Kurierzawiercianski.pl

ZA NIEZWYKLE GŁUPI ŻART MOŻE SPĘDZIĆ W WIĘZIENIU NAWET 8 LAT

Tomasz Urbański | 2018-08-31 12:20

(Zawiercie) W poniedziałek 13 sierpnia krótko po godzinie 23.00 wszystkie służby zostały postawione na nogi. Wszystko przez telefoniczne zawiadomienie o podłożonym w zawierciańskim szpitalu ładunku wybuchowym. Na miejsce bezzwłocznie udali się policjanci, pirotechnicy i strażacy. Na szczęście okazało się, że był to fałszywy alarm. Stróże prawa w krótkim czasie namierzyli niepoważnego „żartownisia”. Zatrzymany został 36-letni zawiercianin. Przyznał się do wywołania fałszywego alarmu bombowego. Jak się okazało, mężczyzna ma już na swoim koncie taki wybryk. Teraz grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.


 

Służby otrzymały telefoniczne zgłoszenie o podłożonej w zawierciańskim szpitalu bombie 13 sierpnia po godzinie 23.00. Natychmiast udali się tam policjanci, pirotechnicy oraz kilka zastępów straży pożarnej. Służby przeszukały pomieszczenia, które wskazane były w zgłoszeniu o rzekomym materiale wybuchowym.


 

W krótkim czasie policjanci ustalili i zatrzymali 36-letniego mężczyznę, który pokusił się o tak głupi „żart”. Jak się okazało, zawiercianin ma już na swoim koncie podobny eksces – przed trzema laty również wywołał fałszywy alarm. 36-latek trafił do policyjnego aresztu, a w czwartek 16 sierpnia miał zostać przesłuchany przez prokuratora.


 

Na szczęście przeprowadzenie ewakuacji chorych przebywających w szpitalu oraz pracowników placówki nie było konieczne.


 

- Anonimowy telefon o podłożeniu ładunków wybuchowych uruchamia całą lawinę działań policji i innych służb zaangażowanych w zabezpieczenie miejsca rzekomego podłożenia ładunku. Autorzy takich „głupich żartów” są jednak bardzo szybko ustalani. Kiedy przychodzi zapłacić za taką akcję z reguły przestaje im być do śmiechu – przekazują policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu. (es) Foto: KPP Zawiercie



Galeria zdjęć

Komentarze