Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

Włodzimierz Żak- TRZECIA KADENCJA

Tomasz Urbański | 2018-11-21 12:20

(Myszków) 4 listopada rządzący Myszkowem od 2010 roku Włodzimierz Żak popierany przez Koalicję Obywatelską (Platforma Obywatelska i Nowoczesna) pokonał kandydatkę PiS-u Urszulę Bauer zapewniając sobie prawo zarządzania miastem na kolejne 5 lat. Frekwencja wyborcza w II turze była wyraźnie niższa niż w pierwszej, wyniosła 43,8% (w Niegowie, gdzie mieszkańcy też wybierali wójta w dogrywce aż 62,83%). Frekwencja 4.11.2018 choć ciągle niska, była jednak znacząco wyższa niż w niedzielę 30 listopada 2014. Wtedy w II turze wyborów wzięło udział niecałe 29% mieszkańców Myszkowa uprawnionych do głosowania. W roku 2014 na Żaka w II turze oddało głos 4520 mieszkańców (61,35%). W roku 2018 Włodzimierz Żak dzięki wyższej frekwencji uzyskał poparcie aż 6562 dorosłych mieszkańców, choć procentowo zwycięstwo było mniejsze: 58,62%.


 

Co zwyciężyło? Chyba jednak niechęć do PiS-u


 

Przed II turą wyborów samorządowych w Myszkowie, gdzie mieszkańcy mieli zdecydować kogo poprzeć w II turze: mającego spory elektorat negatywny Włodzimierza Żaka czy kandydatkę PiS Urszulę Bauer, napisaliśmy w komentarzu, że dla wyborców oddających w I turze głos na Adama Zaczkowskiego i Sławomira Kaczyńskiego to wybór między „dżumą a cholerą”. Postawiliśmy również pytanie, co zwycięży w decyzjach tych wyborców: niechęć do Żaka czy strach przed PiS-em. Wygląda na to, że mieszkańcy Myszkowa w II turze zdecydowali podobnie jak prawie cała Polska, gdzie rywalizacja w II turze (jeżeli jeden z kandydatów był popierany przez PiS) wyglądała tak samo: PiS kontra Reszta Świata. Coraz bardziej obciachowy, ksenofobiczny PiS, który psuje nam demokrację, niszczy niezależne sądownictwo, co więcej, PiS który nie lubi też samorządów i chce je podporządkować władzy centralnej, co chwilę ograniczając samorządowcom kompetencje. PiS, mając władzę w kraju mrugał okiem do wyborców, że jak wybierzecie naszego burmistrza (wójta, prezydenta) dostaniecie więcej kasy. „Więcej dla Myszkowa” - pisała Urszula Bauer na swoich plakatach i parkujących gdzie popadnie lawetach. Wybory w Myszkowie okazały się więc identyczne jak w całej Polsce: w II turze nawet jeżeli kandydat nie był idealny, nawet jak spora część wyborców chciała zmiany (ale nie „Dobrej Zmiany”) w rywalizacji PiS kontra Reszta Świata zagłosowali przeciwko PiS. Na 107 miast w Polsce, powyżej 50 tys mieszkańców (wybierających prezydenta) PiS wygrał tylko w 4 miastach. Wożenie Premiera, Prezesa, nawet Prezydenta RP do Nowego Sącza wyraźnie przyniosło efekt odwrotny, skoro nawet na podkarpaciu, „mateczniku” PiS-u, kandydat przez nią popierany przegrał z kretesem. Szeroko w mediach komentowana jest też porażka PiS-u w Brzeszczach (małopolska), gdzie mieszka premier Beata Szydło. Tam kandydatka PiS-u nawet nie weszła do II tury.


