Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

W MIEŚCIE POJAWIĄ SIĘ CZUJNIKI JAKOŚCI POWIETRZA

Tomasz Urbański | 2018-03-11 12:20

(Zawiercie) W czwartek 22 lutego odbyła się kolejna sesja Rady Powiatu Zawierciańskiego. W czasie krótkiego – niespełna 40-minutowego posiedzenia - powiatowi radni podnieśli między innymi temat zanieczyszczenia powietrza w mieście oraz kłopotów, z jakimi mierzą się urzędnicy Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Zawierciu w związku z problematycznym systemem CEPiK 2.0. Radny Marek Szczygłowski oraz starosta Krzysztof Wrona w czasie obrad 22 lutego odnieśli się też do rejonu skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Łośnickiej, nawiązując do lutowego spotkania przedstawicieli CMC, policji oraz przedstawicieli powiatu w sprawie usprawnienia ruchu ciężarówek przy wjeździe do huty.

 

Podczas lutowej sesji Rady Powiatu Zawierciańskiego w punkcie interpelacji i zapytań głos zabrało jedynie dwoje radnych – Marek Szczygłowski oraz Beata Chawuła. Pytali oni m.in. o skrzyżowanie ulic Łośnickiej i Piłsudskiego, kłopoty urzędników z systemem CEPiK 2.0 oraz zanieczyszczenie powietrza.

 

- Skrzyżowanie dróg Łośnickiej, Piłsudskiego, Polskiej i Równej stało się ważnym węzłem drogowym w Zawierciu. Skomplikowany ruch, parkujące ciężarówki wzdłuż ulicy Łośnickiej i duże natężenie ruchu sprawia, że panuje tu duży chaos. Sytuacja ta potwierdza, że obecne rozwiązania organizacji ruchu są głęboko niesatysfakcjonujące. Sprawa jest na tyle paląca, że to z inicjatywy policji zasypywanej lawiną skarg mieszkańców 15 lutego doszło do spotkania jej przedstawicieli z przedstawicielami CMC Zawiercie i Starostwa Powiatowego. Wprawdzie dyrekcja CMC zobowiązała się do przeprogramowania ruchu ciężarówek, aby parkowały one na wyznaczonym na terenie CMC parkingu, ale nie rozwiązuje to problemu, bo powinno tu mieć miejsce gruntowna przebudowa tego węzła, a najlepiej budowa ronda – mówił Marek Szczygłowski. W odpowiedzi na tę interpelację starosta Krzysztof Wrona przybliżył przebieg spotkania przedstawicieli powiatu, policji oraz dyrekcji CMC. - Zostały poczynione znaczne i ważne ustalenia dotyczące organizacji ruchu transportu kołowego do huty, uruchomiono dodatkowy wjazd. W najbliższym czasie zobowiązanie ze strony huty polegało na tym, że w ciągu 3-4 tygodni mamy przyjrzeć się na ile ruch zostanie usprawniony – wyjaśniał Krzysztof Wrona. Ze słów starosty wynika, że wraz z funkcjonariuszami z Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu proponowali oni przedstawicielom huty, by zastanowić się nad utworzeniem przy ul. Łośnickiej dodatkowego pasa ruchu, który mógłby ułatwić kierowcom pokonanie tego odcinka, jednak póki co przedstawiciele CMC nie poparli tej propozycji. Póki co nie zapowiada się, by we wskazanym przez radnego Szczygłowskiego rejonie miało powstać rondo. W tej chwili władze powiatu czekają jak w praktyce sprawdzi się rozwiązanie kłopotu ciężarówek stojących na Łośnickiej w oczekiwaniu na wjazd na teren huty. – (…) zgodnie z ustaleniami tego spotkania (z władzami CMC 15 lutego – przyp. red.) potwierdziliśmy, że spotkamy się niebawem w celu sprawdzenia aktualnego stanu funkcjonowania transportu kołowego na hutę – dodawał Krzysztof Wrona.

 

URZĘDNICY ZMAGAJĄ SIĘ Z KŁOPOTLIWYM SYSTEMEM

 

W dalszej części interpelacji Marek Szczygłowski pytał między innymi o to jak obecnie Wydział Komunikacji Starostwa Powiatowego w Zawierciu radzi sobie z problematycznym systemem CEPiK 2.0. Wyjaśnienia przedstawił podczas lutowej sesji zastępca naczelnika tego wydziału Michał Otrębski. Tłumaczył on, że od połowy listopada ubiegłego roku, kiedy to został wprowadzony CEPiK 2.0 wydłużył się czas rejestracji pojazdów. Błędy w systemie, które występują przy czynnościach związanych z rejestracją samochodów są na bieżąco zgłaszane przez pracowników starostwa i naprawiane przez informatyków Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, która w imieniu Ministerstwa Cyfryzacji administruje systemami.

