Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

SZKOŁA BEZ UCZNIÓW ZACZYNA REKRUTACJĘ

Tomasz Urbański | 2018-05-29 12:20

(Myszków- Będusz) Pięć godzin trwało 9 maja spotkanie Śląskiej Kurator Oświaty Urszuli Bauer z radnymi powiatowymi, starostą Dariuszem Laseckim, nauczycielami Zespołu Szkół nr 2 w Myszkowie-Będuszu i śmiało można postawić wniosek, że strony spotkania wyszły  z niezmienionym stanowiskiem. Starosta Dariusz Lasecki argumentował, że powiatu nie stać na utrzymywanie pustej szkoły bez uczniów. ŚKO Urszula Bauer wspierana przez kilkunastu przywiezionych pracowników kuratorium i dyrektorów szkół, np. ze Śląska, podawała przykłady szkół, które wyszły z kłopotów i dzisiaj dynamicznie się rozwijają. Jerzy Bryś, dyrektor umierającego Zespołu Szkół nr 2 w Myszkowie, który zarządza szkołą od 10 lat, pokazał historię jej upadku. Ze spotkania Starosta Myszkowski Dariusz Lasecki wyszedł z jasnym komunikatem: szkoła nie będzie zamykana, jeżeli przeprowadzi skuteczny nabór do klas pierwszych. ZS 2 na Będuszu, to szkoła w której od września 2017 nie uczy się ani jeden uczeń w cyklu dziennym, a w czerwcu naukę kończą ostatni uczniowie szkół zaocznych. W ostatnim roku szkoła pracowała średnio… 2 dni w miesiącu.

 

Pięć godzin trwało spotkanie, w którym Śląska Kurator Oświaty Urszula Bauer przekonywała, że szkołę da się uratować, jeżeli tylko taka będzie „dobra wola organu prowadzącego”, czyli Starostwa Powiatowego w Myszkowie. Kurator U. Bauer zaczęła ogólnikiem, że „nie ma problemów, są tylko wyzwania”. Dyrektor Delegatury w Częstochowie ŚKO w Katowicach Alicja Janowska w prezentacji przedstawiła swoje wyliczenia, że po ewentualnym zamknięciu szkoły na Będuszu, dwie pozostałe szkoły prowadzone przez powiat myszkowski, czyli ZS nr 1 im. E. Kwiatkowskiego w Myszkowie i ZS w Żarkach, nie pomieszczą wszystkich uczniów  w roku szkolnym 2019/2020. Wtedy myszkowskie podstawówki na terenie całego powiatu opuści 1260 uczniów, kiedy w roku przyszłym połowę mniej – 650. Ale np. rok 2024/2025 to już tylko 205 absolwentów podstawówek w całym powiecie myszkowskim! To efekt rozchwiania oświaty przez kolejne rządy: PO-PSL zafundował nam podwójny rocznik, gdy na raz do szkół poszły 6-cio i 7 latki; PiS dołożył do tego likwidację gimnazjów i zmianę z cyklu 6 lat podstawówki i 3 lata gimnazjum, na 8 letnią podstawówkę. W efekcie mamy jedną „kumulację” i jeden rocznik „pusty”.

 

Wg danych za rok szkolny 2017/18 średnio 61% uczniów opuszczających gimnazja na terenie powiatu myszkowskiego kontynuuje naukę w szkołach ponadgimnazjalnych (liceum, zawodówka, technika) prowadzonych przez powiat myszkowski, czyli w Liceum Ogólnokształcącym w Myszkowie, w ZS 1 i ZS Żarki. I do niedawna w ZS2 na Będuszu, która od 3 lat nie przeprowadziła skutecznie naboru. Zdaniem przedstawicieli Kuratorium to procent bardzo niski, 39% młodzieży „ucieka” poza powiat. I że powinniśmy (starosta, radni, szkoły) pracować nad zatrzymaniem ucieczki młodzieży poza powiat. Przedstawiciele starostwa tłumaczyli obiektywne przyczyny takiej sytuacji:

 

- Chcę zaznaczyć, że w ostatnim roku sytuacja była lepsza, w latach poprzednich zostawało o 3-4% młodzieży mniej. W ostatnim roku szkolnym skuteczną rekrutację przeprowadziło LO, gdzie liczba uczniów klas I wzrosła - mówił Starosta Myszkowski Dariusz Lasecki.