 

W tym porównaniu wynik Urszuli Bauer, czy jak lubimy ją nazywać w GM Kurator Bauer trzeba uznać za bardzo dobry. Po pierwsze - weszła do II tury. W powiecie myszkowskim gdzie PiS ma swojego posła (Mariusz Trepka) kandydat PiS w Niegowie, rodzinnej gminie Trepki zdobywa niecałe 20% głosów i nie wchodzi do II tury. Do Rady Powiatu PiS wprowadza 7 radnych, razem z listą Pichety ma 9 mandatów i jeżeli nie przekupi któregoś z radnych rządzącej obecnie koalicji, nie ma szans na rządzenie. Dla PiS-u szansa zwycięstwa w Myszkowie, stolicy powiatu była ogromnie ważna. Nie pomogły Urszuli Bauer plakaty z uśmiechniętą europoseł Jadwigą Wiśniewską. Ta na progu kampanii niezbyt chwalebnie wystąpiła w Szkle Kontaktowym (TVN), gdzie dziennikarze przyłapali ją i kilku innych europosłów PiS-u na jakby czymś podlanym dobrym humorze. Choć ci państwo na pewno pili - żartowali prowadzący „Szkiełko” dziennikarze. Co pili, nie wiadomo, może wodę. Ale humory były jakby po czymś innym. Ale cytując Jadwigę Wiśniewską „Co poeta miał na myśli?” - nie wiemy.


 

PiS prowadził też najbardziej nieelegancką kampanię, w wielu punktach łamiąc prawo. Przyłapywaliśmy kandydatów PiS na wieszaniu banerów bez zgody właściciela terenu. Ulotki ich kandydatów (również z reklamami Urszuli Bauer) były nielegalnie wkładane do Gazety Myszkowskiej i Dziennika Zachodniego. Urszula Bauer miała też pecha, negatywnie zwracając na siebie uwagę. Przed I turą pisaliśmy „Jak wycinano Kurator Bauer”, gdy zwaliła się latarnia na wiadukcie nosząca na sobie baner z kandydatką PiS. Fakt, że latarnia stara, nieczynna, ale śmiesznie to wyglądało, jak Kurator Bauer padała wraz z latarnią. Sztabu PiS nic to jednak nie nauczyło. Od początku kampanii wyborczej, nawet w pre-kampanii krytykowaliśmy ustawiane w centrum Myszkowa lawety reklamowe. Najpierw z pre-kampanią przypisywaną nieoficjalnie pisowi mozemy.pl, później - na tych samych lawetach - już z oficjalną kampanią Urszuli Bauer. Lawety ustawiane były w sposób - jak pisaliśmy - niebezpieczny, gdy utrudniały obserwację skrzyżowań. Gdy były ustawiane na ogólnodostępnych miejscach parkingowych krytykowaliśmy, że to zabieranie miejsc przeznaczonych do parkowania, a nie do reklam. Jako materiał wyborczy wymagały też zgody właściciela na ich ustawienie w przestrzeni publicznej. Na te sygnały nie reagowała Straż Miejska i Policja. O tym, że mieliśmy rację, zarzucając iż reklamy na lawetach są niebezpieczne, pokazał przypadek lawety z Urszulą Bauer, która po I turze przewróciła się na parkingu przy Rondzie Flagi, uszkadzając sąsiedni samochód. Właściciel lawety, obecnie radny miejski z PiS, przyznał nawet, że lawety te często się przewracają. Reklama ustawiona na lawecie działa jak żagiel i przy większych podmuchach odjeżdża, albo się przewraca. Kolejny przykład dostaliśmy od Czytelnika już czasie ciszy wyborczej 3 listopada. Nie wiadomo, czy laweta z reklamą Urszuli Bauer stoczyła się wypchnięta przez wiatr, czy ktoś ją wypchnął, ale widać, że niebezpiecznie znalazła się na skraju jedni, przegradzając chodnik. Była ustawiona na zieleni na skrzyżowaniu ulic 11 listopada i Wyszyńskiego.


 

