Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

SPŁAĆ CUDZE DŁUGI DOSTANIESZ MIESZKANIE

Tomasz Urbański | 2018-10-14 12:20

(Myszków) Od wielu lat Urząd Miasta Myszkowa uzależnia przyznanie mieszkań komunalnych od spłaty długów. Cudzych. Zawsze uważaliśmy w Gazecie Myszkowskiej, że to polityka niemoralna, nieetyczna, żeby uzależniać przyznanie mieszkania, np. matce samotnie wychowującej trójkę dzieci, albo rodzinie z dzieckiem niepełnosprawnym od tego, czy nowy lokator zgodzi się spłacić długi poprzedniego lokatora. Gdy do redakcji zwróciła się kolejna matka, z dokumentami, że Burmistrz Włodzimierz Żak uzależnił uzyskanie mieszkania komunalnego od spłaty cudzych długów, pomyśleliśmy: DOŚĆ! Trzeba problem przeanalizować pod względem prawnym. I wnioski do jakich doszliśmy są proste i oczywiste: Gmina Myszków działa bezprawnie, a wpłacone przez mieszkańców kwoty tytułem spłaty cudzych długów, kosztów komorniczych opłat za media, których nie zapłacił poprzedni lokator, można odzyskać! Chcemy przygotować pozew zbiorowy w imieniu wszystkich lokatorów, którzy aby dostać mieszkanie zostali zmuszeni do spłaty nie swoich długów. Jesteśmy niemal pewni, że będziemy mogli dla Was te pieniądze odzyskać!


 

Matka wychowująca samotnie trójkę dzieci: wpłaciła ponad 8 tysięcy, żeby dostać mieszkanie komunalne.


 

Mężczyzna utrzymujący 6 osobą rodzinę: wpłacił 20.000 zł aby dostać mieszkanie komunalne od miasta.


 

Kobieta: Aby uzyskać przydział mieszkania komunalnego wpłaciła 9 tysięcy na cudze długi.


 

Procedura jest zawsze taka sama: najpierw trzeba szorować wiele razy klamki urzędników magistratu. Gdy już padnie obietnica przyznania mieszkania, burmistrz Włodzimierz Żak wysyła zdawkowe w treści pismo: „Działając na podstawie Ustawy z 21.06.2001 o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego postanowiono wyrazić zgodę na zawarcie z panem/panią umowy najmu lokalu mieszkalnego. Zawarcie umowy najmu uzależnione jest od uregulowania przez pana/panią ciążących na mieszkaniu zaległości czynszowych.”


 

I zdesperowani ludzie płaczą i płacą: 10, 15, 20 tysięcy. To zawsze mniej, niż wynosi cena zakupu mieszkania na wolnym rynku.


 

Za co właściwie płacą?


 

Nie wiadomo. Osoba, która zdecyduje się na takich zasadach podpisać umowę najmu mieszkania, dostaje w Zakładzie Gospodarki Komunalnej UM Myszków karteczkę: tyle do zapłaty za czynsz, tyle za media i jeszcze koszty sądowe. Przyszły lokator z miastem nie podpisuje żadnej umowy cesji, przejęcia długu. Gdyby tak było, miałby przynajmniej szansę ścigać dawnego dłużnika gminy, próbować odzyskać dług. A tak nie jest. Z potwierdzeniem zapłacenia nie swoich długów lokator idzie do Kierownika Komunalnego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Grażyny Dorożyńskiej i podpisuje umowę najmu. Jeszcze tylko remont, zwykle zaniedbanego, zdewastowanego mieszkania i własne „M” jest nasze. Choć właściwie nie, mimo wydania kilkudziesięciu tysięcy złotych najemca jest ciągle tylko najemcą, nie ma żadnych praw do lokalu. Nie zawarł też z Gminą Myszków żadnej umowy przejęcia długu, można powiedzieć, że cały proceder odbył się „na gębę”.


 

Praktyka gminy niezgodna z prawem


 

Po pierwsze: pismo burmistrza to nie umowa, a tylko określenie stanowiska gminy. Lokator, wpłaca więc spore pieniądze nie wiadomo tytułem czego. Pismo burmistrza Żaka mówi o uzależnieniu zgody na najem od „spłaty zadłużenia czynszowego” Więc dlaczego mieszkańcom podsuwa się też konto bankowe i kwotę „kosztów sądowych”?


 

Po drugie: nie widać żadnego związku pomiędzy umową najmu, a wpłaconymi na konto gminy kwotami. Można więc przyjąć, że wpłacając grube pieniądze na konto gminy przyszły lokator ma obecnie sporą, wynoszącą nawet 20.000 zł...nadpłatę!