 

- Błędy, które się pojawiły można podzielić na dwie kategorie – błędy systemowe, które dotyczą całej Polski i błędy, które dotyczą poszczególnych pojazdów. Jeżeli chodzi o te problemy, które dotyczą całego kraju, one są sukcesywnie usuwane i poprawia się czas rejestracji. Natomiast zdarza się tak, jak zdarzyło się, że przez sobotę i niedzielę informatycy z PWPW (Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych – przyp. red) intensywnie wdrażali poprawki te dotyczące ogólnego systemu i naprawili jedne, ale spowodowali, że pojawiły się nowe, które wcześniej działały dobrze. Ale sukcesywnie jest to poprawiane i notujemy zdecydowaną poprawę, jeżeli chodzi o tą część – zapewniał Michał Otrębski.

 

Pojawiają się również kłopoty przy rejestracji poszczególnych pojazdów, które pracownicy starostwa muszą zgłosić do PWPW i czekać na ich naprawienie, a to wydłuża czas rejestracji niektórych pojazdów. – (…) błędy będą dopiero wychwytywane w momencie, kiedy będą dokonywane indywidualne czynności. Czyli przychodzi interesant wymienić dowód rejestracyjny, system wyłapie jakiś błąd i wtedy dopiero występujemy mailem do PWPW o ich usunięcie. Tych błędów na dzisiaj jest w skali kraju ponad 100 tysięcy. One są sukcesywnie usuwane, ale to trwa. Powoduje to ogromne zdenerwowanie interesantów, którzy oczekują i są czasami po kilka razy w wydziale, ale ten problem leży jakby poza wydziałem – tłumaczył M. Otrębski. O kłopotach wynikających z funkcjonowania systemu CEPiK 2.0 w urzędach w całym kraju pisaliśmy już na łamach KZ w ubiegłotygodniowym numerze.

 

MIESZKAŃCY BĘDĄ MOGLI ŚLEDZIĆ W INTERNECIE JAKOŚĆ ZAWIERCIAŃSKIEGO POWIETRZA

 

Marek Szczygłowski wśród swoich interpelacji zwrócił też uwagę na zanieczyszczenie powietrza w Zawierciu. Pytał on m.in. o to jak obecnie gmina radzi sobie z walką ze smogiem i czy możliwe jest, by w dniach, kiedy jakość powietrza jest najgorsza wprowadzona została darmowa komunikacja dla kierowców. - Czy ilość zlikwidowanych pieców węglowych jest satysfakcjonująca? Czy wskaźniki PM10 są coraz lepsze? Czy kontrole straży miejskiej, czym palą w piecach mieszkańcy, odbywają się systematycznie? Czy są egzekwowane mandaty? (…) Czy istnieje możliwość, aby w dniach największego zagrożenia oferować darmową komunikację miejską dla posiadaczy samochodów i ich pasażerów i aby informować przedszkola, domy dziecka, szkoły, domy opieki o zakazie wychodzenia na zewnątrz budynków w tych dniach? Czy grożą nam mandaty karne z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska? Prawnicy twierdzą, że w skali kraju mogą też mieć miejsce coraz liczniejsze pozwy prywatnych osób wobec samorządów za lata zaniedbań w tej kwestii – mówił Marek Szczygłowski. Na szczegółowe pytania radnego o to, jak gmina radzi sobie z walką z zanieczyszczeniem powietrza, starosta Krzysztof Wrona nie był w stanie udzielić dokładnej odpowiedzi podczas lutowej sesji. Zapewnił, że przekaże te pytania władzom Zawiercia i udzieli radnemu odpowiedzi na piśmie.

 

Jak poinformował kilka dni temu rzecznik zawierciańskiego magistratu, nowością w Zawierciu są czujniki jakości powietrza, które montowane są od 21 lutego. Mieszkańcy będą mogli śledzić w Internecie wyniki pomiarów nowych urządzeń. Na terenie Zawiercia pojawi się 10 czujników, m.in. na budynku Urzędu Miejskiego w Zawierciu, sześciu szkół podstawowych oraz jednego przedszkola. Od kilku miesięcy takie czujniki działają w Myszkowie.