Wg informacji rzeczniczki KPP w Myszkowie asp. Barbary Poznańskiej policja obecnie prowadzi czynności sprawdzające, czy doszło do przestępstw związanych z wyborami. Jako Gazeta Myszkowska zgłosiliśmy aż 6 takich przypadków, poza jednym wszystkie dotyczyły podejrzeń popełnienia przestępstw związanych z wyborami, popełnionych przez kandydatów lub komitet wyborczy Prawa i Sprawiedliwość. Najciekawszy może być ten z Poraja, gdzie pojawiła się broszura informacyjna, dot. programu Czyste Powietrze z informacją, że została wydrukowana ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Tylko, że na ostatniej stronie: reklama wyborcza kandydatki na wójta Poraja Danuty Służałek-Jaworskiej. Bez logo PiS, gdyż Służałek-Jaworska, oficjalnie kandydowała z własnego komitetu. Na pytanie redakcji Gazety Myszkowskiej Prezes Zarządu WFOŚiGW w Katowicach Tomasz Bednarek oficjalnie zaprzeczył, aby ten materiał promocyjny był wydrukowany lub zapłacony przez Fundusz. „Dystrybuowane przez nas ulotki informacyjne na temat Programu „Czyste powietrze” - w odróżnieniu od przesłanych przez GM - zawierają informacje o programie, mapę województwa śląskiego oraz informacje z danymi kontaktowymi dedykowanymi obsłudze Programu”. Dodał też, że „Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gosp. Wodnej w Katowicach nie wyznaczył żadnego koordynatora Rządowego Programu „Czyste powietrze”, a pani Danuta Służałek-Jaworska nie jest zatrudniona w tut. Funduszu”. Kto więc wydrukował ulotkę? Za czyje pieniądze? Część posiadanych w tej sprawie dowodów przekazaliśmy już policji. Czekamy, aż funkcjonariusze zwrócą się do nas z wnioskiem o przesłuchanie, wtedy będziemy mogli ujawnić więcej ciekawych faktów.


 

BAUER wygrywa na Mijaczowie i Nowej Wsi


 

Wróćmy na koniec do statystyk wyborczych. To będzie trzecia kadencja burmistrza Włodzimierza Żaka, która po zmianach ustawowych wyniesie nie 4, a 5 lat. Na Włodzimierza Żaka z Platformy Obywatelskiej oddano 6.562 głosy, na Urszulę Bauer z Prawa i Sprawiedliwość 4.632. Włodzimierz Żak miał gorsze poparcie w obwodzie nr 4 przy Szkole Podstawowej nr 1 (Mijaczów) z wynikiem 47,70% i obwodzie nr 18 przy Szkole Podstawowej nr. 6 (Nowa Wieś) z wynikiem 43,58%. W II turze Urszula Bauer w każdym innym okręgu przegrywała. Najmniejsze poparcie miała w okręgu nr 9 który mieścił się w Środowiskowym Domu Samopomocy przy ul. Millenium. Tam na kandydatkę PiS oddało głos tylko 19,94% wyborców. Włodzimierz Żak jest pierwszym burmistrzem miasta Myszkowa, który będzie pełnił tę funkcję po raz trzeci z rzędu. Przed nim 4 lata rządził Janusz Romaniuk (dziś w PiS, zdobył mandat radnego powiatowego). Tylko jedną kadencję rządził Myszkowem Leon Okraska w latach 2002-2006, który w roku 2002 przełamał monopol rządów SLD.


 

Włodzimierz Żak w II turze wyborów zagrał pokerowo, nie prosząc o poparcie żadnego z kandydatów, który nie wszedł do II tury. A przypomnijmy, że na Adama Zaczkowskiego i Sławomira Kaczyńskiego oddano w I turze ponad 5000 głosów. Do Kaczyńskiego przed II turą Włodzimierz Żak nie odezwał się wcale, ten poparł Urszulę Bauer z PiS. Choć członkowie Stowarzyszenia Przyszłość, z którego komitetu Kaczyński ubiegał się o fotel burmistrza przed II turą oficjalnie poparli Włodzimierza Żaka. Obecny burmistrz zerwał rozmowy z Adamem Zaczkowskim, ostatecznie nie uzyskując jego poparcia. Manewr był ryzykowny, ale jak widać po ostatecznym wyniku wyborów, opłacił się. Żak nie musi z nikim dzielić się władzą. Do spokojnego rządzenia potrzebne mu tylko poparcie większości radnych. I coś jeszcze ważniejszego: mądre rządzenie, mniej wpadek. Przypominaliśmy, analizując program wyborczy Żaka, że ten chwali się sukcesami, ale… z lat 2010-2014. Czyli z pierwszej, udanej kadencji. II kadencja to raczej pasmo błędów i porażek. Czy Włodzimierz Żak, dziś już z gwarancją rządzenia do końca 2023 wyciągnie z nich wnioski? Zobaczymy.


 

Jarosław Mazanek


 



Galeria zdjęć

Komentarze