Kurierzawiercianski.pl

ŻARKI ŻYJĄ HISTORIĄ O GWAŁCIE

Tomasz Urbański | 2018-02-24 12:20

(Żarki) Ta historia może być fatalną plotką, może też część historii, którą żyją całe Żarki być prawdziwa. Miesiąc, może dwa miesiące temu młody mężczyzna miał wejść do jednego z oddziałów banku w Myszkowie, gdzie napastował, być może nawet z zamiarem gwałtu, pracownicę banku. Ta miała się schronić w pomieszczeniu, gdzie trzymana jest gotówka, przed napastnikiem. Zdarzenie takie nie zostało jednak zgłoszone na policję. Za to małe miasteczko huczy od plotek, że sprawcą napaści na kobietę miałby być syn znanej w miejscowości radnej. Co więcej, w tuszowaniu sprawy pomagać mieliby wysoko postawieni politycy partii rządzącej.

 

Rzecznik KPP w Myszkowie Barbara Poznańska na pytanie Gazety Myszkowskiej: -Nie wpłynęło do nas żadne takie zawiadomienie. Jeżeli tylko otrzymalibyśmy informacje uwiarygodniające, że do takiej napaści na tle seksualnym mogło dojść, policja zajmie się sprawą z urzędu.

 

W informacjach krążących po Żarkach pojawia się konkretne nazwisko i zawód: strażak w PSP Myszków. Pytamy więc komendanta PSP w Myszkowie Sergiusza Wiśniewskiego, czy może być prawdą, że jeden ze strażaków może być zamieszany w usiłowanie gwałtu: -Druh o takim imieniu i nazwisku pracuje w naszej jednostce, ale o tym, że mógłby być zamieszany w taką historię nic nie wiem. Od dłuższego czasu przebywa on na zwolnieniu lekarskim. Z przerwami. A obecnie jest na urlopie. Mogę tylko powiedzieć, że ponieważ jego absencja chorobowa przedłużała się, skontaktowałem się z jego rodzicami. Ci powiedzieli, że ich syn jest ciężko chory, ma jakiegoś guza, leczy się, że ma być u niego zastosowane leczenie polegające na odsysaniu guza. Tak mi przekazano.

 

Udało nam się dodzwonić do ojca strażaka; nie ujawniamy nazwiska: -Syn jest chory, a teraz jest na urlopie. O niczym takim, żeby miał kogoś napaść nie wiem, niech się ta kobieta zgłosi na prokuraturę jeżeli to prawda. Mój syn jest spokojnym, dobrze wychowanym człowiekiem. Po co takie insynuacje robić?

 

GM: - Jeżeli syn jest chory, to dlaczego jest na urlopie, a nie na zwolnieniu lekarskim? Skąd mogła się wziąć taka plotka, że był sprawcą napaści na kobietę w banku?

 

Ojciec: -Jeżeli będzie potrzeba, to syn się na prokuraturę zgłosi. Jeżeli będzie potrzeba. Ja o czymś takim nie wiem. Kończmy, bo powiedziałbym panu coś nieprzyjemnego. Dosyć tego.

 

Mimo braku pewności jaki przebieg mogła mieć ta historia, czy jest prawdziwa, piszemy o niej, gdyż może w ten sposób potencjalna poszkodowana (jeżeli istnieje) zdecyduje się złożyć zawiadomienie. Jeżeli nie w swoim interesie, to dla ochrony innych kobiet. Jeżeli strażak faktycznie napadł na kobietę, to chyba nie chcielibyśmy, żeby takie przestępstwo nie zostało zbadane i ocenione. Jeżeli mamy do czynienia z osobą chorą, atak może się powtórzyć. Na inną kobietę. Czyjąś żonę, córkę. Jeżeli ktokolwiek ma wiedzę mogącą zweryfikować prawdziwość zdarzeń, prosimy o kontakt z policją lub Gazetą Myszkowską.

 

Jarosław Mazanek

jmazanek@gazetamyszkowska.pl

 


Komentarze