Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

„STOIMY MUREM ZA KOMENDANTEM”

Tomasz Urbański | 2019-05-24 12:20

(Zawiercie) O pomoc i interwencję w sprawie szefa Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu i trzech funkcjonariuszy proszą wszyscy – mieszkańcy, samorządowcy i mundurowi z tutejszej jednostki. Wobec policjantów Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach wszczął postępowania dyscyplinarne i procedurę odwoławczą. Związane jest to z zatrzymaniem obywatela Austrii, który we wrześniu ubiegłego roku spowodował poważny wypadek w Zawierciu. W wyniku tego zdarzenia, 27-letnia Karolina do dzisiaj jest w śpiączce.


 

Na początku września ubiegłego roku na skrzyżowaniu ul. Glinianej i Armii Krajowej 56-letni Austriak wymusił pierwszeństwo i doprowadził do zderzenia z jadącym ul. Glinianą Fordem Fiestą. Z uderzonego samochodu wypadła pasażerka, 27-letnia Karolina. Ciężko ranna kobieta trafiła do szpitala, do dzisiaj pozostaje w śpiączce. Poszkodowany w wypadku był też drugi pasażer, który odniósł obrażenia w postaci złamań i stłuczeń.


 

Po wypadku policjanci zatrzymali kierowcę i doprowadzili go do prokuratury. Austriak – prawnik – złożył zażalenie na dokonane przez zawierciańskich mundurowych zatrzymanie. Sąd Rejonowy w Zawierciu stwierdził, że zatrzymanie mężczyzny było bezzasadne, nielegalne i nieprawidłowe. Postanowienie to utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Częstochowie.


 

Wobec trzech funkcjonariuszy z Zawiercia, którzy zajmowali się sprawą wrześniowego wypadku Komendant Wojewódzki Policji wszczął postępowanie dyscyplinarne, a wobec Komendanta Powiatowego Policji w Zawierciu insp. Jacka Kurdybelskiego procedurę odwoławczą. Komendant stanął w obronie swoich podwładnych. Prokuratura nie doszukała się błędów w działaniu policjantów, również Komenda Główna Policji wyrażała się pozytywnie o czynnościach podjętych przez policjantów z Zawiercia.


 

Sprawa bardzo poruszyła mieszkańców, nie tylko Zawiercia. Wszyscy stają w obronie Komendanta Powiatowego i policjantów, którym grozi dyscyplinarka. Przyjaciółki 27-letniej Karoliny, która ucierpiała w wypadku spowodowanym przez Austriaka zaczęły zbierać podpisy pod petycją poparcia dla zawierciańskich policjantów. - Dla mieszkańców z Zawiercia wszczęcie postępowań dyscyplinarnych oraz procedury odwoławczej wobec policjantów i komendanta z KPP w Zawierciu jest kompletnie niezrozumiałe i absolutnie bulwersujące. Zadajemy pytanie: czy dlatego mają oni zostać ukarani, bo sprawa dotyczyła cudzoziemca? Czy nie zastosowano w tej kwestii przez KWP w Katowicach podwójnych standardów? Szanowny Panie Ministrze, uprzejmie i bardzo serdecznie prosimy o obronę policjantów z zawierciańskiej komendy – czytamy w petycji adresowanej do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachima Brudzińskiego. W ciągu pięciu dni petycję w Internecie podpisało prawie 600 osób. Z kolei podczas sobotniej (11 maja) akcji zbierana podpisów w Zawierciu, wolontariuszki zebrały 255 podpisów.


 

„NIE MOŻEMY POGODZIĆ SIĘ Z TAKIM POSTĘPOWANIEM”


 

Nie tylko mieszkańcy stają w obronie policjantów. Apel do Komendanta Głównego Policji wystosowali również funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu. Ich list to wyraz sprzeciwu wobec wdrożenia procedury odwoławczej komendanta Kurdybelskiego. Zaznaczają przy tym, że akceptują i zgadzają się z prawem Komendanta Wojewódzkiego Policji do powoływania i odwoływania Komendanta Powiatowego, chcą jednak zająć stanowisko w sprawie, która jest dla nich niezrozumiała, niejednoznaczna i niesprawiedliwa.


