Kurierzawiercianski.pl

REKLAMA

WSZECHWŁADNY RYSZARD M. SKAZANY

Tomasz Urbański | 2019-06-13 12:20

(Częstochowa, Zawiercie) Wyrok 6 lat bezwzględnego więzienia usłyszał Ryszard M. wieloletni Prezydent Zawiercia i Starosta Powiatu Zawierciańskiego 5 czerwca 2019 roku przed Sądem Okręgowym w Częstochowie. Ma też zapłacić 30.000 zł grzywny, przepadną mu też przyjęte korzyści majątkowe (łapówki), których przyjęcie zostało mu udowodnione w kwocie ponad 160.000 zł. Wyrok jest prawomocny, prosto z sali rozpraw Ryszard M. został przewieziony ponownie do aresztu w Poznaniu, gdyż Sąd jednocześnie odrzucił wniosek obrońców o uchylenie aresztu. Ryszard M. na łącznie 7 lat traci też prawa publiczne. Reprezentujący Prokuraturę Okręgową prok. Jacek Otola był w pełni zadowolony z wyroku.


 

Po trwającej 4 godziny rozprawie apelacyjnej sędzia Sądu Okręgowego w Częstochowie Adam Synakiewicz odczytał wyrok uzgodniony w trzyosobowym składzie orzekającym. Z 4 do 6 lat została Ryszardowi M. podwyższona kara więzienia. Sąd utrzymał w mocy wyrok skazujący dla Marka K. byłego wiceprezydenta miasta Zawiercie, któremu dowiedziono przyjęcie łapówki w kwocie 1000 zł za pomoc w załatwieniu mieszkania komunalnego. Marek K. został skazany na 9 miesięcy pozbawienia wolności, w zawieszeniu na 2 lata i 2100 zł grzywny. Utrzymany został też wyrok dla Bartłomieja K., drobnego przedsiębiorcy z Zawiercia, który wręczał Ryszardowi M. regularnie łapówki przez kilka lat, w zamian za różne korzyści, pomoc w załatwieniu spraw. Bartłomiej K. ma odsiedzieć rok i 2 miesiące. To wyrok bez zawieszenia wykonania kary. Sąd Okręgowy utrzymał też w mocy wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne wobec kierownika budowy osiedla w Kromołowie, któremu zarzucono potwierdzenie nieprawdy w dzienniku budowy osiedla budowanego przez firmę Budomix Czesława I. W innym procesie, wyłączonym do osobnego postępowania Czesław I. przyznał się do zmowy z Ryszardem M. prezydentem Zawiercia, przy budowie osiedla, oraz do wręczania mu łapówek.


 

Wyrok skazujący Sądu Rejonowego w Myszkowie dotyczący Ryszarda M. i innych zapadł 21 maja 2018 roku. Wszyscy oskarżeni wnieśli apelacje, Ryszard M. reprezentowany przez aż 3 obrońców nie stawiał się jednak na kolejne terminy rozpoznania apelacji przez Sąd Okręgowy. Zawsze gdy zbliżał się termin rozprawy, przedstawiał zaświadczenie lekarskie, że nie jest w stanie uczestniczyć w rozprawie. Za którymś jednak razem Sąd Okręgowy stracił cierpliwość i nakazał aresztowanie Ryszarda M., w celu sporządzenia opinii biegłych lekarzy, czy jest on w stanie uczestniczyć w rozprawie. 25 kwietnia br. Ryszard M. został przetransportowany do Aresztu Śledczego w Poznaniu, skąd został w kajdankach dowieziony na rozprawę w dniu 5 czerwca 2019 roku.


 

Obrońcy Ryszarda M. mec. Kazimierz Zgryzek, Piotr Kowalski i Lech Kasprzyk wnosili o uniewinnienie swojego klienta, ewentualnie o skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania, wskazując na rzekome uchybienia procesu w I instancji. Podobnie o uniewinnienie wnioskował obrońca Marka K. i obrońcy pozostałych oskarżonych. Prokurator Jacek Otola wnosił o podwyższenie kary do lat 6 dla głównego oskarżonego i podwyższenie grzywny do 300 stawek po 100 zł (30.000 zł). Jak się później okazało, co do wymiaru kary Sąd Okręgowy w pełni zgodził się z wnioskiem prokuratora, orzekając właśnie taką karę dla Ryszarda M. Ma on też 7-letni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Jeżeli odsiedzi pełny wymiar kary, 73-letni dziś Ryszard M. wyjdzie z więzienia przed 80-tymi urodzinami.


