Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

SZEŚĆ MILIONÓW W KILKA DNI

Tomasz Urbański | 2019-04-27 12:20

Kilka dni po rozpoczęciu ogólnopolskiego strajku w oświacie, powołano Społeczny Komitet „Wspieram Nauczycieli”. Wszyscy ci, którzy solidaryzują się ze strajkującymi nauczycielami mogą dokonywać wpłat na fundusz strajkowy ZNP. Środki te wspomogą nauczycieli, którzy nie otrzymają wynagrodzeń za czas strajku. O pomocy dla nauczycieli myślą również niektóre samorządy. Wypłacenie pieniędzy nauczycielom nie jest jednak takie proste – Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie stwierdziła, że nie jest dopuszczalne wypłacenie pracownikom wynagrodzenia za okres strajku. Nie zgadza się z tym ZNP, które wytacza swoje argumenty. Również samorządy zastanawiają się w jaki sposób zrekompensować nauczycielom strajk – niektórzy mają nadzieję, że zapisy pozwalające na wypłatę wynagrodzeń znajdą się w porozumieniu strajkowym.


 

Związek Nauczycielstwa Polskiego stoi na stanowisku, że nauczyciele mogą otrzymać wynagrodzenie za czas strajku. – (…) na gruncie prawa pracy pracodawca ma prawo zawrzeć z organizacją związkową porozumienie kończące spór zbiorowy, zgodnie z którym pracownicy uczestniczący w strajku zorganizowanym zgodnie z przepisami ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych otrzymają wynagrodzenie za czas strajku. Porozumienie takie stanowi źródło prawa pracy i jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia za czas strajku – czytamy w stanowisku ZNP z 10 kwietnia.


 

Nazajutrz – w czwartek, 11 kwietnia – ogłoszono powołanie Społecznego Komitetu „Wspieram Nauczycieli”. Chętni mogą dokonywać wpłat na Fundusz strajkowy ZNP na rzecz strajkujących pracowników oświaty. Udział w komitecie zadeklarowali m.in. prof. Jerzy Bralczyk, Zbigniew Hołdys, Szymon Hołownia, prof. Maria Janion, prof. Lech Mankiewicz, Andrzej Saramonowicz, czy też Wojciech Chmielarz. - To nasza wspólna odpowiedzialność, by zarobki pozwalały im na porządną pracę bez gorączkowego rozglądania się za dodatkowymi źródłami dochodu. By nie odchodzili ze szkół, by czuli się docenieni, by mogli polecać ten piękny zawód wszystkim. Dlatego wyrażamy solidarność ze strajkującymi nauczycielami także w imię najlepiej pojętego patriotyzmu – troski o przyszłość Polski – czytamy w komunikacie na stronie internetowej ZNP. Wsparcie funduszu strajkowego ma być pomocą dla tych nauczycieli, którzy w wyniku udziału w strajku mogą znaleźć się w najgorszej sytuacji finansowej. Jak poinformował Związek Nauczycielstwa Polskiego, w środę 17 kwietnia kwota, jaka została zebrana w ramach funduszu strajkowego przekroczyła 6,5 miliona złotych.


 

Prezes zawierciańskiego oddziału ZNP Aneta Mastalerz przekazała, że póki co szczegóły nie są jeszcze znane – na razie powstał ogólny fundusz. To, jakie kwoty i komu będą wypłacane zależy też oczywiście od kwoty, jaką ostatecznie uda się zebrać. Niewykluczone, że terenowe oddziały ZNP po zakończeniu strajku będą zwracać się do organów prowadzących (wójtów, burmistrzów, prezydentów) o wypłatę wynagrodzeń w oparciu o prezentowane przez Związek stanowisko na temat.


 

O pomocy dla nauczycieli myślą również niektóre samorządy. Na terenie naszego powiatu poparcie dla strajkujących mocno zaznacza np. Urząd Miejski w Łazach. Jak przekazał nam burmistrz Łaz, w gminie pojawił się pomysł wypłacenia nauczycielom pieniędzy za okres strajku, w tej chwili gmina rozważa możliwości przeprowadzenia takiego działania zgodnie z prawem. – Uważamy, że nauczyciele powinni mieć zapłacone za okres strajku. Mamy nadzieję, że w porozumieniu kończącym strajk znajdzie się również o tym zapis. Popieramy strajk – oświata wymaga reform w oparciu o opinie nauczycieli, rodziców i samorządów. Ta dyskusja powinna być szeroka – mówił w rozmowie z nami burmistrz Łaz Maciej Kaczyński.