 

- Pomiary będą dotyczyły stężenia w powietrzu pyłu zawieszonego PM10 oraz PM2,5. Przypomnijmy, że PM10 to mieszanina cząstek pyłu składającego się z substancji organicznych i nieorganicznych o średnicy aerodynamicznej do 10 μm natomiast PM2,5 to cząstki pyłu o średnicy aerodynamicznej do 2,5 μm. Cząstki tej wielkości mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc, natomiast cząstki PM2,5 mogą przenikać przez ściany naczyń krwionośnych. Pomiary będą prowadzone z wykorzystaniem lasera. Sieć pomiarów stanowić będzie uzupełnienie pomiarów państwowego monitoringu powietrza. Jednak wyniki badań z nowo zamontowanych czujników będą wskazywać pomiar chwilowy. Nie ma on odniesienia do norm dobowych określonych obowiązującymi obecnie przepisami. Zatem wyniki pomiarów będą miały charakter edukacyjny i poglądowy. Uzyskane za ich pomocą dane nie będą podstawą do powiadamiania o ryzyku przekroczenia tzw. poziomu informowania (200 μg/m3) oraz poziomu przekroczenia alarmowego 300 (μg/m3) – przekazał nam we wtorek 27 lutego rzecznik Urzędu Miejskiego w Zawierciu Marcin Wojciechowski. Wyniki pomiarów będzie można sprawdzać na stronie internetowej map.airly.eu/pl.

 

Czujniki zostaną zamontowane na budynkach szkół podstawowych: nr 1 przy ul. 11 Listopada 22, nr 3 przy ul. Skłodowskiej 16, nr 5 przy ul. Paderewskiego 49, nr 6 przy ul. Wierzbowej 4, nr 7 ul. Oświatowej 55, nr 9 przy ul. Piłsudskiego 117 oraz nr 13 przy ul. Filaretów 9. Pozostałe trzy czujniki pojawią się na budynku Urzędu Miejskiego w Zawierciu przy ul. Leśnej 2, Administracji Domów Mieszkalnych Nr 2 przy ul. Dąbrowskiego 4 (Zakład Gospodarki Mieszkaniowej) oraz przy Przedszkolu nr 2 w Zawierciu przy ul. Marszałkowskiej 28.

 

NIEPOKOJĄCY DYM Z KOMINA PRZYCHODNI

 

Po Marku Szczygłowskim głos podczas powiatowej sesji zabrała radna Beata Chawuła. Zgłosiła ona, że z komina budynku przychodni położonej przy ul. Niedziałkowskiego wydobywa się często ciemny dym o nieprzyjemnym zapachu. Radna pytała, jaki we wskazanym budynku jest kocioł i co jest w nim spalane. - Mieszkańcy Zawiercia zgłaszają ostatnio taką sytuację – dość dziwną – bo z jednej z placówek służby zdrowia w Zawierciu na ul. Niedziałkowskiego, jest to budynek, który należy do szpitala, wydobywa się z komina dym w kolorze rdzawobrązowym o tak silnym zapachu, nieprzyjemnym, że można to nazwać po prostu smrodem. Ja chciałam zapytać czy ktoś się już tym tematem zainteresował – jaki jest tam kocioł, czym tam jest opalane, że takie kłęby dymu śmierdzącego się stamtąd wydobywają? Podkreślam, że jest to placówka służby zdrowia, więc sytuacja groteskowa – powiedziała 22 lutego radna Beata Chawuła.

 

Przedstawicieli Szpitala Powiatowego w Zawierciu poprosiliśmy o kilka słów wyjaśnienia. Jak zapewnia rzeczniczka prasowa zawierciańskiej lecznicy, w budynku przy Niedziałkowskiego były przeprowadzane niedawno kontrole, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości. - Budynek Przychodni Ginekologiczno-Położniczej przy ulicy Niedziałkowskiego w Zawierciu ogrzewany jest na paliwo stałe. Zainstalowany tam w 2016 roku piec na węgiel kamienny jest urządzeniem nowej generacji, spełniającym wszystkie obowiązujące normy. Kotłownia i kanały odprowadzania spalin utrzymywane są w należytym stanie technicznym, co potwierdzają regularne inspekcje oraz dodatkowa kontrola przeprowadzona kilka dni temu – poinformowała nas rzeczniczka Szpitala Powiatowego w Zawierciu Karolina Matuszewska.

 

O przeprowadzonej kontroli zapewnia również zawierciański magistrat. - Istotnie otrzymaliśmy sygnały od naszych mieszkańców, jak również Straż Miejska podczas rutynowych działań patrolowych jakie wykonuje w naszym mieście zobaczyła gęsty dym wydobywający się z komina przychodni przy ul. Niedziałkowskiego w Zawierciu. Strażnicy dokonali szczegółowej kontroli w przychodni, która objęła stan techniczny pieca CO, jak również to, czym pali się w budynku. W trakcie kontroli nie stwierdzono nieprawidłowości. Stan techniczny pieca nie wzbudził zastrzeżeń. Przychodnia posiada również stosowne dokumenty świadczące o zakupie opału - węgiel. W trakcie kontroli również było palone węglem. W razie potrzeby kontrola zostanie powtórzona – uspokaja rzecznik UM w Zawierciu Marcin Wojciechowski.

 

Edyta Superson

 



Galeria zdjęć

Komentarze