 

Prokurator Jacek Otola wnosząc o podwyższenie wymiaru kary dla Ryszarda M. uzasadniał: wykazano oskarżonemu 36 pojedynczych czynów korupcyjnych, na kwotę łącznie 163.000 zł, co trwało nieprzerwanie przynajmniej przez 5 lat. Oskarżony z przestępstwa uczynił swoje stałe źródło dochodu. Dlatego kara łączna 4 lat pozbawienia wolności orzeczona przez Sąd I instancji w ocenie Prokuratury jest rażąco niska.


 

Sąd wydając wyrok podzielił stanowisko prokuratury, podwyższając wymiar kary dla głównego oskarżonego i utrzymując wyrok w mocy dla pozostałych oskarżonych. W jednym punkcie wyroku Sąd Okręgowy zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji, ale nie jest to dobra wiadomość dla oskarżonego. Jest to bowiem jedyny zarzut, od którego Ryszard M. został uniewinniony. Sąd Okręgowy uznał, że uniewinnienie było błędem, a sprawa wymaga dokładnego rozpoznania. Chodzi tu o zarzut z aktu oskarżenia, gdzie prokuratura zarzuca Ryszardowi M. przyjęcie obietnicy wręczenia łapówki w kwocie 200.000 zł.


 

Ryszard M. wnosząc o wyrok uniewinniający powiedział: „Nigdy od nikogo złotówki nie przyjąłem”.


 

W uzasadnieniu wyroku przewodniczący składu orzekającego Sędzia Adam Synakiewicz tłumaczy motywy takiego rozstrzygnięcia: Ryszard M. jedyne co podniósł w swojej apelacji, to stwierdzenie, że nie przyjmował korzyści majątkowych, co znaczyłoby, że wszyscy świadkowie mówią nieprawdę. Sąd nie może przyjąć takiej argumentacji. Oznaczałoby to, że skoro Ryszard M. mówi prawdę, to wszyscy, którzy mówią, że wręczali mu łapówki kłamią. Takie rozumowanie nie znajduje uznania Sądu. Sąd uznaje za prawdziwe i udowodnione, że Bartłomiej K. (też skazany) i Czesław I. powoływali się na znajomości z Ryszardem M., wręczali mu łapówki, i czerpali z tego inne korzyści. Podobnie zeznający jako świadek, Marcin P. określany jako „ideowy radny” również przyznawał, że prosił Ryszarda M. o pomoc w załatwieniu pracy dla siebie jak i dla innych, np. pracy w Szpitalu Powiatowym. Fakt, że Ryszard M. (zarzut zmowy przetargowej przy budowie osiedla w Kromołowie, tzw. „Gnijącego osiedla”) nie był członkiem komisji przetargowej nie ma znaczenia, są dowody z zapisów rozmów (z podsłuchów), że ingerował w proces przetargowy, że wiedział iż Czesław I. nie ma wystarczających środków do realizacji inwestycji, ujawnił mu też informacje z przetargu. „Wszystko jest ustawione” - padają słowa nagranej rozmowy z Czesławem I. Sąd uznał wiarygodność Czesława I. oraz innych świadków, którzy potwierdzali, że Czesław I. zbierał uzgodnioną kwotę 60.000 zł łapówki dla Ryszarda M. Są dowody potwierdzające, że oskarżony osobiście decydował o przyśpieszeniu płatności dla firmy Czesława I. przed terminem.


 

JEDEN ZARZUT SĄD I INSTANCJI MA ZBADAĆ PONOWNIE


 

Sąd Rejonowy w Myszkowie uniewinnił Ryszarda M. od zarzutu przyjęcia obietnicy łapówki w kwocie 200.000 zł. Sąd Okręgowy uznał wyrok w tym punkcie za błędny i nakazał ponowne zbadanie sprawy. Sędzia A. Synakiewicz tłumaczył powody takiego orzeczenia: Jest zarzut, że Ryszard M. przyjął obietnicę łapówki, z przeznaczeniem jej na kampanię wyborczą. A to już jest czyn zabroniony. Sąd I instancji uznał zarzut za nieudowodniony, opierając się m.in. na tym, że Bartłomiej K. mówił o tym przy jednej rozmowie z oskarżonym. Tymczasem tych spotkań było przynajmniej 5. Padały propozycje za ile jaki grunt zostanie sprzedany, że grunty pójdą w przetargu za taką a taką cenę. To wszystko powodowało wrażenie, mówił o tym oskarżony Bartłomiej K. (ostatecznie skazany na 14 miesięcy więzienia), że od Ryszarda M. w Zawierciu wszystko zależy, że jest on w mieście człowiekiem wszechwładnym.