 

Po trzecie: gmina Myszków reprezentowana przez burmistrza Włodzimierza Żaka (w piśmie przed podpisaniem umowy najmu) powołuje się na Ustawę o ochronie praw lokatorów. Spytaliśmy burmistrza, na jakie konkretnie przepisy ustawy? Przeanalizowaliśmy całą, nie znaleźliśmy paragrafów, które dawałyby gminom prawo ściągania długów po starych lokatorach od nowych lokatorów. Spytaliśmy więc burmistrza Żaka o podstawę prawną takiego działania. „W odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej zawierania umów oraz przydziału lokali komunalnych, informujemy, że kwestie tą reguluje uchwała nr: XL/352/10, z dnia 31 marca 2010 r. w sprawie: przyjęcia wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy oraz ustalenia zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu gminy (link: „http://bip.miastomyszkow.pl/?a=404”).


 

Zapisy myszkowskiej uchwały są bardzo nieprecyzyjne, praktyka gminy pod rządami Włodzimierza Żaka jeszcze gorsza, gdyż lokator faktycznie płaci jakiś iluzoryczny dług, nie zawierając z Gminą Myszków żadnej na ten temat umowy. Można to porównać do sytuacji z firmami windykacyjnymi, które przejmują „hurtem” niezapłacone rachunki za wodę, prąd, telefon. Ale „kupują” dług za kilka, kilkanaście procent wartości. Lokator wynajmujący od gminy Myszków płaci 100% nie nabywając praw do długu!


 

Jednoznacznie wypowiedział się na ten temat Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 22.01.2010 sprawa I OSK 1318/09 odrzucając skargę kasacyjną Gminy Legnica. Wyrokiem z 17.09.2009 WSA we Wrocławiu stwierdził nieważność uchwały Rady Miejskiej Legnicy, która zastosowała taki sam mechanizm jak w Myszkowie: uzależnianie przyznania mieszkania komunalnego od spłaty nie swoich długów, ciążących „na lokalu” jest niezgodne z prawem i normami współżycia społecznego.


 

Czy można wpłacone Gminie Myszków kwoty odzyskać? Zdecydowanie TAK!


 

W całej sprawie jest jeszcze kilka kruczków prawnych i wątpliwości, którymi nie będziemy teraz Czytelników zanudzać. Choćby taka, czy uchwała, na którą powołuje się Burmistrz Żak do dzisiaj obowiązuje? Rada Miasta Myszkowa przyjęła w czerwcu 2015 nowy wieloletni program mieszkaniowy, który już zapisów o uzależnianiu przyznania lokalu od spłaty długów nie zawiera. To jeszcze uprościłoby odzyskanie wpłaconych pieniędzy przez lokatorów, którzy zawarli umowy najmu lokalu po czerwcu 2015. Jednak bez względu na ten fakt, opinie prawników, są zgodne i oczywiste: GMINA MYSZKÓW NIE MIAŁA PRAWA UZALEŻNIAĆ PRZYZNANIA LOKALU OD SPŁATY NIE SWOICH DŁUGÓW. WPŁACONE PIENIĄDZE MOŻNA ODZYSKAĆ!


 

Adwokat Katarzyna Wysocka-Krzymińska. Czytelnicy Gazety Myszkowskiej mogą od kilku miesięcy czytać jej porady prawne na naszych łamach: „Uzależnianie pozytywnego rozpatrzenia wniosku o zawarcie umowy najmu lokalu komunalnego od spłaty zaległości czynszowych poprzedniego lokatora oraz kosztów postępowania sądowego prowadzonego przeciwko niemu, w mojej ocenie, sprzeczne jest z obowiązującymi przepisami prawa.


 

Opierając się na przepisach Konstytucji RP, ustawy o samorządzie gminnym, ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, na gminie ciąży obowiązek prowadzenia gospodarki mieszkaniowej w taki sposób, aby zaspokajać potrzeby mieszkaniowe osób najbardziej potrzebujących - o niskich dochodach, które nie są w stanie samodzielnie wynająć czy zakupić mieszkania.


 

Gmina samodzielnie ustala zasady prowadzenia gospodarki mieszkaniowej uchwalając w tym celu wieloletnie plany gospodarowania zasobem mieszkaniowym. Podstawowym kryterium decydującym o istnieniu uprawnienia do zawarcia umowy najmu lokalu z mieszkaniowego zasobu gminy jest istnienie po stronie danej osoby niezaspokojonych potrzeb mieszkaniowych, oraz wysokość uzyskiwanego dochodu.


 

Zasady wynajmowania lokali powinny być tak skonstruowane, aby ci spośród mieszkańców gminy, którzy spełniają podane wyżej kryteria przyznania im mieszkania komunalnego, mieli równe szanse na czynienie starań o uzyskanie lokalu. Ustawa o ochronie praw lokatorów nie daje zarazem radzie gminy możliwości zawężania czy też ograniczania kręgu osób uprawnionych do ubiegania się o lokal mieszkalny z gminnego zasobu mieszkaniowego.


 

Zasady gospodarki mieszkaniowej gminy Myszków zostały określone w załączniku nr 2 do Uchwały Rady Miasta nr XL/352/10 z dnia 31 marca 2010 roku. Zgodnie z § 4 ust 4 przedmiotowej uchwały „umowy najmu lokali mieszkalnych mogą być zawierane z osobami, które w zamian za najem lokalu uregulują w całości ciążące zaległości czynszowe powstałe z winy dotychczasowego najemcy”.


