Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

SZPITAL UKRYWA WYNIKI FINANSOWE. PODOBNO FATALNE

Tomasz Urbański | 2019-05-09 12:20

(Zawiercie) 25 kwietnia Rada Powiatu Zawierciańskiego zebrała się na sesji, podczas której radni pochylili się między innymi nad dwoma skargami złożonymi na starostę Gabriela Dorsa. Z braku więc „poważnych” uchwał i tematów (skargi radni zgodnie odrzucili), było trochę miejsca i czasu na inne tematy. Radny Stanisław Dąbrowa nawiązał do głównego tematu sesji nadzwyczajnej z 16 kwietnia, która poświęcona była sytuacji organizacyjnej i finansowej Szpitala Powiatowego w Zawierciu. Radni nie poznali wtedy wyników finansowych szpitala z początku 2019 od kiedy placówką rządzi p.o. dyrektora Piotr Zachariasiewicz razem z Dariuszem Jorgiem.


 

Choć z kręgów szpitala dowiadujemy się, że faktycznie rządzi mocno powiązany z PiS-em D. Jorg, za którym ciągną się stare sprawy karne z wcześniejszych lat i nie bardzo może być dyrektorem. Dokładnie rok temu media na Śląsku obiegła informacja o postawieniu mu zarzutów korupcyjnych za okres, gdy był dyrektorem Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach. Pisała o tym w marcu 2018 Gazeta Wyborcza. Jorg został wtedy doradcą Dariusza Kaczmarka, który od X 2017 był dyrektorem zespołu szpitali w Częstochowie. Życie pokazuje, że Dariusz Jorg kolejny raz idzie krok za D. Kaczmarkiem. Gdy Zarząd Województwa Śląskiego odwołał Kaczmarka ze stanowiska dyrektora w Częstochowie, odejść musiał i Dariusz Jorg. W marcu 2019 został jednak powołany na p.o. dyrektora Szpitala Powiatowego w Myszkowie, a miesiąc później na doradcę, podobnie jak wcześniej w Częstochowie, Kaczmarek zatrudnił Jorga. W Szpitalu Powiatowym w Zawierciu Dariusz Jorg pojawił się już wcześniej, jako kontraktowy doradca. Obecnie doradza w Myszkowie (dyr. Kaczmarkowi) i w Zawierciu (Zachariasiewiczowi). W obu powiatach rządzi koalicja zdominowana przez PiS ze starostami wywodzącymi się z tych partii. W obu powiatach od początku 2019 roku szpitale gwałtownie zaczęły popadać w kłopoty.


 

Podczas kwietniowej sesji radny Stanisław Dąbrowa przypomniał, że szpital – od kiedy przejął go powiat w 1999 roku – wciąż się zadłużał. Pierwsze pozytywne zmiany – zdaniem radnego – nastąpiły w latach 2015-2018.


 

- Obniżono zadłużenie o ponad 9 milionów plus inwestycje szpitala. 16 (kwietnia) oceniliśmy, że ten szpital jest kiepski, czy bardzo zły. Jaki przekaz poszedł do społeczeństwa, to ja nie będę komentował. Przedstawiono propozycje zmian, ocena tych ostatnich lat, że źle się działo, pokazując błędy, jak należy zrobić, jakie oszczędności, ile będzie z tego tytułu zysku – zaczął radny Stanisław Dąbrowa.


 

- Zdziwił mnie jeden fakt - że jak się zapytano dyrektora jaki jest wynik finansowy po pierwszych dwóch miesiącach, to nie umiał odpowiedzieć. Ja byłem 6 lat w Urzędzie Marszałkowskim, zajmowałem się Kolejami Śląskimi. W 2013 roku dostałem „w spadku” sytuację nie do pozazdroszczenia. W nocy o północy gdyby pytano mnie, jako osobę nadzorującą wiedziałem wszystko jeśli chodzi o sprawy finansowe. To, że dyrektor nie potrafi odpowiedzieć, to zacząłem się zastanawiać dlaczego. Chciałbym to jednak usłyszeć, jaki był wynik za pierwszy kwartał 2019, bo ja do tej pory nie wiem. To co ja wiem, to że za I kwartał 2018 roku (…) zysk był ponad 400 tysięcy zł. Czyli rozumiem, że przy tym podejściu nowej dyrekcji wynik będzie dużo lepszy niż rok temu? – mówił Stanisław Dąbrowa.


 

Zdaniem Dąbrowy najważniejszą oczekiwaną zmianą jest to, by pacjenci przyjeżdżali do zawierciańskiego szpitala. - Ilu z nas nie pojechało do szpitala do Zawiercia, tylko szukało innego miejsca? Sami też powinniśmy się zapytać dlaczego tak robimy? – zakończył swoją wypowiedź radny S. Dąbrowa.


 

RADA NIE ROZSTRZYGNIE SKARG NA STAROSTĘ


 

Radni rozpatrzyli dwie skargi na starostę Gabriela Dorsa. W pierwszej z nich wnioskodawca skarżył się na bezczynność starosty w sprawie wniosku dot. wydania zgody na zmianę stanu własności i obciążeń działki stanowiącej jego własność oraz ujawnienia i wpisu aktualnych danych z rejestru gruntów i ewidencji gruntów i budynków do prowadzonej dla działki księgi wieczystej. Komisja skarg, wniosków i petycji stwierdziła jednogłośnie, że rada powiatu nie jest w tym przypadku organem właściwym do rozpatrzenia skargi. Skarga jest bezpośrednio związana z prowadzonym przez wydział geodezji postępowaniem scaleniowym, zatem zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego, powinna zostać przekazana do wydziału geodezji.


 

Druga skarga dotyczyła bezczynności wobec braku odpowiedzi na pismo skierowane do starosty 26 lutego br. dotyczącego wniosku o zmianę organizacji ruchu w Rokitnie Szlacheckim na ul. Szlacheckiej. Komisja skarg jednogłośnie uznała tę skargę za bezzasadną, wskazując przy tym, że odpowiedzi na pismo skarżącego udzielił 7 marca zarządca drogi, czyli Powiatowy Zarząd Dróg w Zawierciu, który zajmował się tą sprawą od czerwca 2018 roku (od wpływu pierwszego pisma w tej sprawie).


 

OBWODNICA? ZAPOMNIANA OBIETNICA


 

Małgorzata Benc, przewodnicząca Rady Powiatu Zawierciańskiego przekazała informację, że w połowie Ministerstwo Infrastruktury kwietnia poinformowało, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad „analizuje możliwość realizacji budowy obwodnicy Zawiercia i Poręby ramach programu budowy dróg krajowych na lata 2014-2020”. Z odpowiedzi ma wynikać, że do czasu trwania analiz, nie można wskazać lub potwierdzić zabezpieczenia dodatkowych środków finansowych na budowę obwodnicy. Jakby nie czytać tego urzędniczego bełkotu, wniosek jest prosty: politycy PiS-u, którzy solennie obiecywali obwodnicę, o którą starania toczą się już od 8 lat, albo dłużej, pokazują mieszkańcom Zawiercia i Poręby figę z makiem. W myśl starej zasady że „nikt ci tyle nie da ile polityk przed wyborami obieca”.


 

Edyta Superson


 

Jarosław Mazanek


 

Foto: Starostwo Powiatowe w Zawierciu



Galeria zdjęć

Komentarze