 

Co do winy Marka K. byłego wiceprezydenta miasta Zawiercie Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że zeznania obciążających go kobiet Magdaleny K. i Elżbiety K. (matka i córka) są wiarygodne, a próba ich podważenia przez obrońcę nieskuteczna. Sąd nie uznał, aby śledczy, w tym policja proponując im umorzenie postępowania (za przestępstwo wręczenia łapówki) złamała tu prawo. Prokurator godząc się na skorzystanie przez nie z umorzenia postępowania dążył do wykrycia innego, większego dobra, a mianowicie udokumentowania przestępstwa dużo większego kalibru jakim jest korupcja urzędnika samorządowego.


 

KARA MUSI BYĆ DOTKLIWA!


 

Podwyższając wymiar kary do 6 lat pozbawienia wolności, a grzywnę do 30.000 zł i 7 lat zakazu pełnienia funkcji publicznej Sąd podkreślił, że kara orzeczona przez Sąd Rejonowy w Myszkowie jest niewspółmiernie niska do szkodliwości czynu, że jest „rażąco łagodna”: -Sądy często orzekają sztampowo, że niekarany, że miał wysoką pozycję społeczną, cieszył się zaufaniem. Sprawa Ryszarda M. jest inna, nie można jej traktować szablonowo. Ryszard M. swoją pozycję społeczną uczynił elementem umożliwiającym popełnianie przestępstw, z których uczynił sobie stałe źródło dochodu.


 

Sędzia przypomniał rotę ślubowania przy obejmowaniu fotela prezydenta miasta: „dochowam wierności prawu”- nie dochował. „Powierzony mi urząd będę sprawował dla pomyślności mieszkańców miasta”. Oba te obowiązki Ryszard M. podeptał! Sędzia dodał też, że świadek „ideowy działacz” radny Marcin P. też dla siebie załatwił pracę.


 

„Sprawiedliwości nie było w Zawierciu. Nikt nie mógł uzyskać uczciwie sukcesu w przetargu, gdy przetarg był ustawiony. Dwóch przedsiębiorców startujących w przetargu zauważyło, że jeszcze nie został on rozstrzygnięty, a już firma konkurenta Czesława I. weszła na teren budowy i prowadzi prace. Tak przekonali się, że Ryszard M. jest w Zawierciu wszechwładny, a oni nic nie znaczą. Oskarżony wykorzystywał funkcje publiczne przez lata, przekonał mieszkańców, że za swoją „pomoc” oczekuje korzyści. W formie kwiatów, alkoholu czy gotówki czasem w kwotach po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Blisko przez 5 lat czynił sobie z korupcji stałe źródło dochodu.


 

Sędzia podkreślił, że surowy wyrok ma „kształtować świadomość prawną społeczeństwa. Sąd działa tu w imieniu obywateli. Ci mają nabrać przekonania, że jeżeli ktoś będzie ich krzywdził, spotka go kara. Musi to być kara dotkliwa. Przestępstwo korupcji niszczy społeczeństwo, zaufanie obywateli do Państwa, niszczy gospodarkę. Sąd chce to zaufanie przywrócić. Oskarżony nadużył zaufania ponad 100.000 mieszkańców Powiatu Zawierciańskiego. Społeczeństwo musi usłyszeć, że nie warto tak postępować, bo można kilka lat spędzić w więzieniu.


 

ARESZT UTRZYMANY


 

Sąd po krótkiej naradzie odrzucił wniosek obrońcy Ryszarda M. o uchylenie aresztu. Zdaniem Sądu choć skazany niewątpliwie jest chory, jednak nie uniemożliwia mu to odbywania kary, a orzeczona wysoka kara więzienia, jest przesłanką do tego, aby na wyznaczenie miejsca odbywania kary skazany oczekiwał w areszcie śledczym, mając ewentualnie dostęp do leczenia w szpitalnym oddziale więziennym. Sąd utrzymując areszt wziął też pod uwagę to, że skazany utrudniał postępowanie przed Sądem Okręgowym w Częstochowie, więc aby zabezpieczyć prawidłowe wykonanie kary areszt jest niezbędny. Areszt został nałożony do 30.09.2019. Tę decyzję oskarżony może zaskarżyć. Ale wprost po odczytaniu wyroku Ryszard M. został ponownie zakuty w kajdanki i w asyście Policji odwieziony do Aresztu Śledczego w Poznaniu.


 

ZMIANY W RADZIE MIASTA ZAWIERCIE


 

Ryszard M. traci też prawa publiczne, z związku z tym faktem wygasa jego mandat radnego Rady Miasta Zawiercie. W tej sprawie Komisarz Wyborczy musi jeszcze wydać postanowienie o wygaśnięciu mandatu radnego Ryszarda M. w związku z utratą praw publicznych. Jego miejsce w Radzie Miasta może objąć Zbyszek Wojtaszczyk, nr 2 na liście NAW (Niezależna Alternatywa Wyborcza). Uzyskał 245 głosów, o 40 mniej niż Ryszard M.


 

Jarosław Mazanek


 



Galeria zdjęć

Komentarze