 

Wyliczone 61% nie uwzględnia uczniów, którzy wybierają prowadzone przez Gminę i Miasto Koziegłowy liceum w Koziegłowach. Są jednak obiektywne przyczyny, dla których część gimnazjalistów zawsze wybierze podobne szkoły w Zawierciu,  Częstochowie. Do Zawiercia bliżej niż do Myszkowa jest gimnazjalistom z Sokolnik w gminie Niegowa. Praktycznie w 100% szkoły w Częstochowie wybierają gimnazjaliści z gminy Koziegłowy, którzy jeżeli nie wybierają miejscowego liceum, to kierują swoje kroki do Częstochowy. Już od Żarek Letniska zaczyna się dla opuszczających gimnazja dylemat, związany z podobnym czasem koniecznym na dotarcie do szkoły średniej: wybrać Myszków czy Częstochowę? W Poraju ten odsetek uczniów kończących gimnazjum, który wybierają szkoły w Częstochowie jeszcze rośnie. Nieco żartobliwie zwrócił się starosta Dariusz Lasecki do radnej z Poraja dyrektor Szkoły Podstawowej w Poraju Danuty Służałek-Jaworskiej, że liczy, iż tak się radna -dyrektorka postara, że „100% uczniów opuszczających w czerwcu jej szkołę wybierze licea, technika i zawodówki w Myszkowie lub Żarkach”. To oczywiście nierealne i nawet gdyby PiS-owska dyrektor szkoły z Poraja chciała wesprzeć PiS-owską Kurator Oświaty Urszulę Bauer, namawiając swoich uczniów do wyboru szkół w Myszkowie i Żarkach wartość takiej retoryki niewiele będzie warta. Bo uczniowie i rodzice o wyborze szkoły decydują wg. innych kryteriów. Najlepszym przykładem jest sama ŚKO Urszula Bauer, myszkowianka, 4 lata  temu kandydatka PiS na fotel burmistrza Myszkowa, która tak odwołuje się teraz do lokalnego patriotyzmu. Gdzie szkoły średnie kończyły jej dzieci? W Warszawie! Gdzie szkołę średnią kończyła córka najważniejszej w PiS polityczki powiatu myszkowskiego, Jadwigi Wiśniewskiej? Też w Warszawie! Czy to oznacza, że nie są lokalnymi patriotkami? Też nie, gdyż gdzie posyłamy nasze dzieci do szkół, jest prywatną sprawą rodziców i dzieci.

 

Przyczyny upadku ZS 2 na Będuszu, dawnej szkoły rolniczej

 

Jerzy Bryś, od 2007 roku dyrektor ZS nr 2, w zrezygnowanym tonie zreferował co się działo ze szkołą w Będuszu, gdzie upatruje przyczyn jej upadku. Jak przypomniał, pracuje w niej od 1988 roku:  - W roku 2003 zapadła decyzja o likwidacji szkolnego gospodarstwa rolnego. W tym samym roku zamknięto internat, a w roku 2009 pierwszy z internatów został sprzedany, w roku 2012 drugi. Od czasu jak zostałem w roku 2007 dyrektorem szkoły, ciągle wisiało nad nią ryzyko likwidacji. Gdy zostałem dyrektorem, to pytano mnie: co ty zrobisz, jak za 2 lata będziesz szkołę likwidował? Nikt nie chce posyłać dzieci do szkoły, która ma być likwidowana, więc liczba uczniów malała. W roku 2010 ciągle w środowisku krążyły głosy, że szkoła będzie likwidowana. Miał tu powstać oddział zamiejscowy Politechniki Częstochowskiej, nic z tych planów nie wyszło. Swoją wypowiedź dyrektor zakończył zrezygnowany: „Marne szanse były, żeby zrobić nabór”.

 

- Zostawiliście człowieka na straconej pozycji - skomentowała ŚKO Urszula Bauer. 

 

To spotkało się z ostrą ripostą Starosty Dariusza Laseckiego, który przypomniał, że odpowiada za ostatnie 4 lata samorządu powiatowego, a pierwszą decyzję o nie tworzeniu klas na Będuszu, od której zaczął się przyśpieszony upadek szkoły podjęli jej partyjni koledzy: Wicestarosta Mariusz Trepka z PiS z ówczesnymi radnymi PiS-u, którzy współrządzili powiatem. Był rok szkolny 2013/14. Do spięcia na ten sam temat doszło już na początku spotkania, gdy Alicja Janowska, z delegatury ŚKO w Częstochowie historię upadku szkoły pokazała, ale zaczynając od roku szkolnego 2014/15. Wtedy decyzję o nietworzeniu klas pierwszych podjął już Zarząd Powiatu Myszkowskiego i radni, gdy na wszystkie kierunku zgłosiło się 20 uczniów do 5 klas. Wtedy, można powiedzieć, upadek szkoły w Będuszu został faktycznie przypieczętowany.