 

W mojej ocenie, wprowadzenie wymogu spłaty zaległości czynszowych poprzedniego lokatora, stanowi nieuprawnione ograniczenie kręgu osób ubiegających się o zawarcie umowy najmu lokalu komunalnego. Ponadto, ograniczenie to stoi w rażącej sprzeczności z ustawowym celem gminnej gospodarki mieszkaniowej, jakim jest zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych osób o niskich dochodach. Zważając na okoliczność, iż istniejące zaległości czynszowe wynoszą zazwyczaj kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, wprowadzenie przedmiotowej przesłanki najmu mieszkań komunalnych stanowi uprzywilejowanie osób o lepszej sytuacji materialnej, kosztem tych, których sytuacja materialna jest na tyle trudna, że nie mogą sobie pozwolić na samodzielne wynajęcie lokalu, czy spłatę zaległości czynszowych, aby uzyskać najem lokalu gminnego.”


 

Radca Prawny Monika Stańczyk-Mroczko, zawodowo zajmująca się obsługą prawną gmin: „Narzucony przez Urząd Miasta Myszkowa i Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej obowiązek zapłaty cudzego długu, jako warunek konieczny do otrzymania lokalu komunalnego poza kolejnością jest pozbawione podstawy prawnej. Obecnie obowiązująca uchwała Nr IX/77/15 Rady Miasta w Myszkowie z dnia 25 czerwca 2015 r. w sprawie uchwalenia wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem Gminy Myszków na lata 2015 -2020 nie zawiera regulacji, które pozwalałyby KZGMowi na stosowanie procederu polegającego na spłacie zadłużenia poprzedniego lokatora w zamian za pierwszeństwo w otrzymaniu lokalu komunalnego. Regulacje takie zawierała Uchwała Nr XL/352/10 Rady Miasta w Myszkowie z dnia 31 marca 2010 r. w sprawie przyjęcia wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy oraz ustalenia zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu gminy, który został przyjęty na lata 2010 – 2014. Jednak odnosząc się i do tego programu, jego zapisy uznać należy za podjęte z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, czyli ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Możliwości pobierania opłat, w postaci zapłaty cudzego zadłużenia czynszowego wraz zadłużeniem za media oraz zasądzonych kosztów procesu, w zamian za zawarcie umowy najmu lokalu mieszkalnego należy uznać za działanie bezprawne. Wskazuje na to także fakt, że umowy najmu zawarte na takich zasadach nie odnoszą się w żaden sposób do do dokonanych przez lokatora wpłat. W konsekwencji, w takiej sytuacji zasadnym wydaje się wytoczenie przez lokatora powództwa przeciwko Gminie Myszków do sądu cywilnego z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.”


 

Jak odzyskać pieniądze?


 

Gdy zaczęliśmy interesować się tematem, pocztą pantoflową informacja o szansach na odzyskanie od Miasta Myszków wpłaconych pieniędzy rozeszła się po lokatorach. Zanim powstał ten artykuł, już zgłosiło się do redakcji kilka kolejnych rodzin. Ilu rodzin dotyczy sprawa? Szacujemy, że kilkudziesięciu. Kwota, jaką dla Was chcemy odzyskać od Gminy Myszków szacujemy może wynieść łącznie nawet 500.000 zł może więcej, przyjmując, że miasto pobrało średnio od lokatora 10.000 zł. Wszystkich, który chcą odzyskać pieniądze, zabrane Wam w sposób bezprawny i nieuczciwy prosimy o zgłaszanie się do redakcji Gazety Myszkowskiej z kopią: pisma burmistrza, dowodów wpłat, umową najmu. Gdy będziemy mieli zebraną pełną listę poszkodowanych, i sumę roszczeń wspólnie z mec. Katarzyną Wysocką-Krzymińską zdecydujemy, czy możliwy będzie pozew zbiorowy wszystkich poszkodowanych (każdy ma takie samo roszczenie, z tego samego tytułu, różnić się będą jedynie kwoty). Jaką dokładnie przyjąć taktykę procesową. Oczywiście nie mamy 100% pewności, czy odzyskamy te pieniądze, mówienie tak kategorycznie byłoby nieuczciwe. Ale odzyskamy je na 99%.


 

Nieuczciwa praktyka Gminy Myszków wobec przyciśniętych do muru sytuacją rodzinną osób musi się skończyć! I ostatnie zdanie, gdyż takie wątpliwości zgłaszały nam osoby, które już do nas się zwróciły: a czy gmina nie wypowie mi umowy najmu? To niemożliwe. Umowa najmu nie miała żadnego związku ze spłaconym nie swoim długiem. Jedyna podstawa do pozbawienia Was mieszkania to, gdyby lokator popadł w długi, ew. wyprowadził się, bo np. wybudował dom, kupił mieszkanie.


 

Jarosław Mazanek


 



Galeria zdjęć

Komentarze