 

O poparciu wypłacenia pieniędzy nauczycielom mówił również burmistrz Pilicy Artur Janosik. Przeszkodą są jednak możliwości prawne i proceduralne, których szukają samorządy – bez nich dobre chęci samorządowców nie wystarczą. – Zapewne pracownicy oświaty podejmujący strajk zdawali sobie sprawę z konsekwencji, które się z tym wiążą. Gdyby była możliwość wypłacenia wynagrodzeń nauczycielom, to oczywiście poprę ten pomysł, nie byłbym temu przeciwny – mówił burmistrz Artur Janosik. Wyjaśniał dalej, że w Pilicy urzędnicy nie zastanawiali się jeszcze nad tym szczegółowo. Burmistrz podkreślił, że samorządy muszą mieć możliwości prawne i proceduralne, by podjąć takie działania – samorządy podlegają organom kontrolnym. Muszą działać zgodnie z prawem, tak jak w każdej innej sytuacji. Stanowisko to potwierdza pilicki ZEAS. – To jest problem, jak postąpić w tej sytuacji. Na pewno nie chcemy zrobić krzywdy nauczycielom, ale musimy działać zgodnie z prawem. Póki co sytuacja prawna jest taka, że nie można wypłacić wynagrodzeń. Rząd mógłby nam podpowiedzieć rozwiązania zgodne z prawem. Liczymy, że może w rozmowach związkowców ze stroną rządową dojdzie do porozumienia. Na razie prawo nie daje nam takich możliwości, nie możemy nic zrobić – przekazała nam Barbara Dąbrowa dyrektor ZEAS w Pilicy. W razie działania niezgodnego z prawem, konsekwencje dla gmin mogą być poważne, jeśli Regionalna Izba Obrachunkowa przeprowadziłaby kontrolę w tym zakresie.


 

Zawiercie też nie przewiduje wypłaty wynagrodzeń nauczycielom za okres strajku. Gmina – podobnie jak inne samorządy na terenie powiatu – opiera się na opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej z Krakowa. - Zgodnie z obowiązującymi przepisami za czas prowadzenia strajku, jeśli pracownik w tym czasie nie wykonywał pracy, nie przysługuje wynagrodzenie. Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie swoim stanowiskiem potwierdziła, że nauczyciele nie mogą otrzymać żadnego wynagrodzenia za strajk oraz być zmuszani do strajku – przekazał nam zawierciański magistrat.


 

Gmina Włodowice nie rozważa póki co pomysłu wypłacania nauczycielom wynagrodzeń. Jeśli dyrektorzy szkół zgłosiliby do gminy takie wnioski, to wówczas urzędnicy zastanowiliby się nad tym i gmina stosownie by odpowiadała na pisma dyrektorów. Wójt Adam Szmukier dodał również, że należy działać zgodnie z prawem i przestrzegać go, a dążenie do wypłacenia wynagrodzeń nauczycielom mogłoby prowadzić do złamania prawa.


 

Podobne stanowisko zajmuje gmina Ogrodzieniec. Tutejsi samorządowcy zastanawiali się nad kwestią wypłaty wynagrodzeń dla nauczycieli, jednak jak podkreślają, nie jest to możliwe. – Mamy wytyczne Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie. Nie mamy prawa wypłacić wynagrodzeń, bo byłoby to naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Będziemy się jeszcze nad tym zastanawiać – przekazała nam Magdalena Sitek, zastępca burmistrza Ogrodzieńca. Konkretne rozwiązania sytuacji przyniesie przyszłość, póki strajk trwa trudno ostatecznie orzec co będą mogły uczynić gminy.


 

W Kroczycach na razie samorządowcy nie zastanawiali się nad kwestią wypłacenia wynagrodzeń lub rekompensat dla nauczycieli za okres strajku. Jak poinformował wójt Kroczyc, Stefan Pantak, jeśli gmina rozważałaby ten problem, to tutaj samorząd skłoniłby się raczej ku temu, by potrącić strajkującym wynagrodzenia.


 

Temat wynagrodzenia strajkujących nauczycieli nie jest również poruszany w Irządzach – tutaj przyczyna jest niezwykle prosta i prozaiczna – żadna placówka, dla której organem prowadzącym jest gmina nie strajkuje.


 

W Żarnowcu urząd obserwuje sytuację strajkową. Jak wyjaśniał wójt gminy Grzegorz Scelina, różne strony przedstawiają różne stanowiska dotyczące kwestii wypłacenia wynagrodzeń strajkującym nauczycielom. Wójt Scelina zapewniał, że rozmawiał na ten temat ze swoimi współpracownikami i wspólnie zastanawiali się nad tym problemem. Trudno jeszcze mówić o ostatecznych decyzjach, jednak w przypadku Żarnowca prawdopodobne jest to, że gmina skłoni się ku temu, by nie wypłacać wynagrodzenia za okres strajku.


 

Edyta Superson


 


Komentarze