 

- Panie Komendancie, poprzez wypowiedź Rzecznika Prasowego KGP Pana insp. Mariusza Ciarki usłyszeliśmy stanowisko Komendy Głównej Policji w sprawie czynności podjętych przez funkcjonariuszy naszej jednostki. (…) Ze stanowiska KGP popłynęła do nas jasna informacja, iż nasze postępowanie należy uznać za prawidłowe. W takim przekonaniu utwierdziło nas również stanowisko Prokuratora Rejonowego w Zawierciu, który nie stwierdził po stronie realizujących zatrzymanie żadnych nieprawidłowości – czytamy w apelu zawierciańskich policjantów. Apel podpisało 115 policjantów i pracowników cywilnych, czyli odliczając osoby na urlopach, zwolnieniach lekarskich, można śmiało powiedzieć, że za komendantem Kurdybelskim „murem” stanęła cała jednostka.


 

Kroki podjęte wobec Komendanta i trzech policjantów z Zawiercia w odczuciu tutejszych mundurowych są „karą za realizację podstawowych obowiązków służbowych”. – Ta sytuacja budzi w nas frustrację i obawy przed podejmowaniem jakichkolwiek czynności, które w późniejszym okresie mogą również okazać się nieodpowiednie z punktu widzenia innych osób, a działanie w naszym mniemaniu zgodne z literą prawa, zaczyna być dla nas zagrożeniem z perspektywy służby – czytamy dalej w liście do Komendanta Głównego Policji.


 

Zawierciańscy policjanci przekonują, że komendant Kurdybelski to zaangażowany policjant, który jest wymagającym i sprawiedliwym przełożonym. Funkcjonariusze podkreślają, że ogromną wagę ma dla nich to, że komendant wstawił się za swoimi podwładnymi, gdy uznał ich działania za zgodne z prawem. – Chcemy podkreślić z całą świadomością i przekonaniem, że wdrażanie procedury odwoławczej Komendanta Powiatowego Policji w Zawierciu jest dla nas niezrozumiałe i nie możemy pogodzić się z takim postępowaniem. Stoimy murem za Komendantem Powiatowym Policji w Zawierciu insp. Jackiem Kurdybelskim, bo On stanął murem za nami w sytuacji, która w żaden sposób nie naruszyła niczyich praw – tymi słowami kończy się apel, pod którym podpisało się wielu policjantów i pracowników cywilnych Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu.


 

Jak poinformował przed kilkoma dniami Dziennik Zachodni, postępowania wobec komendanta i zawierciańskich policjantów przejęła Komenda Główna Policji.


 

AKT OSKARŻENIA PRZECIWKO ROLANDOWI G. TRAFIŁ DO SĄDU


 

We wtorek (14 maja) Prokuratura Okręgowa w Częstochowie poinformowała o skierowaniu przez Prokuraturę Rejonową w Zawierciu do zawierciańskiego sądu aktu oskarżenia przeciwko sprawcy wypadku, Rolandowi G. W komunikacie Prokuratura nie pozostawia wątpliwości, że sprawcą wypadku był Austriak, który wjechał na skrzyżowanie ignorując znak STOP.


 

- Ponadto biegły stwierdził, że poruszał się on z prędkością około 70 km/godz., znacznie przekraczając prędkość dopuszczalną na tym odcinku drogi, wynoszącą 30 km/godz. Z opinii wynika również, że kierująca Fordem Fiesta w żaden sposób nie przyczyniła się do wypadku i nie miała możliwości jego uniknięcia. Z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków wynika natomiast, że przed zdarzeniem samochód oskarżonego wyprzedzał ich pojazd na linii ciągłej, a wjeżdżając na skrzyżowanie w ogóle nie wytracał prędkości – poinformował rzecznik prasowy prokurator Tomasz Ozimek. Podczas przesłuchania Austriak przyznał się do zarzucanego mu czynu. Stwierdził, że nie zatrzymał się przed znakiem STOP, bo go nie zauważył. Po przesłuchaniu Rolanda G. prokurator wystąpił do zawierciańskiego sądu o tymczasowy areszt dla podejrzanego, który miał być uchylony po wpłaceniu kaucji w wysokości 70 tysięcy złotych. - Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora i nie zastosował wobec podejrzanego żadnych środków zapobiegawczych – przekazał prokurator T. Ozimek.


 

Edyta Superson


 



Galeria zdjęć

Komentarze