 

Starosta Dariusz Lasecki wspierany przez dyrektorów szkół z Myszkowa (LO, ZS1) i Żarek (ZS Żarki) pokazywał, że pozostali dyrektorzy świetnie sobie radzą ich szkoły są na ścieżce rozwoju, i że szkoły nie są jedynym zadaniem powiatu, które radni muszą finansować: - 3,5 mln zł rocznie wydajemy na pieczę zastępczą, czyli utrzymanie dzieci  rodzinach zastępczych, placówkach wychowawczych. Inwestujemy w te szkoły, które mają uczniów, na ich rozwój wydaliśmy 2x po 8 mln zł, bo dyrektorzy umieją sobie radzić. LO otwiera klasy sportowe. Przy ZS1 ruszy budowa hali sportowej, pełnowymiarowej, bo takiej niema obecnie przy żadnej z naszych szkół. Mamy też pomysły na zagospodarowanie budynku szkoły na Będuszu: możemy tu przenieść poradnię pedagogiczną, jest pomysł utworzenia tu nawet dwóch Rodzinnych Domów Dziecka, bo takich placówek nam brakuje; wspólnie z miastem rozważamy pomysł utworzenia tu żłobka. Pani Kurator swoimi decyzjami, sprzeciwem wyrażonym w negatywnej opinii  chce radnych powiatu ubezwłasnowolnić, odbierając im możliwość decydowania o co jest ważne i jak to realizować.

 

Na zaproszenie ŚKO prezentacje o swoich szkołach pokazali dyrektorzy szkół z Lublińca (Zespół Szkół Zawodowych), Oleszyc (podkarpackie; szkoła typowo rolnicza posiadająca do dzisiaj 16 ha pól i 21 ha sadów), ZS 1 w Kłobucku i położony najbliżej Zespół Szkół w Złotym Potoku. Ta ostatnia, dzięki zabiegom dyrektora Dariusza Ciuka, powoli podnosi się, zdobywa reputację. Ma obecnie 65 uczniów, internat.  Ciekawie położona na uboczu szkoła przyciąga uczniów  np. z Blachowni (5).

 

Pozostałe przykłady to - jak podsumowali dyrektorzy Eugeniusz Bugaj (ZS 1) i Mariola Piątek (ZS Żarki) - szkoły o porównywalnej wielkości i osiągnięciach do ich szkół. Szkoły mające po ok. 480 uczniów, rozwinięte pracownie tematyczne, choć każda ma swoją inną historię i specjalizacje. W nieco emocjonalnym tonie skomentował to pouczanie dyrektor ZS 1 im. E. Kwiatkowskiego Eugeniusz Bugaj: - Czuję się ustawicznie pouczany przez kuratorium. Pracownię mechatroniczną prowadzimy od 2010 roku i to nasz szlagierowy kierunek kształcenia. Utworzyliśmy ten kierunek kiedy starostą był Wojciech Picheta, a wicestarostą Mariusz Trepka (obecnie Wicewojewoda Śląski). Wspólnie z ZS 2 prowadziliśmy projekt unijny „Inwestycja w Przyszłość, to były moje pomysły”.

 

Urszula Bauer: - Pana szkoła nie wymaga pomocy, Pan bardzo dobrze sobie radzi.

 

Wizytator: - Obie szkoły  ZS1 w Myszkowie i ZS Żarki to bardzo dobre szkoły.

 

Po ponad 5 godzinach Starosta Dariusz Lasecki zaapelował, aby skończyć dyskusję: - Jeżeli zrodzi się pomysł na funkcjonowanie szkoły na Będuszu, mam nadzieję, że tak będzie i dyrektor przedstawi atrakcyjne pomysły, na pewno je poprzemy.

 

DOKTRYNA KURATOR BAUER: NIE, BO NIE

 

Warto było czekać 5 godzin, żeby usłyszeć końcowe zdanie Śląskiej Kurator Oświaty Urszuli Bauer: „Gratuluję determinacji. Boże chroń przed dobrą wolą, która kończy się wnioskiem o zamknięcie szkoły. NIE ZGODZĘ SIĘ NA LIKWIDACJĘ ŻADNEJ SZKOŁY BO TO BARBARZYŃSWO”. Co to oznacza? Nic innego, że bez względu na argumenty, ŚKO będzie doktrynalnie zawsze przeciw. Co prawda czasy likwidacji wielu małych, zwykle wiejskich szkół mamy już za sobą, ale przypomnijmy: dawno nie ma już takich szkół jak w Markowicach i jeszcze kilku w gminie Koziegłowy. Szkoły w Wysokiej Lelowskiej. Gmina Żarki przerabia budynek na mieszkania komunalne. W Myszkowie udało się uratować szkołę w Będuszu, tworząc tam szkołę muzyczną. Nie mogę się zgodzić z doktrynerską, twardogłową opinią, że zawsze zamykanie szkoły to „barbarzyństwo”. Czasem to konieczność i rozsądek. Kurator Bauer zapowiedziała wyraźnie, że bez względu na argumenty nie zaakceptuje NIGDY decyzji o zamykaniu szkoły. Warto było czekać pięć godzin, żeby się dowiedzieć, że była to jednak pusta dyskusja, bo na koniec kurator zawsze powie NIE.

 

Jarosław Mazanek

 



Galeria zdjęć

Komentarze