 godz. od momentu kontaktu, co uchroni je przed zachorowaniem i zapobiegnie szerzeniu się choroby. Wówczas szczepienia osób z kontaktu są szczepieniami bezpłatnymi, przeprowadzanymi w POZ – wyjaśnia dr n. med. Marek Olenderek. I dodaje, że jedyną skuteczną metodą profilaktyki odry są szczepienia ochronne.


 

CZY ZACHOROWALNOŚĆ ODWRÓCI „MODĘ” NA ODMOWĘ SZCZEPIEŃ?


 

Temat unikania i sprzeciwiania się obowiązkowym szczepieniom powtarza się bardzo często już od dłuższego czasu. Jest to sprawa nie tylko polska, występuje ona również w wielu innych krajach. Pojawiają się teorie – których rozwojowi sprzyja Internet – mówiące o tym, że szczepienia bardziej szkodzą, niż pomagają. Nie chcemy w tej chwili poświęcać zbyt wiele uwagi teoriom spiskowym, więc pominiemy różne motywy kierujące rodzicami, którzy nie chcą, by ich dzieci były szczepione.


 

Czy zwiększona zachorowalność jest wynikiem pojawiającym się odmowom szczepień? Trudno to ocenić jednoznacznie i zdecydowanie, ale z pewnością takie praktyki „pomagają” powracać chorobom, o których wiele osób już zapominało.


 

W kalendarzu szczepień znajdują się między innymi szczepienia przeciw gruźlicy, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, błonicy, tężcowi, krztuścowi, ostremu nagminnemu porażeniu dziecięcemu odrze, śwince, czy też różyczce. Choroby, które kiedyś zdarzały się bardzo często i niestety potrafiły odcisnąć ogromne piętno na całe życie na tych, którzy zachorowali w dzieciństwie, dzisiaj bywają zapomniane. Wielu 20-, 30-, czy nawet 40-latków nie jest w stanie opisać niektórych z tych chorób, nie znają ich. To chyba najlepszy dowód na to, jakie efekty przynoszą obowiązkowe szczepienia.


 

Edyta Superson


 



Galeria zdjęć

Komentarze